Connect with us

Hodowca i Jeździec

Wrażenia ogól­ne… Dni Konia Arabskiego 2015

Hodowla

Wrażenia ogól­ne… Dni Konia Arabskiego 2015

Anna Stojanowska

Jak czę­sto tzw. pierw­sze wra­że­nie deter­mi­nu­je nasze póź­niej­sze życio­we poczy­na­nia? Pewnie czę­sto. Bywa zba­wien­ne, bo przy bra­ku pod­sta­wo­wych infor­ma­cji pozwa­la oprzeć się na intu­icji. Bywa też mylą­ce, bo na jego pod­sta­wie kształ­tu­je­my nasze poglą­dy na spra­wy, bez zada­wa­nia sobie tru­du ich poznania.

Niepozorny męż­czy­zna w koszul­ce polo, lnia­nych spodniach i dru­cia­nych oku­la­rach, któ­ry w ostat­niej chwi­li, na dwa dni przed roz­po­czę­ciem 46. Aukcji Pride of Poland pró­bo­wał wyku­pić kar­tę gościa sek­to­ra VIP, usły­szał, że nie­ste­ty miejsc już nie ma. Zaproponowano mu wygod­ne miej­sce w sek­to­rze gości hono­ro­wych i nikt wię­cej nie zawra­cał sobie nim głowy.
Pojawił się w nie­dzie­lę tuż przed pią­tą. Stwierdził, że chce kupić kon­kret­ne­go konia. I zare­je­stro­wał się jako klient.
Aukcja roz­po­czę­ła się potęż­nym ude­rze­niem. Z nume­rem pierw­szym licy­to­wa­na była jed­na z naj­ja­śniej­szych gwiazd tego­rocz­nej impre­zy, zeszło­rocz­na Czempionka Polski i Najlepszy Koń Pokazu, siwa 10-let­nia PEPITA po Ekstern od Pepesza po Eukaliptus, z Janowa Podlaskiego.

Niepozorny pan…

Niepozorny męż­czy­zna w oku­la­rach sie­dzą­cy w sek­to­rze gości hono­ro­wych, musiał kil­ka­krot­nie krzyk­nąć, żeby aukcjo­ner zwró­cił na nie­go uwa­gę. Licytacja pierw­szej kla­czy szła w naj­lep­sze, a klien­ci w sek­to­rze VIP nie­spiesz­nie, ale kon­se­kwent­nie prze­bi­ja­li ofer­tę. Nie trze­ba było wró­żyć z fusów, aby się domy­ślić, że Pepita osią­gnie wyso­ką, być może naj­wyż­szą cenę aukcji. Z doświad­cze­nia wia­do­mo było rów­nież, że na wyso­kie kwo­ty zwy­kle stać klien­tów z Bliskiego Wschodu. Katar, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie – to naj­czę­ściej pro­gno­zo­wa­ne kie­run­ki doce­lo­wej podró­ży Pepity. Kiedy klien­ci zaofe­ro­wa­li ponad 600 tysię­cy euro, ogól­ny entu­zjazm zapa­no­wał zarów­no wśród licy­tu­ją­cych, jak i publicz­no­ści. Widać było, że jed­ni i dru­dzy dosko­na­le się bawią, nie bacząc na powa­gę sum i sytu­acji. Po prze­kro­cze­niu milio­na euro har­mi­der w hali nie­mal unie­moż­li­wiał zro­zu­mie­nie słów aukcjo­ne­ra. Niepobity dotych­czas rekord ceny uzy­ska­nej za konia sprze­da­ne­go pod­czas janow­skiej aukcji nale­żał do kla­czy Kwestura z Michałowa, za któ­rą klient ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w 2008 r. zapła­cił 1 125 000 euro. Wydawało się, że trud­no będzie się zmie­rzyć z tym wynikiem.
A jed­nak… Po prze­kro­cze­niu milio­na dwu­stu tysię­cy wśród kupu­ją­cych zosta­ły już tyl­ko dwie oso­by i sta­ło się jasne, że od 2015 r. rekord ceno­wy będzie nale­żał do innej kla­czy. Powyżej milio­na trzy­stu tysię­cy na pla­cu boju został tyl­ko nie­po­zor­ny pan w oku­la­rach i koszul­ce polo. I to do nie­go nale­ża­ło ostat­nie postą­pie­nie. Pepitę nabył za kwo­tę wszech cza­sów – milio­na czte­ry­stu tysię­cy euro. A nowym domem janow­skiej kla­czy sta­nie się, przy­naj­mniej na jakiś czas, Szwajcaria.

