Connect with us

Wskazania przed roz­po­czę­ciem budo­wy ośrod­ka hip­picz­ne­go

Hodowla

Wskazania przed roz­po­czę­ciem budo­wy ośrod­ka hip­picz­ne­go

Ewa Jodkowska

Coraz więk­sze zain­te­re­so­wa­nie koń­mi w naszym kra­ju prze­ja­wia się rów­nież w potrze­bach zapew­nie­nia warun­ków dogod­nych dla pro­wa­dze­nia dzia­łal­no­ści hodow­la­nej lub spor­to­wej. Warto sobie uzmy­sło­wić, że reali­za­cja tych zamie­rzeń w więk­szej mie­rze potrzeb­na jest ludziom niż koniom.

LOKALIZACJA

Ośrodek dla hodow­li koni lub spor­tu jeź­dziec­kie­go powi­nien powstać w tere­nie o prze­pusz­czal­nych gle­bach, gdzie poziom wód pod­skór­nych jest 1,5 m poni­żej tere­nu. W naszej sze­ro­ko­ści geo­gra­ficz­nej staj­nie nale­ży budo­wać osią dłu­gą w kie­run­ku pół­noc­no-połu­dnio­wym, co zapew­nia rów­no­mier­ne oświe­tle­nie. Jeżeli w danej oko­li­cy wie­ją sil­ne wia­try, staj­nie powin­ny stać od stro­ny pod­wietrz­nej, a jeże­li teren jest pagór­ko­wa­ty, to niżej od budyn­ków miesz­kal­nych, a wyżej niż miej­sce na nawóz. Pomieszczenia inwen­tar­skie muszą być odda­lo­ne od dróg szyb­kie­go ruchu o 25 m, od kolei o 50 m, od lecz­nic wete­ry­na­ryj­nych od stro­ny nawietrz­nej o 100 m. W pobli­żu staj­ni znaj­du­je się pły­ta gno­jo­wa, któ­ra powin­na być w odle­gło­ści co naj­mniej: 30 m od budyn­ków miesz­kal­nych na sąsied­niej dział­ce, 4 m od gra­ni­cy dział­ki, 50 m od budyn­ków prze­twór­stwa rol­no-spo­żyw­cze­go i maga­zy­nów środ­ków spo­żyw­czych, 15 m od stud­ni, 10 m od maga­zy­nów na paszę i ziar­na oraz silo­sów na kiszon­kę, 5 m od silo­sów na zbo­ża i pasze.

Pod uwa­gę nale­ży też brać łatwość dojaz­du do obiek­tów i komu­ni­ka­cję wewnętrz­ną. Szczególnie waż­ne jest zapew­nie­nie bez­piecz­nych prze­pę­dów na pastwi­sko, nie przez dro­gi szyb­kie­go ruchu. Istotnym, nie­ste­ty czę­sto zapo­mi­na­nym, aspek­tem w pla­no­wa­niu budow­nic­twa inwen­tar­skie­go jest zie­leń. Sadzenie pasów roślin­no­ści ochron­nej powin­no roz­po­cząć się wraz z budo­wą staj­ni. Nie tyl­ko ze wzglę­dów este­tycz­nych, lecz i prak­tycz­nych. Na przy­kład szyb­ko rosną­ce topo­le lub żywo­płot z czar­ne­go bzu czy dzi­kie wino tłu­mią hałas, jano­wiec nisz­czy Bacterium coli i dzia­ła anty­bio­tycz­nie, czar­na mor­wa oraz przy­tu­li­ca (lep­czy­ca) mają zna­cze­nie bak­te­rio­bój­cze i odstra­sza­ją muchy.

PASTWISKO

Żadnym zwie­rzę­tom pastwi­sko nie jest tak bar­dzo potrzeb­ne jak koniom. Zarówno jako pasza, jak i miej­sce pra­wi­dło­we­go wycho­wu, wzro­stu i roz­wo­ju. Planując wypa­sa­nie koni, nale­ży prze­wi­dzieć obszar oko­ło 0,8-1,0 ha pastwisk na jed­ne­go konia.

Zazwyczaj konie są wypa­sa­ne od kwiet­nia-maja do paź­dzier­ni­ka. Do prze­by­wa­nia na pastwi­sku nale­ży je przy­zwy­cza­jać, zada­jąc im wcze­śniej zie­lon­kę do żło­bów. Pierwszy raz po zimie powin­ny być wypusz­czo­ne na pastwi­sko wte­dy, gdy tra­wy osią­gną wyso­kość ok. 20 cm, począt­ko­wo na godzi­nę w cią­gu dnia, następ­nie stop­nio­wo wydłu­ża­jąc okres pasie­nia. Źrebięta po raz pierw­szy wycho­dzą poza staj­nię w trze­cim dniu swe­go życia na 10-15 min. Po pierw­szym tygo­dniu życia mogą już iść z mat­ką na pastwi­sko.

