Connect with us

Hodowca i Jeździec

Zasada 10-let­nia

Sport i wyścigi

Zasada 10-let­nia

Grażyna Hucz

Żyjemy w cza­sach cią­głych dosko­na­leń i zmian w spo­rcie. Rekordy są nie­usta­ją­co popra­wia­ne, ponie­waż docho­dzi­my do szczy­tu moż­li­wo­ści fizycz­nych spor­tow­ców, mak­sy­mal­ny nacisk kła­dzie się na roz­wój tech­ni­ki, talen­tu i roz­wój men­tal­ny. Aby był on opty­mal­ny, nale­ży go jak naj­le­piej zapla­no­wać a przede wszyst­kim sta­le moni­to­ro­wać. Zrozumienie tej kwe­stii w odnie­sie­niu do ilo­ści i jako­ści tre­nin­gów umoż­li­wi osią­gnię­cie naj­wyż­sze­go pozio­mu w startach.

Badacze doszli do wnio­sku, że aby stać się eks­per­tem na wybra­nym polu, nale­ży odbyć 10 000 godzin tre­nin­gu. To odkry­cie wyni­ka­ją­ce z badań prze­pro­wa­dzo­nych na gru­pie uczniów i eks­per­tów, dzia­ła­ją­cych tak­że w takich dzie­dzi­nach, jak sztu­ka, muzy­ka. 10 000 godzin odpo­wia­da w przy­bli­że­niu trzem godzi­nom ćwi­czeń dzien­nie przez 7 dni w tygo­dniu przez 10 lat (czas poświę­co­ny na gry i zaba­wy na wcze­snym eta­pie roz­wo­ju nie zali­cza się do zasa­dy 10 000 godzin, nie­mniej prze­my­śla­na zaba­wa powin­na odgry­wać waż­ną rolę we wcze­snym roz­wo­ju przed wej­ściem w tre­ning wła­ści­wy). Powyższy wnio­sek popar­ty jest kom­plek­so­wym wglą­dem w roz­wój olim­pij­czy­ków USA, któ­rzy star­to­wa­li mię­dzy 1984 a 1998 rokiem. Wyniki badań ujaw­ni­ły, że więk­szość z nich poświę­ci­ła 12, 13 lat na roz­wi­ja­nie talen­tu (od począt­ku udzia­łu w wybra­nej dys­cy­pli­nie do osią­gnię­cia naj­wyż­sze­go pozio­mu). W pro­ce­sie tre­nin­go­wym waż­na jest nie tyl­ko ilość ćwi­czeń, któ­rą dany zawod­nik powi­nien wyko­nać, ale tak­że ich rodzaj (powi­nien być prze­my­śla­ny zarów­no jeśli cho­dzi o eta­py, jak i przej­ścia mię­dzy nimi). Powiedzenie „prak­ty­ka czy­ni mistrza” nie do koń­ca jest słusz­ne, nale­ża­ło­by dodać, że tyl­ko wła­ści­wa prak­ty­ka czy­ni mistrza.

Shutterstock

Shutterstock

Przemyślany tre­ning uwzględ­nia RODZAJ I INTENSYWNOŚĆ PODEJMOWANEGO WYSIŁKU. Wymagania na tre­nin­gach nie mogą być win­do­wa­ne przez dłu­gi czas bez dopro­wa­dze­nia do psy­chicz­ne­go i fizycz­ne­go wykoń­cze­nia (np. pra­ca nad kłu­sem ćwi­czeb­nym, pra­ca bez strze­mion czy przy­zwy­cza­ja­nie do wyso­ko­ści w sko­kach). Należy indy­wi­du­al­nie wyzna­czać gra­ni­ce ćwi­czeń, by zop­ty­ma­li­zo­wać kon­cen­tra­cję i wysi­łek zawodnika.
Aby zawod­nik podo­łał sta­wia­nym wyma­ga­niom, nie­zbęd­na sta­je się KONIECZNOŚĆ MOTYWACJI, a tak­że zachę­ce­nie go do emo­cjo­nal­ne­go zaan­ga­żo­wa­nia w reali­za­cję sta­wia­nych wyma­gań (błę­dem jest prze­ko­na­nie, że to nasz pod­opiecz­ny powi­nien mieć moty­wa­cję pomi­mo wszystko).
Kolejną waż­ną kwe­stią, o któ­rej nale­ży wspo­mnieć, jest fakt, iż o jako­ści tre­nin­gów decy­du­ją NIEZBĘDNE ZASOBY, takie jak dostęp do tre­ne­rów, staj­ni, sprzęt, zawo­dy, udo­god­nie­nia, wspar­cie ser­wi­su, miej­sce tre­no­wa­nia, a co naj­waż­niej­sze – dostęp do odpo­wied­nie­go konia. To pro­wa­dzi do powsta­wa­nia ogrom­nych kosz­tów, któ­re na począt­ku doty­czą rodzi­ców, a póź­niej tak­że zawod­ni­ka. Brak dosta­tecz­nej uwa­gi poświę­co­nej trzem wymie­nio­nym kwe­stiom dopro­wa­dzi do powsta­nia luk w pro­ce­sie tre­nin­go­wym, co znacz­nie ogra­ni­czy moż­li­wo­ści postę­pu na bie­żą­cym lub kolej­nym eta­pie, na któ­rym znaj­du­je się zawodnik.
W regu­le 10-let­niej w jeź­dziec­twie wyróż­nia­my 3 pod­sta­wo­we kroki:

