Connect with us

Zawód hodow­ca

Hodowla

Zawód hodow­ca

Iwona Wawrzyniak
Krzynka 4a
74-320 Barlinek
609-542-393

Końmi” zara­zi­łam” się już jako dziec­ko. Obecnie mam 39 lat i ta pasja trwa nadal. Z zawo­du jestem zoo­tech­ni­kiem, absol­went­ką AR w Szczecinie. Prowadzę 30-sto hek­ta­ro­we gospo­dar­stwo w oko­li­cach Barlinka, we wsi Krzynka . Własną hodow­lę pro­wa­dzę już 13 lat. Nigdy nie wyobra­ża­łam sobie życia bez zwie­rząt, a bez koni szcze­gól­nie, więc opu­ści­łam Szczecin żeby roz­po­cząć swo­ja przy­go­dę z koń­mi, któ­ra trwa do dzisiaj.

Pierwszą szla­chet­ną klacz kupi­łam wma­wia­jąc rodzi­nie, że będzie to koń dla mnie do jaz­dy. Projekt staj­ni któ­ry kupi­łam był jed­nak na 24 konie, ale prze­cież moż­na było go budo­wać eta­pa­mi. Kiedy mia­łam już 9 koni / 1992 rok/, cięż­ko było dalej wma­wiać wszyst­kim, że potrze­bu­ję aż tyle koni do jaz­dy. Zaczęłam pro­wa­dzić ośro­dek jeź­dziec­ki, któ­ry ist­nie­je do dziś. Wydaje mi się, że waż­ne jest pra­wi­dło­we pro­wa­dze­nie rekre­acji kon­nej, dają­cej dobre pod­sta­wy sztu­ki jeź­dziec­kiej, ale co naj­waż­niej­sze uczą­ce pra­wi­dło­we­go użyt­ko­wa­nia koni, ich obsłu­gi i nie przed­mio­to­we­go ich trak­to­wa­nia. Poza tym wpły­wy z rekre­acji pozwa­la­ją na utrzy­ma­nie koni.

W tym cza­sie rodzi­ły się już pierw­sze źre­bię­ta. Pierwsze uro­dzo­ne źre­bię nie było zbyt uda­ne, kasz­ta­no­wa­ty ogie­rek Witeź wlkp. / Wiochniak - Malwa był wycho­wa­ny bar­dzo nie­wła­ści­wie / nie­ste­ty zda­rza­ło się, że gryzł ludzi /.. Znacznie lepiej wycho­wa­łam dru­gie­go ogier­ka Lidera wlkp., od kla­czy Messalka po Lagos / Liroza- Dem/. Był bar­dzo dobrym koniem sko­ko­wym, co potwier­dził 10-tym miej­scem w czem­pio­na­tach WKKW koni 5 letnich.

Messalka / Masaja -Mandat/ hod. PGR Kwilcz , to naj­bar­dziej zasłu­żo­na moja klacz, gdyż uro­dzi­ła już u mnie 11 źrebiąt.

Stopniowo zwięk­sza­ją­ca się licz­ba koni spo­wo­do­wa­ła, że staj­nia była czte­ro­krot­nie dobu­do­wy­wa­na. Hodowla się powięk­sza­ła, choć cią­gle mia­łam kło­po­ty z zażre­bia­niem kla­czy. Mając wię­cej koni zaczę­łam je oce­niać bar­dziej obiek­tyw­nie i posta­no­wi­łam zwe­ry­fi­ko­wać mat­ki. Pierwsze moje zaku­py oka­za­ły się mało uda­ne. Drobne kla­cze, o nie­zna­nych rodo­wo­dach nie gwa­ran­to­wa­ły war­to­ścio­we­go potom­stwa. Celem hodow­li miał być koń o pre­dys­po­zy­cjach do spor­tu . Obecna staw­ka matek, któ­ra liczy 16 sztuk/ są w tym 3 kla­cze małe/ jest bar­dzo dobra.