Pistoria – sprzedana  za 625 tys. euro fot. Lidia Pawłowska

Pistoria – sprze­da­na za 625 tys. euro
fot. Lidia Pawłowska

Sprzedaż Pepity w dużym stop­niu zde­ter­mi­no­wa­ła i podyk­to­wa­ła ceny na kolej­ne konie. Klienci licy­to­wa­li z pasją, nie zosta­wia­jąc kon­ku­ren­cji cza­su na zasta­no­wie­nie. Drugą cenę aukcji, 625 tysię­cy euro, uzy­ska­ła słyn­na PISTORIA z Michałowa, klacz typo­wa­na rów­nież na rekor­dzist­kę sprze­da­ży. Spośród 28 kla­czy z ofer­ty Pride of Poland zale­d­wie trzy nie zna­la­zły nabyw­ców. Najdrożej sprze­da­nym koniem hodow­li pry­wat­nej oka­za­ła 9-let­nia cór­ka ogie­ra WH Justice – WASA, wyho­do­wa­na w stad­ni­nie Falborek Arabians. Wasa sta­ła się wła­sno­ścią klien­ta z Kataru za 252 tysią­ce euro. Jak widać, pol­skie kla­cze potra­fią zyskać uzna­nie w każ­dym wie­ku. Wspaniała, zasłu­żo­na 21-let­nia GEORGIA po Monogramm od Gizela po Palas, ze Stadniny Koni Michałów, udo­wod­ni­ła, że dobry koń jest jak wino. Z wie­kiem nie tra­ci na war­to­ści. Hodowcy z Arabii Saudyjskiej goto­wi byli zapła­cić za nią 105 tysię­cy euro i cie­szyć się z moż­li­wo­ści zapew­nie­nia Georgii „pię­cio­gwiazd­ko­we­go apar­ta­men­tu” na sta­re lata. W sumie wynik nie­dziel­nej aukcji zamknął się kwo­tą nie­mal czte­rech milio­nów euro.
Podczas ponie­dział­ko­wej Letniej Aukcji do dys­po­zy­cji klien­tów przed­sta­wio­no kolej­nych 31 koni, w tym dwa ogie­ry. Nie sprze­da­no zale­d­wie 4 koni, a łącz­ny wynik wyniósł ponad 600 tysię­cy euro. Najdrożej sprze­da­nym koniem oka­za­ła gnia­da MELODY po Psytadel od Mina po Monogramm, hodow­li Małgorzaty i Józefa Pietrzaków, za któ­rą klient z Iranu zapła­cił 60 tysię­cy euro.