  1. Nauka i tre­ning, aby uczyć się jeździć.
  2. Jeżdżenie i tre­no­wa­nie przy­go­to­wu­ją­ce do star­tów w zawodach.
  3. Jeżdżenie i tre­no­wa­nie przy­go­to­wu­ją­ce do wygry­wa­nia w zawodach.

Oparte na LTAD (Long-Term Athlete Development) wytycz­ne Brytyjskiej Federacji Jeździeckiej dokład­nie opi­su­ją, jak, co i kie­dy tre­no­wać. Opierają się one na cha­rak­te­ry­sty­ce roz­wo­ju zawod­ni­ka w poszcze­gól­nych okre­sach doj­rze­wa­nia (okre­sy te nie są opra­co­wa­ne na pod­sta­wie wie­ku metry­kal­ne­go, lecz pozio­mu roz­wo­ju). Jeszcze raz nale­ży pod­kre­ślić zna­cze­nie tre­nin­gu ogól­no­ro­zwo­jo­we­go na każ­dym z tych eta­pów. Charakterystyka jeź­dziec­twa jest nie­zgod­na z para­dyg­ma­ta­mi wcze­snej lub póź­nej spe­cja­li­za­cji, oso­by ukie­run­ko­wa­ne tyl­ko na jaz­dę przed 16. rokiem życia są nara­żo­ne na:

  • jed­no­wy­mia­ro­we przy­go­to­wa­nie sku­pia­ją­ce się tyl­ko na tej dyscyplinie
  • brak roz­wo­ju bazo­wych umie­jęt­no­ści sportowych
  • prze­tre­no­wa­nie pro­wa­dzą­ce do kontuzji
  • wcze­sne wypalenie
  • wcze­sna rezygnacja.

Kolejną kwe­stią jest

Środowisko roz­wo­ju talen­tu, rola tre­ne­ra i rodziny

Szeroko zakro­jo­ne bada­nia nad roz­wo­jem uta­len­to­wa­nych osób mówią nam, że talent nie jest cał­ko­wi­cie wro­dzo­ny, ale jest rów­nież wyni­kiem cią­głe­go wpły­wu śro­do­wi­ska. Optymalny roz­wój opie­ra się na zro­zu­mie­niu, w jaki spo­sób two­rzyć śro­do­wi­sko, któ­re pro­mu­je roz­wój zawod­ni­ka. Najnowsze bada­nia prof. Dave’a Collinsa ziden­ty­fi­ko­wa­ły pięć ogól­nych cech istot­nych w pro­gra­mo­wa­niu śro­do­wi­ska roz­wo­ju talentu:

1. ZINDYWIDUALIZOWANY ROZWÓJ

Zasada indy­wi­du­ali­za­cji opie­ra się na pod­sta­wo­wej świa­do­mo­ści, że każ­dy czło­wiek jest z natu­ry wyjąt­ko­wy. W celu opty­ma­li­za­cji roz­wo­ju spor­to­wiec musi być trak­to­wa­ny jako osob­nik nie­po­wta­rzal­ny i jedy­ny w swo­im rodza­ju, nale­ży zwra­cać uwa­gę na jego moc­ne i sła­be stro­ny. Jest to szcze­gól­nie waż­ne w świe­tle ogrom­nej licz­by indy­wi­du­al­nych – i zmien­nych – róż­nic, któ­re są widocz­ne zwłasz­cza u dzie­ci i mło­dzie­ży. Dzięki takie­mu podej­ściu do zarzą­dza­nia potrze­ba­mi spor­tow­ców zwięk­sza się szan­sę dostrze­że­nia każ­de­go waż­ne­go czyn­ni­ka i włą­cze­nia do roz­wo­ju jednostki.