W więk­szo­ści mat­ki są hodow­li SK Bielin - cór­ka­mi lub wnucz­ka­mi zało­ży­ciel­ki tej stad­ni­ny - 31 let­niej Liry xśl./ Lama - Styl xx- któ­ra w dobrej kon­dy­cji- jak na ten wiek- stoi w staj­ni do tej pory / . Są to kla­cze po ogie­rach Genius han., Farnik sp. , Dem han. . Jest też rodzi­na kla­czy Kalina / Krutynia - Bajan xx/ wybit­nej wkkw-istki.

Do tej pory uży­łam w hodow­li wie­lu ogie­rów takich jak:

  • BARYTON WLKP. / Berta II - Lorison XX/,
  • SAMBOR tr. / Samola -Wenden tr./,
  • HEBRON sp. / Hera - Boliwar xo/,
  • MAJDAN sp. / Manilia xx- Saturn han./,
  • KOBER sp / Kobza - Czandor sp./,
  • LETTO sp. / Linda -Caletto III hol./,
  • WALTHER sp ./ Wanilia po Genius - Leandro hol./,
  • LIBAN sp . / Lorderia - Cabrol Amicor hol./,
  • CAR sp. / Centima- Cabrol Amicor hol./

Szczególnie cen­ne potom­stwo pozo­sta­wił ogier WALTHER / Leandro- Wanilia xx po Genius/ . Klacze po nim zamie­rzam przed­sta­wić na wysta­wach hodowlanych .

Bardzo dobre źre­bię­ta rodzą się po ogie­rze CAR, któ­rym już kry­je dru­gi rok. CAR po Cabrol Amicor hol., ma bar­dzo dobry rodo­wód. Ze stro­ny mat­ki Centimy jest Orly T / nio­są­cy krew słyn­ne­go Ramzesa oraz wybit­ny koń spor­to­wy i repro­duk­tor Kobryń./ przez wie­le lat czo­ło­wy w SK Liski/

Muszę zazna­czyć, że na poprzed­niej wysta­wie w Łobzie odnio­słam duży suk­ces. Mojej hodow­li klacz Limara sp. / Liroza po Chersoń xx- po Farnik sp./ zaję­ła 4 miej­sce za koń­mi nowie­lic­ki­mi i bielińskimi.

Mijały lata któ­re przy­nio­sły kolej­ne dobu­do­wy staj­ni, a w rezul­ta­cie wybu­do­wa­nie dru­giej. Wiązało to się z wie­lo­ma kło­po­ta­mi szcze­gól­nie finan­so­wy­mi - nauczy­łam się w ramach oszczęd­no­ści - nawet werkować.

Zdawałam sobie spra­wę, że hodow­la koni nie jest łatwa i nie przy­no­si szyb­ko efek­tów hodow­la­nych. Niektórzy mi mówią, że szko­da wkła­dać w to tak wie­le pasji , ale uwa­żam że się mylą. Stado koni szla­chet­nych liczy obec­nie 50 sztuk.

Żywienie koni w moim gospo­dar­stwie jest bar­dzo dro­gie, gdyż nie posia­dam odpo­wied­nich pastwisk. Konie któ­re na nich prze­by­wa­ją przez 8 mie­się­cy w roku są nor­mal­nie żywio­ne zbo­żem i sia­nem. Wielką wagę przy­kła­dam do sys­te­ma­tycz­ne­go odro­ba­cza­nia co kwar­tał, gdyż wyda­je mi się że wte­dy są mniej­sze pro­ble­my z kol­ka­mi. Z roku na rok popra­wiam żywie­nie w odcho­wie źre­biąt, szcze­gól­ną tro­ską obej­mu­jąc te do roku. W staj­ni oprócz mnie są dwie oso­by, więc bra­ku­je cza­su na wie­le rzeczy.