Konie doro­słe, prze­by­wa­jąc na pastwi­sku przez całą dobę, ok. 70% cza­su poświę­ca­ją na pasie­nie, 23% na sta­nie, 3,5% leże­nie i 3,5% ruch. Źrebięta kró­cej się pasą − ok. 55,5%, dłu­żej sto­ją − 19,5%, leżą − 7% i wię­cej bie­ga­ją − 18%.

W poszu­ki­wa­niu sma­ko­wi­tych roślin konie poko­nu­ją wie­le kilo­me­trów. Najchętniej zry­wa­ją: życi­cę trwa­łą, wie­chli­nę łąko­wą, kostrze­wę łąko­wą, mie­tli­cę bia­ła­wą, kup­ków­kę pospo­li­tą, sto­kło­sę bez­ost­ną, tymot­kę łąko­wą. Podczas cało­do­bo­we­go prze­by­wa­nia na pastwi­sku konie zja­da­ją kil­ka­na­ście do kil­ku­dzie­się­ciu, nawet do 30 kg runi pastwi­sko­wej. Bezpośrednio pobie­ra­ne przez nie rośli­ny mają więk­szą war­tość odżyw­czą niż dostar­cza­ne im w posta­ci sko­szo­nej zie­lon­ki. Uzupełnieniem żywie­nia pastwi­sko­we­go powin­no być poda­wa­nie soli w posta­ci liza­wek. Koniom nale­ży umoż­li­wić sta­ły dostęp do wody lub co naj­mniej trzy razy w cią­gu dnia ją dowo­zić. Nieodpowiednia jest woda ze zbior­ni­ków sto­ją­cych.

Pastwiska obsie­wa się jesie­nią lub na wio­snę, pamię­ta­jąc o rośli­nach pre­fe­ro­wa­nych przez konie. Zalecana na 1000 m2 mie­szan­ka zawie­ra: 1,5 kg wie­chli­ny łąko­wej, 1,0 kg kostrze­wy, 0,6 kg raj­gra­su, 0,5 kg tymot­ki, 0,4 kg lucer­ny chmie­lo­wej w mie­szan­ce z koni­czy­ną. Dobrze jest dodać ok. 0,5 kg ziół, np. krwaw­ni­ka, dzi­kiej mar­chwi, kmin­ku.

Pastwiska powin­ny być pie­lę­gno­wa­ne. Należy zbie­rać odcho­dy koni, aby zapo­bie­gać roz­prze­strze­nia­niu się paso­ży­tów. Kwaterę po każ­do­ra­zo­wym wypa­sie­niu lub wyko­sze­niu nawo­zi się sale­trą wapien­no-amo­no­wą w ilo­ści 5 kg na1000 m2 i dodat­ko­wo w mar­cu w ilo­ści 10 kg. Każdego roku od paź­dzier­ni­ka do lute­go pastwi­ska nawo­zi się też super­fos­fa­tem − 25 kg i nawo­za­mi pota­so­wy­mi − 20 kg. Dla popra­wy wydaj­no­ści pastwi­ska moż­na też sto­so­wać kom­post przed wap­no­wa­niem. Po nawo­że­niu ponow­nie moż­na wpu­ścić tam konie po 4 tygo­dniach. Lepiej jest jed­nak, gdy następ­ny pokos jest wyko­rzy­sty­wa­ny jako łąka i wyka­sza­ny mecha­nicz­nie. W ramach pie­lę­gna­cji pastwisk nale­ży usu­wać mchy oraz kre­to­wi­ska, roz­gra­bia­jąc je. W okre­sie suszy pastwi­ska powin­ny być nawad­nia­ne. Na źle pie­lę­gno­wa­nych, nie­wap­no­wa­nych pastwi­skach wystę­pu­ją rośli­ny szko­dli­we dla koni. Najpopularniejszy jest jaskier, któ­ry jest tru­ją­cy tyl­ko w sta­nie suro­wym. Trujące są też: kon­wa­lia, zimo­wit, hia­cynt. Niepożądane są pokrzy­wy, osty, pod­biał. Przy ogro­dze­niach pastwisk nie powin­ny rosnąć nastę­pu­ją­ce krze­wy: cis, buksz­pan, aka­cja, wil­cza jago­da, ligu­ster, zło­to­kap, tuja, ole­an­der, rodo­den­dron.

W orga­ni­za­cji utrzy­my­wa­nia pastwi­sko­we­go koni naj­lep­szy jest wypas kwa­te­ro­wy o wymia­rach poszcze­gól­nych pastwisk 400-600 m2. Na jed­nej kwa­te­rze powin­ny one prze­by­wać tak dłu­go, aż w mia­rę rów­no wyko­rzy­sta­ją ruń, nie wygry­za­jąc jej jed­nak zupeł­nie.