2. PRZEWAGA CELÓW DŁUGOTERMINOWYCH NAD KRÓTKOTERMINOWYMI

Środowisko efek­tyw­nie wspie­ra­ją­ce talent musi kłaść nacisk na dłu­go­fa­lo­wy pro­ces obej­mu­ją­cy cha­rak­ter, cele i filo­zo­fię dzia­łań. Cele i filo­zo­fia muszą opie­rać się osią­ga­niu suk­ce­su na pozio­mie senior­skim. Innymi sło­wy, celem ście­żek roz­wo­ju jest wypo­sa­że­nie zawod­ni­ków w odpo­wied­nie umie­jęt­no­ści i doświad­cze­nia, któ­re pozwo­lą im sku­tecz­nie poru­szać sie po kolej­nych szcze­blach, a nie tyl­ko osią­gnąć krót­ko­ter­mi­no­wy suk­ces w danej gru­pie wie­ko­wej. Zasada ta ma rów­nież zasto­so­wa­nie do szer­szej edu­ka­cji, tzn. pro­gram ten musi zawie­rać przy­go­to­wa­nie mło­dych spor­tow­ców nie tyl­ko do roz­wo­ju poten­cja­łu w spo­rcie (bez wzglę­du na poziom, któ­ry mogą osią­gnąć), ale rów­nież przy­go­to­wa­nie ich do życia w teraź­niej­szo­ści i przyszłości.

3. SPÓJNE KOMUNIKATY

Istnieje wie­le czyn­ni­ków wpły­wa­ją­cych na mło­dych ludzi, w szcze­gól­no­ści w okre­sie ich dzie­ciń­stwa i dora­sta­nia. Wpływ, któ­ry nie­któ­re oso­by lub gru­py mają na zawod­ni­ka, róż­ni się w zależ­no­ści od danej oso­by oraz eta­pu jej roz­wo­ju. Zasadniczo pro­ble­my poja­wia się, gdy komu­ni­ka­ty przy­cho­dzą­ce do spor­tow­ca z róż­nych stron są sprzecz­ne. Istotne jest, by wia­do­mo­ści docie­ra­ją­ce do zawod­ni­ka, a pocho­dzą­ce z róż­nych aspek­tów życia spor­tow­ca były zgod­ne i spójne.

4. NACISK NA ROZWÓJ TALENTU, A NIE JEGO IDENTYFIKACJA

System roz­wo­ju talen­tów ma na celu przy­go­to­wa­nie i two­rze­nie spor­tow­ców, któ­rzy będą w sta­nie odnieść suk­ces na wyż­szym pozio­mie w spo­rcie. Skuteczny sys­tem roz­wo­ju będzie iden­ty­fi­ko­wać i roz­wi­jać te cechy, któ­re pozwo­lą osią­gnąć suk­ces na wyż­szym szcze­blu, a nie iden­ty­fi­ko­wać i wybrać tych, któ­rzy mają talent i umie­jęt­no­ści „teraz”. Istnieją dwa pod­sta­wo­we pro­ble­my z iden­ty­fi­ka­cją talen­tu w mło­dym wieku:
Pierwszym pro­ble­mem jest doj­rze­wa­nie. Jest oczy­wi­ste, i powszech­nie wia­do­mo, że dzie­ci i mło­dzież rosną i roz­wi­ja­ją się w róż­nym tem­pie. Oznacza to, że wybie­ra­jąc „naj­lep­sze­go” wyko­naw­cę w okre­sie przed lub w okre­sie doj­rze­wa­nia, pra­wie nie­uchron­nie dopro­wa­dza­my do oce­ny bie­żą­cej doj­rza­ło­ści, a nie do oce­ny pozio­mu potencjału.
Drugim pro­ble­mem jest to, że mło­dy spor­to­wiec może oka­zać się lep­szy od inne­go mło­de­go zawod­ni­ka, mimo iż nie posia­da naj­więk­sze­go poten­cja­łu, ponie­waż odbył naj­wię­cej tre­nin­gów. Jest bar­dzo trud­ne do roz­róż­nie­nia, czy na obec­ny poziom ma wpływ ilość i jakość odby­tych tre­nin­gów czy drze­mią­cy w zawod­ni­ku poten­cjał. Chociaż mło­dzi zawod­ni­cy będą poru­szać się na podob­nych fazach roz­wo­ju, i sta­wić czo­ła typo­wym pro­ble­mom z nimi zwią­za­ny­mi lub z przej­ścia­mi pomię­dzy tymi eta­pa­mi będą na nie reago­wa­ły w inny spo­sób. Ludzie roz­wi­ja­ją się z róż­ną dyna­mi­ką, potrze­bu­ją wię­cej lub mniej cza­su, by odkryć i reali­zo­wać swój poten­cjał. Talent nie jest sta­tycz­ny, ale zmie­nia się pod wpły­wem doj­rze­wa­nia i oddzia­ły­wa­nia śro­do­wi­ska. Dlatego waż­ne jest, aby pod­kre­ślić, jak waż­ne jest stwo­rze­nie śro­do­wi­ska naj­le­piej dosto­so­wa­ne­go do każ­de­go eta­pu, dla każ­de­go w indy­wi­du­al­ny sposób.