Medaliści zachwy­ca­li

Oczywiście aukcja, wie­lo­mi­lio­no­we sumy i eli­ta finan­so­wa zja­wia­ją­ca się w sierp­nio­wy week­end w Janowie Podlaskim budzą ogrom­ną cie­ka­wość i uza­sad­nio­ne emo­cje. Ale Dni Konia Arabskiego to przede wszyst­kim świę­to hodow­ców, któ­rzy przy­jeż­dża­ją tu, by obej­rzeć Narodowy Pokaz. Chociaż tego­rocz­na komi­sja sędziow­ska – skła­da­ją­ca się z Dunki Marianne Tengstedt, Belgijki Helen Hennekens van Nes, Angielki miesz­ka­ją­cej na sta­łe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Deirdre Hyde i Brazylijczyka Murillo Kammer – nie była wca­le tak hoj­na i wycze­ki­wa­ne „dwu­dziest­ki” poja­wia­ły się rzad­ko. Wynikało to jed­nak raczej z przy­ję­tej tak­ty­ki niż bra­ku uzna­nia dla pol­skich koni. Bo zachwy­tom nie było koń­ca. Trudno się zresz­tą dzi­wić, meda­li­ści zachwycali.
Zarówno w kla­sach, jak w nie­dziel­nych fina­łach kró­lo­wa­ło potom­stwo ogie­ra Kahil Al Shaqab, wyho­do­wa­ne­go w stad­ni­nie Al Shaqab w Katarze i dzier­ża­wio­ne­go przez dwa sezo­ny w Polsce, wyróż­nia­ją­ce się z dale­ka typem, szla­chet­no­ścią i cha­ry­zmą. Czempionką Klaczy Młodszych, wybra­ną zresz­tą przez sędziów jed­no­gło­śnie, zosta­ła 2-let­nia PUSTYNIA KAHILA po Kahil Al Shaqab od Pustynna Malwa po Ekstern, z Michałowa. Zachwycająca, o ponadwy­mia­ro­wej uro­dzie. Zwracała uwa­gę jako rocz­na, teraz osza­ła­mia. Srebrny medal sędzio­wie przy­zna­li wyho­do­wa­nej w Janowie Podlaskim PRUNELLI po Abyad AA od Pradera po Hlayyil Ramadan, bar­dzo ele­ganc­kiej, o prze­pięk­nym, ciem­nym oku. Brązowy medal powę­dro­wał do Stada Ogierów Białka za spra­wą fan­ta­stycz­nie żeń­skiej rocz­nej CELITY po Lawrence El Gazal od Cella po Ekstern.
Polska od lat jest uzna­wa­na za koleb­kę dosko­na­łych kla­czy. I fak­tycz­nie, patrząc na poziom żeń­skich klas mło­dzie­żo­wych, ma się wra­że­nie, że resz­ta świa­ta goni w zadysz­ce wyśru­bo­wa­ny pol­ski poziom, ale cią­gle pozo­sta­je gdzieś w tyle.
Z ogie­ra­mi bywa już róż­nie. Doczekanie, aż z nie­fo­rem­ne­go, roz­bry­ka­ne­go ogier­ka wyro­śnie budzą­cy zachwyt repro­duk­tor, wyma­ga siły, cier­pli­wo­ści i deter­mi­na­cji. Większość hodow­ców nie może sobie na taki luk­sus pozwo­lić. Tym bar­dziej że świat, wspar­ty przez bio­tech­no­lo­gię i medy­cy­nę, poszedł w tym wzglę­dzie wła­ści­cie­lom bar­dzo na rękę, roz­wi­ja­jąc han­del nasie­niem na ska­lę prze­my­sło­wą. Dzisiaj więc nie trze­ba sadzić przy­sło­wio­we­go sadu, żeby mieć śliw­ki. Ogiera moż­na nabyć w pró­bów­ce. Z jed­nej stro­ny powszech­ny dostęp do nasie­nia ogra­ni­czył obec­ność ogie­rów sła­bych i prze­cięt­nych, z dru­giej bar­dzo zawę­ził pulę geno­wą. Na więk­szo­ści poka­zów liczą­ce się w roz­gryw­kach klacz­ki i ogier­ki to potom­stwo 5-6 repro­duk­to­rów. Coraz trud­niej też sprze­dać ogie­ra. Dlatego hodow­cy nie chcą cze­kać i inwe­sto­wać wła­sne­go cza­su i nie­ma­łych pie­nię­dzy w pro­mo­cję mło­dzie­ży męskiej. W kon­se­kwen­cji czem­pio­na­to­we kla­sy ogie­rów młod­szych od lat wyglą­da­ją mizer­nie. Stawki są nie­licz­ne, a po jed­nym nie­uda­nym wystę­pie deli­kwent jest wysy­ła­ny na pastwi­sko i jego roz­po­czę­ta karie­ra zamie­ra. Natomiast poja­wia­ją­ce się gwiaz­dy pamię­ta­ne są długo.
Triumfator mło­dzie­żo­we­go poka­zu w Białce nie zawiódł i w Janowie Podlaskim. Bardzo szla­chet­ny i ele­ganc­ki rocz­ny PARIS po Kahil Al Shaqab od Palmeta po Echo z Janowa Podlaskiego i tym razem pozo­sta­wił kon­ku­ren­cję dale­ko w tyle, zdo­by­wa­jąc Złoty Medal oraz tytuł Czempiona Polski Ogierów Młodszych. Srebrny Medal poje­chał do Stadniny Koni Michałów, za spra­wą budzą­ce­go respekt i uzna­nie ogier­ka WOJ, po Empire od Waranga po QR Marc. Brązowy Medal, praw­dę mówiąc dość nie­ocze­ki­wa­nie, sędzio­wie przy­zna­li jedy­ne­mu przed­sta­wi­cie­lo­wi trzy­lat­ków, ogie­ro­wi WIRON po Kapsztad od Wirka po Emigrant, wła­sno­ści Pani Joanny Kustra Lech.