Grodzenie pastwisk jest kosz­tow­ne, zatem nale­ży roz­pa­trzyć róż­ne moż­li­wo­ści. Drewniane ogro­dze­nie jest odpo­wied­nie wte­dy, gdy jest oko­ro­wa­ne, impre­gno­wa­ne i smo­ło­wa­ne. Często jest obgry­za­ne przez konie lub łama­ne. Mocniejsze jest ogro­dze­nie wyko­na­ne z rur meta­lo­wych przy­mo­co­wa­nych do beto­no­wych słup­ków. Wysokość ogro­dze­nia wyno­si oko­ło 1-1,5 m, poni­żej na wys. 0,5-1,0 m znaj­du­je się dru­ga żerdź. Podtrzymujące słup­ki powin­ny być wko­pa­ne w zie­mię na głę­bo­kość oko­ło 1 m, roz­sta­wio­ne w odle­gło­ści ok. 3-4 m od sie­bie. Należy pamię­tać o tym, że żer­dzie zawsze przy­bi­ja się od stro­ny pastwi­ska. Coraz więk­szą popu­lar­no­ścią wśród hodow­ców cie­szą się inne ogro­dze­nia, tzw. elek­trycz­ne pastu­chy, czę­sto zabez­pie­cza­ją­ce dodat­ko­we ogro­dze­nie siat­ko­we.

W celu ochro­ny koni przed nad­mier­nym nasło­necz­nie­niem pożą­da­na jest choć­by mała kępa drzew (wierz­by, olchy), któ­re na pastwi­sku powin­ny być ogro­dzo­ne, aby konie nie mogły ich obgry­zać. Dobrym roz­wią­za­niem jest też wia­ta. Przy cało­rocz­nym utrzy­my­wa­niu koni na pastwi­sku nale­ży posta­wić naj­prost­szą, naj­le­piej drew­nia­ną staj­nię, w któ­rej jed­na ze ścian, naj­le­piej od stro­ny połu­dnio­wej, może być otwar­ta, stąd też i nazwa staj­ni. Przy dużej ilo­ści sło­my i sia­na konie w takich warun­kach mogą prze­trzy­mać nawet sro­gą zimę. Trzeba prze­wi­dzieć odpo­wied­nią powierzch­nię przy­pa­da­ją­cą na jed­ne­go konia duże­go (9-12 m2) lub kuca (9 m2). Stajnia otwar­ta powin­na stać na naj­wyż­szym miej­scu tere­nu, aby nie była wil­got­na z powo­du rosy czy opa­dów atmos­fe­rycz­nych. Jej dach od stro­ny bez ścia­ny powi­nien kil­ka­dzie­siąt cm wysta­wać dla ochro­ny przed nasło­necz­nie­niem. Z tego też powo­du powi­nien być on dobrze izo­lo­wa­ny, tzn. oprócz desek, papy czy bla­chy powin­na znaj­do­wać się dodat­ko­wa war­stwa np. weł­ny mine­ral­nej lub sty­ro­pia­nu. Podłoga w takiej staj­ni powin­na być kil­ka cen­ty­me­trów wyżej niż resz­ta tere­nu, wysy­pa­na żwi­rem lub pia­skiem, dopie­ro na tym uło­żo­ny jest „mate­rac”, tzn. 25-cen­ty­me­tro­wa war­stwa mchu, igli­wia i siecz­ki. Dopiero na taki pod­kład daje się ściół­kę ze sło­my, któ­rą czę­ścio­wo, w mia­rę zabru­dze­nia, wymie­nia się na świe­żą. Raz do roku wymie­nia się całe pod­ło­że.

Konie prze­by­wa­ją­ce cały rok na pastwi­sku jesie­nią pora­sta­ją gęstą sier­ścią, któ­ra chro­ni je przed nie­ko­rzyst­ny­mi warun­ka­mi zewnętrz­ny­mi. Atakowane są przez muchy, gzy, koma­ry. Przy szcze­gól­nym ich natę­że­niu nale­ży sto­so­wać dostęp­ne środ­ki nisz­czą­ce, pamię­ta­jąc, że nie mogą one szko­dzić zdro­wiu koni.

Pastwiskowanie koni jest naj­tań­szym spo­so­bem utrzy­ma­nia tych zwie­rząt. Nie wyma­ga czę­stej opie­ki ze stro­ny czło­wie­ka. Należy jed­nak pamię­tać, że kon­takt z nimi i obła­ska­wia­nie są waż­ne dla póź­niej­sze­go ich użyt­ko­wa­nia. Konie powin­ny być nauczo­ne przy­cho­dze­nia na głos czło­wie­ka. Będą to zawsze robi­ły, jeże­li takie zacho­wa­nie będzie koja­rzy­ło się im z przy­jem­no­ścią, na przy­kład otrzy­ma­niem jabł­ka czy kawał­ka chle­ba.