5. ZŁOŻONOŚĆ I INTEGRACJA

Dążenie do dosko­na­ło­ści w spo­rcie zale­ży od wie­lu ze sobą powią­za­nych i współ­za­leż­nych ele­men­tów. Wszystkie czyn­ni­ki wpły­wa­ją­ce na spor­tow­ca wewnętrz­nie i zewnętrz­nie mają ogrom­ny wpływ na roz­wój jego poten­cja­łu. Brak odpo­wied­niej uwa­gi dla jed­ne­go z aspek­tów postę­pu pro­wa­dzi do powsta­wa­nia trud­no­ści tak­że na innych polach. Dlatego też muszą być one usta­lo­ne i szcze­gó­ło­wo pla­no­wa­ne, a co naj­waż­niej­sze, odpo­wied­nio wdra­ża­ne. Cele takie­go pla­nu muszą być jasne, jed­no­znacz­ne i powią­za­ne z ogól­ną stra­te­gią dzia­ła­nia. Plan musi być zro­zu­mia­ły i akcep­to­wa­ny przez wszyst­kich (zawod­ni­ków, mene­dże­rów, tre­ne­rów, admi­ni­stra­to­rów, rodzi­ców i per­so­nel pomoc­ni­czy). Musi być ela­stycz­ny i dosto­so­wać się do sta­le zmie­nia­ją­cych czyn­ni­ków, któ­re oddzia­łu­ją ze sobą, ponie­waż są zintegrowane.

*

Środowisko roz­wo­ju talen­tu pro­mu­je udział rodzi­ny i przy­ja­ciół, co ma zapew­nić wspar­cie finan­so­we, trans­port, uła­twić upra­wia­nie dys­cy­pli­ny bez sta­wia­nia wygó­ro­wa­nych ocze­ki­wań i pre­sji, zapew­nia­jąc wzo­rzec dys­cy­pli­ny, cięż­kiej pra­cy, pra­wi­dło­we­go wyko­ny­wa­nia zadań i zdy­scy­pli­no­wa­nej nie­za­leż­no­ści. Podkreśla zna­cze­nie przy­ja­znej dzie­ciom szko­ły i radość z bra­nia udzia­łu w zawo­dach i tre­nin­gach, wzmac­nia poszu­ki­wa­nie i odkry­wa­nie. Wspiera podej­ście bycia dobrym i osią­ga­nia suk­ce­su. Rezygnuje z podej­ścia „dobrze – źle” na „tre­no­wa­nie, by wyko­nać lepiej”, nagra­dza podej­mo­wa­nie ryzy­ka i moty­wu­je, by na podej­mo­wa­nie decy­zji wpływ mia­ła chęć odnie­sie­nia suk­ce­su, a nie strach przed poraż­ką lub ura­zem. Zapewnia dostęp do wyso­kie­go pozio­mu jako­ści nauki jeź­dziec­twa, miejsc tre­nin­go­wych i sprzę­tu, bez­piecz­nych stan­dar­dów i pro­ce­dur, dosko­na­łych wzor­ców. Uświadamia, jak waż­ne jest zro­zu­mie­nie, że lepiej zna­czy ina­czej = zmiany.