W dal­szym cią­gu nie radzę sobie z waż­nym skład­ni­kiem pra­cy hodow­la­nej , jakim jest spraw­dze­nie war­to­ści użyt­ko­wej hodo­wa­nych prze­ze mnie koni. Sukcesy Lidera w WKKW, były do tej pory naj­więk­szym spor­to­wym osią­gnię­ciem mojej hodow­li.. Duży koszt utrzy­ma­nia konia w tre­nin­gu spor­to­wym oraz sła­by poziom zatrud­nia­nych prze­ze mnie jeźdź­ców, powo­du­ją , że użyt­ko­wa­nie spor­to­we hodo­wa­nych prze­ze mnie kon­ni jest niedostateczne.

Cieszy jed­nak fakt, ze dzię­ki bar­dzo dobre­mu mate­ria­ło­wi gene­tycz­ne­mu jaki zgro­ma­dzi­łam „moje konie” już odno­szą wyni­ki na wysta­wach hodow­la­nych, a wie­rzę, że przyj­dzie czas na suk­ce­sy w sporcie.

Przy tej oka­zji pra­gnę zwró­cić uwa­gę na fakt nie­rów­ne­go trak­to­wa­nia hodow­li pry­wat­nej i pań­stwo­wej, choć te róż­ni­ce się już zacie­ra­ją. Szczególnie jest przy­kre gdy na wysta­wach lub czem­pio­na­tach, któ­re obok zawo­dów sta­no­wią spraw­dzian pra­cy hodow­la­nej , nie mówi się nic o pry­wat­nych hodow­cach, wymie­nia­jąc pre­zen­to­wa­ne przez nich konie. Przedstawienie hodow­cy .sta­no­wi nie­jed­no­krot­nie jedy­ną satys­fak­cje z pra­cy i jedy­ną zachę­tę do jej kon­ty­nu­owa­nia. Myślę, że to waż­ny aspekt gdyż dal­sza pry­wa­ty­za­cja hodow­li jest nie­unik­nio­na. Nierówność hodow­li pań­stwo­wej i pry­wat­nej do tej pory obja­wia się nie­moż­li­wo­ścią trwa­łe­go ozna­ko­wa­nia (nume­rem stad­ni­ny i źre­bię­cia) rodzą­cych się źre­biąt w tej dru­giej. Moim zda­niem wpro­wa­dza to do hodow­li moż­li­wość wie­lu rodo­wo­do­wych oszustw, co jest niekorzystne.

Obecnie jestem człon­kiem Zachodniopomorskiego Związku Hodowców Koni i waż­ny jest fakt, że widać wie­le nowych ini­cja­tyw tego związ­ku, mają­cych na celu pomoc hodow­com. Musze się tu pochwa­lić, że wcze­śniej nale­żąc do Związku Hodowców Koni Ziemi Lubuskiej otrzy­ma­łam zło­tą odzna­kę Związku Hodowców koni oraz medal brą­zo­wy za osią­gnię­cia w hodow­li( zmia­na związ­ku wyni­ka­ła ze zmia­ny podzia­łu tery­to­rial­ne­go kraju).

W zeszłym roku posta­no­wi­łam sko­rzy­stać z fun­du­szy unij­nych - pro­gra­mu Sapard dzia­ła­nia II, gdyż powstał pomysł zało­że­nia hodow­li koni zim­no­krwi­stych. Wybór padł na per­sze­ro­ny. Dzięki namo­wom Pana Andrzeja Sarnowskiego i pomo­cy Pana Rafała Mazurkiewicza spro­wa­dzi­łam do Polski sta­do 5-ciu kla­czy / 4 źrebne/ i ogiera./obecnie konie odby­wa­ją kwa­ran­tan­nę /. Po kil­ku­dzie­się­ciu latach nie­obec­no­ści tej rasy w Polsce, już wkrót­ce uro­dzi się pierw­sze źre­bię perszerońskie.

Jestem bar­dzo zado­wo­lo­na , że się uda­ło a konie te już zyska­ły moją sym­pa­tię . Konie tej rasy są głow­nie maści siwej i karej.