Swobodne poru­sza­nie się na pastwi­sku korzyst­nie wpły­wa na stan zdro­wia koni, szcze­gól­nie źre­biąt. Sprzyja pra­wi­dło­we­mu roz­wo­jo­wi ukła­dów odde­cho­we­go, mię­śnio­we­go oraz kost­ne­go i w naj­szer­szym poję­ciu powło­ko­we­go, zarów­no odno­śnie do jako­ści kopyt, jak i sier­ści oraz sta­nu skó­ry. Promieniowanie sło­necz­ne poprzez ultra­fio­let wpły­wa na syn­te­ty­zo­wa­nie w skó­rze wita­mi­ny D, wzra­sta poziom hemo­glo­bi­ny i ery­tro­cy­tów. Przebywanie na otwar­tej prze­strze­ni pod­czas róż­nej pogo­dy har­tu­je zwie­rzę­ta.

Przebywanie na pastwi­sku wyzwa­la w koniach natu­ral­ne wzor­ce zacho­wa­nia się, co dla użyt­kow­ni­ków koni ma kapi­tal­ne zna­cze­nie w pra­wi­dło­wym orga­ni­zo­wa­niu stad­ni­ny lub ośrod­ka jeź­dziec­kie­go. Zwłaszcza dla źre­biąt pastwi­sko jest naj­lep­szym czyn­ni­kiem wycho­waw­czym i pierw­szym pla­cem tre­nin­go­wym.

Oczywiste jest, że wraz z inten­sy­fi­ka­cją użyt­ko­wa­nia koni w znacz­nym stop­niu odbie­ga­ją­ce­go od warun­ków życia w natu­rze utrzy­my­wa­nie ich tyl­ko na pastwi­sku nie dawa­ło­by szans na współ­za­wod­nic­two w zawo­dach lub wyści­gach, a nawet zagra­ża­ło­by ich życiu. Dla zapew­nie­nia dobro­sta­nu koni nale­ży uwzględ­niać ich potrze­by wyni­ka­ją­ce ze sta­nu zdro­wia, fizjo­lo­gii orga­ni­zmu, wzor­ców beha­wio­ral­nych i zasad życia w sta­dzie.

STAJNIE

Przed budo­wą staj­ni nale­ży wziąć pod uwa­gę koniecz­ność zapew­nie­nia poniż­szych warun­ków.

Temperatura oto­cze­nia. Konie w zależ­no­ści od stop­nia akli­ma­ty­za­cji mogą żyć w sze­ro­kim spek­trum tem­pe­ra­tu­ro­wym. Dobrze zno­szą tem­pe­ra­tu­ry poni­żej 0oC, a tak­że ponad 20oC. Zdrowsze są tem­pe­ra­tu­ry niż­sze, ale wów­czas konie wyma­ga­ją wię­cej paszy do utrzy­ma­nia sta­łej tem­pe­ra­tu­ry cia­ła. Z kolei tem­pe­ra­tu­ry zbyt wyso­kie, zwłasz­cza w połą­cze­niu z wyso­ką wil­got­no­ścią, sprzy­ja­ją roz­wo­jo­wi drob­no­ustro­jów cho­ro­bo­twór­czych. Optimum tem­pe­ra­tu­ro­we w staj­ni wyno­si 8-10oC.

Wilgotność względ­na. Wysoki poziom wil­got­no­ści powie­trza spra­wia, że nawet w cie­płej staj­ni odczu­wa­ny jest chłód, zwie­rzę­ta mogą mieć trud­no­ści z oddy­cha­niem, a skra­pla­ją­ca się para wod­na powo­du­je nisz­cze­nie prze­gród kon­struk­cyj­nych i rdze­wie­nie meta­lo­wych przed­mio­tów. Optymalna wil­got­ność względ­na w staj­niach wyno­si od 30-70%.

Stężenie gazów szko­dli­wych. Stężenie dwu­tlen­ku węgla nie powin­no prze­kra­czać 3000 ppm i siar­ko­wo­do­ru do 5 ppm, a kon­cen­tra­cja amo­nia­ku nie powin­na prze­kra­czać 20 ppm.

Ruch powie­trza. Przeciągi w staj­ni, zwłasz­cza przy dużej wil­got­no­ści powie­trza, sta­no­wią praw­dzi­we zagro­że­nie dla zdro­wia koni. W celu utrzy­ma­nia odpo­wied­nie­go ruchu powie­trza, tzn. w gra­ni­cach 0,2-0,5 m/sek, nale­ży sto­so­wać odpo­wied­nią wen­ty­la­cję. W staj­niach z pod­da­szem użyt­ko­wym wystar­cza­ją­ca jest wen­ty­la­cja gra­wi­ta­cyj­na przy wiel­ko­ści otwo­rów nawiew­nych 0,1m2/konia, a wycią­go­wych 0,3m2/konia.