Planowanie star­tów

LTAD okre­śla stra­te­gicz­ne ramy pro­ce­su roz­wo­ju 10-let­nie­go, któ­re­go celem jest opty­ma­li­za­cja fizycz­ne­go, tech­nicz­ne­go, tak­tycz­ne­go i psy­chicz­ne­go przy­go­to­wa­nia jeźdź­ca. Roczne pla­no­wa­nie opie­ra się na kon­kret­nie ziden­ty­fi­ko­wa­nych okre­sach (przy­go­to­waw­czy, star­to­wy i przej­ścio­wy). Podczas pla­no­wa­nia dłu­go­ter­mi­no­we­go cyklu dla zawod­ni­ka nale­ży skon­cen­tro­wać się na sze­ro­ko rozu­mia­nym jego roz­wo­ju. Biorąc pod uwa­gę etap, na któ­rym on jest, nale­ży wpro­wa­dzać zmia­ny doty­czą­ce wyma­gań, dążyć do stop­nio­wej popra­wy tech­ni­ki dzia­ła­nia i roz­wi­jać umie­jęt­no­ści tak­tycz­ne. Aby to było moż­li­we, instruk­to­rzy powin­ni znać cha­rak­te­ry­sty­kę roz­wo­ju jeźdź­ca na poszcze­gól­nych eta­pach nauki (nie­ste­ty zbyt mało zwra­ca się uwa­gi na kur­sach instruk­tor­skich na tak pod­sta­wo­wą kwe­stię). Aby osią­gnąć opty­mal­ny roz­wój, plan zawo­dów powi­nien odzwier­cie­dlać fizycz­ne, men­tal­ne i tech­nicz­ne potrze­by i moż­li­wo­ści jeźdź­ca. Struktura star­tów jest naj­po­tęż­niej­szym narzę­dziem, przy pomo­cy któ­rej okre­śla­ne jest, kie­dy, gdzie i ile jeź­dziec tre­nu­je. Poziomy i dłu­go­ści sezo­nu star­to­we­go powin­ny być dosto­so­wa­ne do zmie­nia­ją­cych się potrzeb spor­tow­ca roz­wi­ja­ją­ce­go się.

Przejścia i błę­dy w sys­te­mach sportowych

Zrozumienie kwe­stii odno­szą­cych się do zarzą­dza­nia przej­ścia­mi pomię­dzy eta­pa­mi roz­wo­ju jest kolej­nym kro­kiem do stwo­rze­nia dobrej ścież­ki roz­wo­ju zawod­ni­ka. Model LTAD pod­kre­śla, że spor­tow­cy poru­sza­ją się po wie­lu szcze­blach pro­wa­dzą­cych na szczyt. Stwierdzono, że jakość i spo­sób prze­pro­wa­dza­nych przejść mię­dzy eta­pa­mi ma decy­du­ją­ce zna­cze­nie dla pomyśl­ne­go roz­wo­ju. Przejścia to nic inne­go jak brak cią­gło­ści w prze­strze­ni życio­wej (zarów­no w życiu codzien­nym, jak i spor­to­wym itp.). waż­ne jest, by uświa­da­miać, iż taka nie­cią­głość wystą­pi i będzie wyma­gać nowe­go lub inne­go zacho­wa­nia w wyni­ku zaist­nie­nia nie­zna­nej sytu­acji. Przejścia są pro­ble­ma­tycz­ne szcze­gól­nie dla­te­go, iż oso­ba prze­cho­dzi z jed­ne­go szcze­bla na następ­ny i z regu­ły jest to zmia­na z pozio­mu zaawan­so­wa­ne­go na pozio­mie A do pozio­mu począt­ku­ją­ce­go na szcze­blu B, co czę­sto jest błęd­nie rozu­mia­ne jako uwstecz­nie­nie. Jednym z pierw­szych przejść są przej­ścia w przed­szko­lu z bycia naj­star­szym w malu­chach do bycia naj­młod­szym w star­sza­kach, przej­ście z przed­szko­la do szko­ły pod­sta­wo­wej, następ­nie do gim­na­zjum, liceum czy w koń­cu na stu­dia lub roz­po­czę­cie pra­cy zawo­do­wej. Warto wyko­rzy­stać ten przy­kład z życia codzien­ne­go, by wytłu­ma­czyć zdez­o­rien­to­wa­nej oso­bie, na czym ten mecha­nizm pole­ga i że dzie­je się tak tak­że i w spo­rcie. Należy tak­że zwięk­szyć wspar­cie spo­łecz­ne i for­mal­ne przed, w trak­cie przej­ścia i po nim.

Osoby, któ­re mogą być szcze­gól­nie podat­ne na kło­po­ty, w trak­cie przejść mogą posia­dać nastę­pu­ją cechy:

  • małe doświad­cze­nia w przej­ściach w sporcie
  • ogra­ni­cze­nie ogól­nej zdol­no­ści przy­sto­so­wy­wa­nia się do zmian z powo­dów emo­cjo­nal­nych lub zabu­rzeń behawioralnych
  • ogra­ni­cze­nie zdol­no­ści do two­rze­nia i utrzy­ma­nia sie­ci wsparcia
  • brak lub nie­wy­star­cza­ją­ce środ­ki materialne.