Szczególnie obie­cu­ją­co wyglą­da trzy­let­ni kary ogier MENDIAN DU PERCHE , któ­re­mu ruchu w kłu­sie może pozaz­dro­ścić wie­le szla­chet­nych koni. Konie te mają­ce 170 cm w kłę­bie , 29 cm obwo­du nad­pę­cia i oko­ło 1000 kg , są dosko­na­le pre­dys­po­no­wa­ne do dłu­go­trwa­łe­go ruchu , co jest rzad­ko­ścią u koni zim­no­krwi­stych. Cecha tej sta­rej rasy fran­cu­skiej jest dobry cha­rak­ter i duża inte­li­gen­cja, dzię­ki wpły­wom krwi orien­tal­nej. Jedyną ich wadą jest duża cena tych koni, przez co nie były spro­wa­dza­ne do pol­ski przez tak wie­le lat.

Perszerony jako rasa są bar­dzo cenio­ne na całym świe­cie, szcze­gól­nie w USA /gdzie osią­ga­ją nawet 2 m w kłębie/, Japonii i Australii, dzię­ki dobre­mu cha­rak­te­ro­wi , oka­za­łe­mu wyglą­do­wi, dosko­na­łej użyt­ko­wo­ści zaprzę­go­wej i wierzchowej.

Uważam że mate­riał, któ­ry spro­wa­dzi­łam uży­ty do hodow­li i do krzy­żó­wek mię­dzy­ra­so­wych, w spo­sób istot­ny mógł­by popra­wić pomia­ry zoo­me­trycz­ne hodo­wa­nych w Polsce koni zim­no­krwi­stych. Hodowla koni zim­no­krwi­stych na rzeź, sta­no­wi prze­cież waż­ne źró­dło docho­du wie­lu gospo­darstw. Perszerony są jed­no­cze­śnie dosko­na­ły­mi koń­mi robo­czy­mi, bo to prze­cież do per­sze­ro­nów nale­ży świa­to­wy rekord ucią­gu. Jak poda­je W. Pruski w „Hodowla zwie­rząt gospo­dar­skich w kró­le­stwie pol­skim w latach 1815- 1918” kla­cze per­sze­roń­skie i w typie per­sze­ro­na sta­no­wi­ły więk­szość pogło­wia wśród matek hodo­wa­nych kla­czy zim­no­krwi­stych w tym okre­sie. Klacze te były cenio­ne jako mate­riał hodow­la­ny, a ich wpływ widać do dnia dzi­siej­sze­go na tere­nie byłe­go woje­wódz­twa lubelskiego.

W związ­ku z nowym kie­run­kiem hodow­li muszę zna­leźć odpo­wied­nie gospo­dar­stwo, speł­nia­ją­ce wymo­gi tak licz­ne­go sta­da koni. Na począt­ku kie­dy posta­no­wi­łam hodo­wać konie nie prze­wi­dy­wa­łam, że uda mi się stwo­rzyć taką hodow­lę i teraz cze­ka mnie prze­pro­wadz­ka ze wzglę­du na brak pastwisk.

Cieszę się ‚że mogłam zapre­zen­to­wać swo­ja hodow­lę koni choć przy­kro mi , że nie mogłam poświę­cić na przy­go­to­wa­nie tego arty­ku­łu tyle cza­su ile bym chcia­ła . To trud­ny okres gdyż trwa­ją for­mal­no­ści zwią­za­ne z przy­jaz­dem per­sze­ro­nów, rodzą mi się kolej­ne szla­chet­ne źre­bię­ta przez co mało sypiam / w tym roku ocze­ku­je ich 14 /. W momen­cie kie­dy to piszę uro­dził się kary ogie­rek / 7 źre­bię w tym roku/ po ogie­rze Car od mat­ki po Geniusie - oddał smół­kę i piję sia­rę. Ciekawe czy będzie to dobry koń? Czy uda mi się go spraw­dzić w spo­rcie ? Czy per­sze­ro­ny spraw­dzą się w Polskiej hodowli?

Więcej w Hodowla

Na górę