Oświetlenie. Konie są zwie­rzę­ta­mi dnia dłu­gie­go, co ozna­cza, że w okre­sie dni wio­sen­nych i let­nich, gdy zmrok zapa­da dopie­ro póź­nym wie­czo­rem, naj­in­ten­syw­niej rosną i się roz­wi­ja­ją. Światło potrzeb­ne jest też do uak­tyw­nie­nia funk­cji roz­rod­czych. Właściwe oświe­tle­nie w staj­ni okre­śla się sto­sun­kiem powierzch­ni szyb w oknach do powierzch­ni pod­ło­gi. Iloraz ten powi­nien wyno­sić od 1:10 (dla koni hodow­la­nych, wyczy­no­wych i mło­dzie­ży) do 1:15 (dla pozo­sta­łych). Okna o kształ­cie pro­sto­ką­ta leżą­ce­go nale­ży umiesz­czać na wyso­ko­ści 2,5 m nad pod­ło­gą.

Wentylacja. Najczęściej spo­ty­ka­na i na ogół wystar­cza­ją­ca jest wen­ty­la­cja gra­wi­ta­cyj­na. Warunkiem jej spraw­ne­go dzia­ła­nia jest róż­ni­ca tem­pe­ra­tu­ry pomię­dzy staj­nią a śro­do­wi­skiem zewnętrz­nym wyno­szą­ca co naj­mniej 5°C, sto­su­nek powierzch­ni otwo­rów wywiew­nych do nawiew­nych: 1:0,7, szczel­na i gład­ka powierzch­nia ścian kana­łów wycią­go­wych i spraw­ny wywietrz­nik, znaj­du­ją­cy się nad kale­ni­cą dachu.

Zaopatrzenie w wodę i paszę. Konie wypi­ja­ją prze­cięt­nie od 10 do 30 l wody,  a w upal­ne dni dużo wię­cej. Powinny mieć poidła samo­czyn­ne. Normowanie paszy uza­leż­nia się od bar­dzo wie­lu czyn­ni­ków, ale dla celów orga­ni­za­cji stad­ni­ny nale­ży przy­jąć, że na jed­ne­go konia potrze­ba oko­ło 5 kg owsa lub innej paszy tre­ści­wej, 5 kg sia­na i 5 kg sło­my. W zależ­no­ści od tego nale­ży pla­no­wać wiel­kość paszar­ni.

Kanalizacja. W cią­gu doby koń wyda­la 5-12 razy mocz w ilo­ści 5-10 l i kał w ilo­ści 9-10 kg. Dla utrzy­ma­nia czy­sto­ści w staj­ni i zapo­bie­ga­nia nad­mier­ne­mu stę­że­niu gazów (zwłasz­cza amo­nia­ku) sta­łe odcho­dy powin­ny być regu­lar­nie usu­wa­ne, a cie­kłe powin­ny mieć odpływ, cho­ciaż nale­ży pod­kre­ślić, że odcho­dy koni nie powo­du­ją nad­mier­ne­go zawil­go­ce­nia pod­ło­ża. Należy prze­wi­dzieć zbior­nik na gno­jów­kę o wiel­ko­ści 1 m3/konia.

Najczęściej spo­ty­ka­ne staj­nie mają sze­ro­kość 11 m i wyso­kość od 3,5 do 4 m. Długość staj­ni usta­la się w zależ­no­ści od licz­by bok­sów, któ­rych ścia­ny wzdłuż kory­ta­rza mają dłu­gość 3-4 m. Szerokość kory­ta­rza wyno­si co naj­mniej 2 m w staj­ni jed­no­rzę­do­wej i 3 m w dwu­rzę­do­wej. W staj­ni wszyst­kie wro­ta muszą być otwie­ra­ne na zewnątrz i w poło­wie dzie­lo­ne pozio­mo. W ten spo­sób moż­li­we jest otwie­ra­nie gór­nej poło­wy, nie­za­leż­nie od dol­nej. Dwie gór­ne poło­wy drzwi powin­ny być pra­wie cały czas otwar­te. Szerokość wrót głów­nych to 300 cm, a wyso­kość 270 cm. Najlepszym mate­ria­łem budow­la­nym jest drew­no.
Podłoga w staj­ni musi być trwa­ła, wytrzy­ma­ła i odpor­na na dzia­ła­nie czyn­ni­ków mecha­nicz­nych oraz che­micz­nych, pozba­wio­na wszel­kich dziur, zagłę­bień czy źle zamo­co­wa­nych, luź­nych ele­men­tów kon­struk­cyj­nych. Ma być wyko­na­na z mate­ria­łu zapo­bie­ga­ją­ce­go prze­sią­ka­niu wody. Powinna być łatwa w czysz­cze­niu. Nie może być śli­ska. Jej pod­sta­wę sta­no­wi utwar­dzo­ne pod­ło­że, bez humu­su, następ­nie 15-20 cm żuż­lu, żwi­ru lub tłucz­nia i 10-15 cm szlich­ty beto­no­wej, następ­nie war­stwa zatrzy­mu­ją­ca wil­goć, np. papy lub folii i dalej beton lub cegła klin­kie­ro­wa. Podłoga w bok­sach powin­na mieć 1-2% spa­dek w stro­nę row­ków ście­ko­wych na kory­ta­rzu. Rowki powin­ny pro­wa­dzić do stu­dzie­nek prze­pły­wo­wych i poprzez syfon do szczel­ne­go zbior­ni­ka na gno­jów­kę, odle­głe­go od staj­ni o ok. 15 m.