Piękno i… powiew orientu

Oglądanie Czempionatu Klaczy Starszych to czy­sta, niczym nie zmą­co­na przy­jem­ność. Piękno, kla­sa, żeń­skość i powiew orientu.
Spośród fan­ta­stycz­nej staw­ki zgro­ma­dzo­nej na pla­cu poka­zo­wym trud­no było wybrać tę naj­lep­szą. Czempionką Polski Klaczy Starszych zosta­ła janow­ska PINIATA po Eden C od Pinga po Gazal Al Shaqab, srebr­ny medal sędzio­wie przy­zna­li dosko­na­le zna­nej PALANDZE po Ekstern od Panika po Eukaliptus, ze Stadniny Koni Michałów, nato­miast medal brą­zo­wy cie­szył będzie oczy hodow­ców z Polska AKF Ltd. za spra­wą ELLISEINY po Galba od Ellissara po Laheeb.
W kla­sach ogie­rów w więk­szo­ści spo­tka­li się sta­rzy bywal­cy poka­zów. Szału nie było, ale wsty­dzić się też nie było cze­go. Z dużą rado­ścią i sen­ty­men­tem powi­ta­li­śmy na pol­skiej zie­mi 13-let­nie­go ogie­ra GIRLAN-BEY po Pesal od Gracja-Bis po Monogramm, hodow­li Michała Bogajewicza. Ogier kil­ka lat temu został sprze­da­ny do Szwecji i wła­śnie powró­cił do kra­ju, dzier­ża­wio­ny przez Geralda Kurtza. W świet­nej for­mie, o dosko­na­łym ruchu, robił wra­że­nie na tyle duże, żeby wywal­czyć brą­zo­wy medal. Ogromnym aplau­zem przy­ję­ła publicz­ność decy­zję sędziów przy­zna­ją­cych zło­ty medal i tytuł Czempiona Polski ogie­ro­wi CEF­IR ze Stada Ogierów w Białce. Syn Eryksa i Celiny po Metropolis NA ma swo­je chwi­le trium­fu. Budzi uzna­nie bar­dzo dobrym ruchem i świet­ną kło­dą, efe­ ktow­ną ciem­no­gnia­dą maścią i buzu­ją­ca ener­gią. Cefir tra­fił na swo­je pięć minut i wyko­rzy­stał z nich każ­dą sekun­dę. Na srebr­ny medal zapra­co­wał siwy BAROK po Om El Bellissimo od Baida po Balon z Janowa Podlaskiego, któ­ry dosko­na­le sobie radził w kla­sach mło­dzie­żo­wych i jak widać, potra­fi dobrze wypaść rów­nież jako doro­sły ogier.
Niewdzięczny obo­wią­zek wybra­nia spo­śród świe­żo mia­no­wa­nych czem­pio­nów Najlepszego Konia Pokazu – Best in Show, jest klam­rą spi­na­ją­cą i koń­czą­cą wal­kę pod­czas Narodowego Czempionatu. Tegorocznym Najlepszym Koniem Pokazu zosta­ła klacz PINIATA, więc wyku­ty z brą­zu Książę Pepi na ogie­rze Sumka nie opu­ści Janowa Podlaskiego. Zeszłoroczna lau­re­at­ka tego tytu­łu PEPITA, rów­nież z Janowa, sta­no­wi­ła jed­ną z głów­nych atrak­cji 46. Aukcji Pride of Poland.

Więcej w Hodowla

Na górę