Omawiając pro­ble­my wyni­ka­ją­ce z bra­ku cią­gło­ści w roz­wo­ju zawod­ni­ka, nale­ży zasta­no­wić się tak­że, jakie luki wystę­pu­ją w sys­te­mach spor­to­wych, a są to:

  • pro­gram szko­le­nia doro­słych nakła­da­ny na spor­tow­ców roz­wi­ja­ją­cych się
  • pro­gram szko­le­nia i star­tów zapro­jek­to­wa­ny dla chłop­ców wyko­rzy­sty­wa­ny tak­że dla dziewcząt
  • szko­le­nia mło­dych spor­tow­ców nasta­wio­ne na osią­gnię­cia krót­ko­ter­mi­no­wych wyni­ków – „zwy­cię­stwo”, zamiast dłu­go­fa­lo­we­go pro­ce­su – „roz­wój”
  • pro­gra­my szko­le­nio­we opra­co­wa­ne bez uwzględ­nie­nia kry­tycz­nych okre­sów oraz okre­sów przy­spie­szo­nej adaptacji
  • ogól­ny brak roz­wi­ja­nia pod­sta­wo­wych umie­jęt­no­ści motorycznych
  • naj­lep­si tre­ne­rzy pra­cu­ją z eli­tą spor­tow­ców, a nie ze spor­tow­ca­mi roz­wi­ja­ją­cy­mi się
  • spe­cja­li­za­cja w spo­rcie wystę­pu­je zbyt wcześnie
  • brak wie­dzy doty­czą­cej ilo­ści i jako­ści prak­tyk wyma­ga­nych do osią­gnię­cia postę­pu i utwo­rze­nie „umie­jęt­no­ści fizycz­nej” w mło­dym wieku
  • kształ­to­wa­nie prak­ty­ki wokół wie­ku metry­kal­ne­go, a nie rozwojowego
  • brak struk­tu­ry­za­cji pla­nu treningów
  • brak pla­no­wa­nia odpo­wied­niej struk­tu­ry zawodów
  • brak zapew­nie­nia odpo­wied­nie­go śro­do­wi­ska dla spor­tow­ców roz­wi­ja­ją­cych się
  • brak zarzą­dza­nia przej­ścia­mi pomię­dzy eta­pa­mi rozwoju
  • nie­do­ce­nie­nie roli tre­ne­rów i rodzi­ny w życiu spor­tow­ców roz­wi­ja­ją­cych się.

LTAD zakła­da, iż wszyst­kie oso­by ze śro­do­wi­ska zawod­ni­ka – sędzio­wie, gospo­da­rze toru, rodzi­ce, tre­ne­rzy, opie­ku­no­wie, orga­ni­za­to­rzy zawo­dów – powin­ny posia­dać wie­dzę na temat wyma­gań sta­wia­nych jeźdź­com na poszcze­gól­nych eta­pach szko­le­nia, ich potrzeb i moż­li­wo­ści oraz prze­bie­gu roz­wo­ju psy­chicz­ne­go, fizycz­ne­go i emocjonalnego.
Filozofia LTAD zakła­da 3 fazy roz­wo­ju karie­ry jeźdź­ca, w każ­dej z nich akcent kła­dzie się na nastę­pu­ją­ce aspek­ty: naukę jaz­dy, naukę star­to­wa­nia i wygry­wa­nie. Należy uświa­do­mić jeźdź­com, że każ­dy z tych eta­pów ma swo­je zada­nia. LTAD pod­kre­śla zna­cze­nie zado­wo­le­nia ze zna­le­zie­nia się na danym etapie.
Metoda LTAD zosta­ła wpro­wa­dzo­na mię­dzy inny­mi w Brytyjskiej Federacji Jeździeckiej i jak widać po osią­ga­nych przez Anglików wyni­kach, jest skuteczna.

Artykuł przy­go­to­wa­ny na pod­sta­wie pra­cy „Planowanie tre­nin­gów i roz­wo­ju zawod­ni­ka – jeźdź­ca w opar­ciu o model Long Time Athlete Development” pod kie­run­kiem dr. Jerzego Zielińskiego. Bibliografia dostęp­na u autorki.

Więcej w Sport i wyścigi

Na górę