Ze wzglę­du na spo­sób umiesz­cza­nia koni ist­nie­je podział na staj­nie: sta­no­wi­sko­we (naj­gor­sze), bok­so­we (naj­lep­sze) i bie­gal­nie (naj­tań­sze).

Stanowisko ma na ogół sze­ro­kość od 1,60 m i dwie ścia­ny o dłu­go­ści 3 m. Koń więk­szą część doby spę­dza przy­wią­za­ny do ścia­ny w pobli­żu żło­bu. Jest to nie­zgod­ne z natu­rą tego zwie­rzę­cia. W wie­lu kra­jach taki spo­sób utrzy­ma­nia koni jest już zabro­nio­ny. Obliczając wymia­ry sta­no­wisk, naj­le­piej wyli­czyć je dla każ­dej rasy oddziel­nie, bio­rąc pod uwa­gę nastę­pu­ją­ce para­me­try:

  • dłu­gość sta­no­wi­ska, któ­ra rów­na się dwa razy sko­śna dłu­gość cia­ła minus 10%;
  • sze­ro­kość sta­no­wi­ska, któ­ra rów­na się wyso­kość w kłę­bie plus 10 cm;

Na ogół mini­mal­ne wiel­ko­ści sta­no­wisk wraz ze żło­bem powin­ny wyno­sić:

  • dla koni doro­słych o wys. w kłę­bie do 147 cm − 210 cm na 160 cm;
  • dla koni doro­słych o wys. w kłę­bie powy­żej 147 cm − 310 cm na 180 cm

Boks jest wygod­niej­szy i bar­dziej uni­wer­sal­ny od sta­no­wi­ska. W bok­sie o wymia­rach od 3,0 x 3,0 m2 do 4,0 x 4,0 m2 koń jest wią­za­ny jedy­nie pod­czas zada­wa­nia paszy, a poza tym może swo­bod­nie cho­dzić. Jeżeli konie prze­by­wa­ją w bok­sach, to ich wiel­kość powin­na być nastę­pu­ją­ca:

  • dla konia doro­słe­go - 9 m2;
  • dla kla­czy ze źre­bię­ciem - 12 m2;
  • dla konia doro­słe­go lub odsa­dzo­ne­go źre­ba­ka 10 m2 (w sys­te­mie gru­po­wym);

Biegalnia jako pomiesz­cze­nie dla więk­szej gru­py zwie­rząt nie ma prze­gród kon­struk­cyj­nych. Nie powin­no w niej być słu­pów, a gdy nie jest to moż­li­we, wokół słu­pów powi­nien być mate­riał chro­nią­cy konie przed ura­za­mi, np. gumo­we opo­ny. Biegalnie są naj­od­po­wied­niej­sze dla koń­skiej mło­dzie­ży oraz dla sta­da matek ze źre­bię­ta­mi. Dla źre­biąt odsa­dzo­nych nale­ży prze­wi­dzieć powierzch­nię 6 m2/sztukę, a dla kla­czy z sysa­ka­mi 9 m2/2 sztu­ki.

Urządzenia wewnątrz staj­ni powin­ny być funk­cjo­nal­ne i kon­stru­owa­ne zgod­nie z zasa­da­mi ergo­no­mii, czy­li przy­sto­so­wa­ne dla koni, z uwzględ­nie­niem wzor­ców beha­wio­ral­nych i czyn­no­ści fizjo­lo­gicz­nych tych zwie­rząt. Na przy­kład wspo­mnia­ne wyżej mini­mal­ne wymia­ry bok­sów podyk­to­wa­ne są potrze­bą powierzch­ni, któ­ra wystar­cza, aby koń mógł swo­bod­nie się poło­żyć. Należy też moc­no pod­kre­ślić spra­wę bez­pie­czeń­stwa. W pobli­żu koni nie mogą znaj­do­wać się przed­mio­ty szkla­ne, ostre kra­wę­dzie, gwoź­dzie, dru­ty, sznur­ki, wysta­ją­ce drą­gi, a urzą­dze­nia wewnętrz­ne nie powin­ny stwa­rzać zagro­że­nia dla zdro­wia i życia koni.

Przegrody kon­struk­cyj­ne o wyso­ko­ści 2,2 m pomię­dzy koń­mi powin­ny być czę­ścio­wo ażu­ro­we, powy­żej 1,4 m od pod­ło­gi. Metalowe prę­ty muszą być moc­ne i odda­lo­ne od sie­bie o oko­ło 6 -7 cm, aby koń nie mógł wło­żyć pomię­dzy nie kopy­ta. Jeżeli bocz­ne ścia­ny w bok­sach dadzą się prze­su­wać na kory­tarz, to zuży­ta ściół­ka będzie łatwo usu­wa­na ze wszyst­kich bok­sów rów­no­cze­śnie. Drzwi do bok­sów powin­ny być sze­ro­ko­ści 120-140 cm i wyso­ko­ści nie niż­szej niż 220 cm, otwie­ra­ne na zewnątrz o 180 stop­ni. Pomiędzy kory­ta­rzem a bok­sem powi­nien być próg. Mniejsze jest wte­dy zagro­że­nie wepchnię­cia nogi konia pod drzwi. Drzwi mogą być całe ażu­ro­we. Jeżeli nie są, to na dole litej czę­ści nale­ży zro­bić otwór i umie­ścić meta­lo­wą kra­tę w celu wymia­ny powie­trza (cho­dzi o usu­nię­cie amo­nia­ku gro­ma­dzą­ce­go się przy pod­ło­dze w bok­sie, co jest szcze­gól­nie szko­dli­we dla źre­biąt).

Konie powin­ny być utrzy­my­wa­ne na ściół­ce. Boksy ście­le się sło­mą lub tro­ci­na­mi. Nie powin­no się trzy­mać koni na tzw. ściół­ce głę­bo­kiej (wyjąt­ko­wo w bie­gal­niach). Jest to nie­eko­no­micz­ne (duże zuży­cie sło­my) i nie­hi­gie­nicz­ne, gdy sło­my jest za mało (konie łatwo zapa­da­ją na gru­dę lub gni­cie strzał­ki).

Żłób i poidło (naj­le­piej auto­ma­tycz­ne) umiesz­cza się z dala od sie­bie, aby koń nie zanie­czysz­czał wody paszą. Zazwyczaj znaj­du­ją się na wyso­ko­ści 0,8-1,0 m od pod­ło­gi − wymiar ten nale­ży wyzna­czać według obli­cze­nia: 1/3 x wyso­kość konia. Na sta­no­wi­skach dłu­gość żło­bu naj­czę­ściej rów­na jest sze­ro­ko­ści sta­no­wi­ska, a głę­bo­kość powin­na wyno­sić 25-35 cm. W bok­sach żłób umiesz­cza się naj­le­piej w rogu, aby w ten spo­sób unik­nąć ska­le­czeń i ura­zów. Na pasze obję­to­ścio­we moż­na prze­wi­dzieć zamon­to­wa­nie „dra­bi­ny” przy­mo­co­wa­nej pozio­mo do ścia­ny w odle­gło­ści ok. 30 cm na wyso­ko­ści gło­wy konia (nie wyżej). Automatyczne poidło powin­no być pod­łą­czo­ne do odstoj­ni­ka, w któ­rym woda z wodo­cią­gu ocie­pla się. Jeśli brak poideł, to wte­dy poje­nie koni odby­wa się z wia­der przy­naj­mniej trzy razy na dobę.

POMIESZCZENIA POMOCNICZE

Przy budo­wie staj­ni nale­ży uwzględ­nić koniecz­ność ist­nie­nia nastę­pu­ją­cych pomiesz­czeń pomoc­ni­czych: izo­lat­ki, poro­dów­ki, miej­sca zabie­go­we­go z poskro­mem, szo­row­ni, sio­dlar­ni, wozow­ni, maga­zy­nów na pasze obję­to­ścio­we, tre­ści­we oraz ścio­ły, dyżur­ki, prze­bie­ral­ni, natry­sków, WC. Wszystkie te pomiesz­cze­nia mogą być osob­ny­mi budyn­ka­mi, ale przy małej licz­bie koni mogą sta­no­wić część staj­ni. Ich ilość i wiel­kość usta­la się w zależ­no­ści od licz­by koni i celu, jakie­mu słu­ży dany ośro­dek utrzy­mu­ją­cy konie.

URZĄDZENIA DODATKOWE

Urządzenia dodat­ko­we są poza staj­nią i budu­je się je przede wszyst­kim w celu pod­no­sze­nia spraw­no­ści koni. Należą do nich: kry­ta ujeż­dżal­nia, maneż, okól­ni­ki, bież­nie.
Jeżeli jest to moż­li­we, ośro­dek utrzy­mu­ją­cy konie powi­nien mieć kry­tą ujeż­dżal­nię (halę). Wiąże się to ze spo­ry­mi kosz­ta­mi, ale umoż­li­wia użyt­ko­wa­nie koni przez cały rok, nie­za­leż­nie od pogo­dy. Dużą dogod­no­ścią jest to jeże­li kry­ta ujeż­dżal­nia przy­le­ga bez­po­śred­nio do staj­ni lub łączy się z nią kory­ta­rzem. Drzwi do ujeż­dżal­ni powin­ny mieć co naj­mniej 3 m sze­ro­ko­ści i 3,5 m wyso­ko­ści. Hala powin­na mieć wymia­ry co naj­mniej 60 m x 20 m, aby w razie potrze­by odby­wa­ły się tam zawo­dy jeź­dziec­kie. Trzeba też prze­wi­dzieć dodat­ko­we miej­sce dla komi­sji sędziow­skiej i widzów. To jest bez­względ­na pod­sta­wa. Trybuny muszą mieć cichą pod­ło­gę, a ban­dy oddzie­la­ją­ce publicz­ność od koni tak skon­stru­owa­ne, aby były bez­piecz­ne dla koni i nie prze­szka­dza­ły przy przy­go­to­wy­wa­niu pod­ło­ża do jaz­dy kon­nej. Podłoże powin­no być dość twar­de i nie­py­li­ste, przy­kry­te war­stwą mie­szan­ki wió­rów, pia­sku i spe­cjal­nej glin­ki. Nieodpowiedni jest pia­sek zbyt drob­ny, torf lub tro­ci­ny. Wysokość kry­tej ujeż­dżal­ni powin­na wyno­sić co naj­mniej 4,10 m (w naj­niż­szym punk­cie przy ścia­nie.) Okna w kry­tej ujeż­dżal­ni umiesz­czo­ne są zazwy­czaj wzdłuż ścian bocz­nych. Spotyka się prze­szklo­ne dachy, ale przy pla­no­wa­niu takie­go roz­wią­za­nia nale­ży wziąć pod uwa­gę wyso­kość hali. Jeżeli jest ona niska, to przy sil­nym nasło­necz­nie­niu szy­by w dachu wywo­łu­ją efekt cie­plar­nia­ny i wyso­ka tem­pe­ra­tu­ra unie­moż­li­wia użyt­ko­wa­nie hali. Przy budo­wie tego typu budyn­ku nie moż­na zapo­mi­nać o odpo­wied­niej wen­ty­la­cji.

Maneż jest pomiesz­cze­niem podob­nym do hali, ale dużo mniej­szym, o wymia­rach 20 m x 20 m. Służy do tre­nin­gu koni na lon­ży lub do sta­nów­ki.

Okólniki znaj­du­ją się przy staj­ni, czę­sto jed­nym bokiem przy­le­ga­jąc do jej ścia­ny. Podłoże okól­ni­ka powin­no być suche, prze­pusz­czal­ne (zdre­no­wa­ne). Konieczne jest czę­ścio­we zacie­nie­nie drze­wa­mi, krze­wa­mi lub ścia­ną staj­ni albo wia­ty i zaopa­trze­nie w wodo­pój. Wysokość ogro­dze­nia powin­na wyno­sić 1,2 m, a dla ogie­rów 2-2,2 m. Powierzchnia − co naj­mniej 800 m2. W przy­pad­ku bra­ku pastwisk pew­nym pół­środ­kiem mogą być okól­ni­ki o wiel­ko­ści od 20 do 50 m2 na sztu­kę.

W wycho­wie koni (zwłasz­cza ras wyści­go­wych) oprócz pastwisk i okól­ni­ków sto­su­je się bież­nie. Mogą mieć róż­ne kształ­ty, ale zawsze powin­ny być ogro­dzo­ne z obu stron i two­rzyć obwód zamknię­ty o sze­ro­ko­ści 3-6 m i dłu­go­ści 200-400 m. Powierzchnia ich nie może być ani zbyt twar­da, ani zbyt mięk­ka. Na bież­ni prze­pro­wa­dza się tre­nin­gi oraz sto­su­je się regu­lo­wa­ny ruch źre­biąt.

Dla wymu­sze­nia ruchu koni moż­na sto­so­wać maszy­nę do tre­nin­gu, tzw. karu­ze­lę. Jeżeli w danym ośrod­ku pla­nu­je się orga­ni­zo­wa­nie zawo­dów jeź­dziec­kich, to trze­ba prze­zna­czyć miej­sce na par­kur o powierzch­ni mini­mum 4000 m2 (krót­szy bok min. 50 m), na czwo­ro­bok ujeż­dże­nio­wy 20 m x 60 m, a dla zawo­dów w powo­że­niu 40 m x 100 m oraz na roz­prę­żal­nię ok. 3000 m2 , któ­ra powin­na być sto­sun­ko­wo bli­sko, z dogod­nym prze­jaz­dem dla koni. Dodatkowo potrzeb­ne są tere­ny dla publicz­no­ści. Należy też prze­wi­dzieć miej­sce do par­ko­wa­nia konio­wo­zów i samo­cho­dów.

Więcej w Hodowla

Partnerzy

Popularne wpi­sy

Ostatnie wpi­sy

Na górę