Connect with us

Hodowca i Jeździec

Wielki suk­ces pol­skiej hodow­li koni huculskich

Hodowla

Wielki suk­ces pol­skiej hodow­li koni huculskich

Andrzej Stasiowski

Po kil­ku latach prze­rwy, w dniach 2 – 4 wrze­śnia, w Stadninie Koni Topolczanki na Słowacji odbył się V Międzynarodowy Czempionat koni hucul­skich z kra­jów zrze­szo­nych w Międzynarodowej Federacji Konia Huculskiego (HIF).

Jedyna polska ekipa zaprzęgowa – Stanisław Stasiowski powozi klaczami Wiwien i Obca-W, luzakuje Kazimierz Jachym, autorka Paulina Peckiel

Jedyna pol­ska eki­pa zaprzę­go­wa – Stanisław Stasiowski powo­zi kla­cza­mi Wiwien i Obca-W, luza­ku­je Kazimierz Jachym, autor­ka Paulina Peckiel

W oce­nie pły­to­wej rywa­li­zo­wa­ły 64 konie z Polski, Węgier, Słowacji, Czech i Austrii. Czempionatowi towa­rzy­szy­ły rów­nież kon­ku­ren­cje użyt­ko­we (ujeż­dże­nie, powo­że­nie zaprzę­ga­mi, ścież­ka hucul­ska). Hodowcy z Polski do ostat­niej chwi­li waha­li się, czy jechać z koń­mi na Słowację. Niektórzy pamię­ta­li jesz­cze czem­pio­nat z 2007 r. w Klikowej, kie­dy na sku­tek „dziw­ne­go” sędzio­wa­nia nasze konie wypad∏y poni˝ej ocze­ki­waƒ. Ostatecznie zg∏osiliÊmy 26 koni, w tym 4 tyl­ko do zawo­dów w powo˝eniu.

Konie w każ­dej z sze­ściu klas były oce­nia­ne w ska­li 70-punk­to­wej (typ, gło­wa, szy­ja, kło­da, fun­da­ment, stęp, kłus) przez mię­dzy­na­ro­do­wą trzy­oso­bo­wą komi­sję, dzia­ła­ją­cą w wymien­nym skła­dzie. Polskę repre­zen­to­wał Marek Gibała – prze­wod­ni­czą­cy Komisji Księgi Stadnej koni rasy hucul­skiej. Ocenę prze­pro­wa­dzo­no na hipo­dro­mie z bar­dzo dobrym kwar­co­wym pod­ło­żem. Jedyne zastrze­że­nie moż­na było mieć do zbyt małe­go trój­ką­ta, na któ­rym pre­zen­to­wa­no konie w stępie.

Konie z Polski rywa­li­zo­wa­ły w pię­ciu kla­sach na sześć roz­gry­wa­nych, we wszyst­kich zdo­by­wa­jąc tytu­ły czem­pio­na i wiceczempiona.

Klasy koni 1 – 2-let­nich, obsa­dzo­ne w ponad 90 pro­cen­tach przez pol­skie konie, wygra­ły kl. OREWA (Wieśniak – Oktawia po Orzeł-O) z notą 7,81 pkt, hod. i wł. Andrzeja Pelca oraz og. PRYMUS (Czerchan – Prima-O po Ważniak) z wyni­kiem 8,19 pkt, hod. Stanisława Gajewskiego, wł. Konrada Pelca.

Klasy koni 3 – 4-let­nich wygra­ły kl. ARALIA (Wieśniak – Azalia-W po Ousor VIII – 50) z notą 8,19 pkt, hod. Andrzeja Pelca, wł. Wacława Kurowskiego oraz og. OUSOR FAKLYA (Ousor Vidra – Hroby Arany po Hroby Grad) z wyni­kiem 7,95 pkt, hod. i wł. Aggteleki Nemzeti Park z Węgier.

Młodzieżową czem­pion­ką kla­czy wybra­no ARALIĘ, a mło­dzie­żo­wym czem­pio­nem ogie­rów PRYMUSA, któ­re­go 5-oso­bo­wa komi­sja wska­za­ła rów­nież jako czem­pio­na mło­dych koni.

Najliczniej obsa­dzo­na była kla­sa kla­czy 5-let­nich i star­szych (24 szt.). Dlatego cie­szy, że spo­śród trzech pol­skich kla­czy I i II miej­sce z tym samym, naj­wyż­szym w czem­pio­na­cie wyni­kiem 8,48 pkt zaję­ły FURORA (Piaf – Fala po Sonet) hod. Wojciecha Krzyżaka, wł. Mieczysława Janczyka i WERONA (Lando-O – Wibracja po Tuhaj-Bej) hod. Andrzeja Pelca, wł. Olimpii Dąbkowskiej. Furora otrzy­ma­ła dwie, a Werona jed­ną „10” za typ. Wygrały wyraź­nie, mimo sil­nej kon­ku­ren­cji, szcze­gól­nie ze stro­ny kla­czy węgier­skich. W tej kla­sie było widać, że sędzio­wie zagra­nicz­ni pre­fe­ru­ją kla­cze dosyć wyso­kie, w typie wierzchowym.

Największą siłę pol­ska hodow­la koni hucul­skich poka­za­ła w kla­sie ogie­rów 5-let­nich i star­szych. W 17- kon­nej staw­ce sześć pol­skich ogie­rów zosta­ło skla­sy­fi­ko­wa­nych w pierw­szej ósem­ce, wszyst­kie z wyni­kiem powy­żej 8 pkt. Z notą 8,38 pkt, z dwie­ma „10” za typ zwy­cię­żył WIEŚNIAK (Ważniak – Wibracja/Tuhaj-Bej) hod. Andrzeja Pelca, wł. Rafała Dąbkowskiego, a dru­gie miej­sce zajął OZI (Wikt – Oktawia po Sajgon) z notą 8,33 pkt, hod. Elżbiety Wałaszek, wł. Czesława Grucy.

W rywa­li­za­cji o czem­pio­nat koni star­szych Wieśniak uległ FURORZE, któ­rą 5-oso­bo­wa komi­sja, po porów­na­niu z Prymusem, wybra­ła rów­nież Najlepszym Koniem Czempionatu.

Po zakoń­cze­niu oce­ny na pły­cie pre­zy­dent HIF Michal Horny, gra­tu­lu­jąc suk­ce­su pol­skim hodow­com, pod­kre­ślił, że klu­czem do nie­go była przede wszyst­kim bar­dzo dobra pre­zen­ta­cja koni. Jest to efekt cięż­kiej pra­cy wyko­na­nej w Polsce, w związ­ku z przy­go­to­wa­niem koni do corocz­ne­go cyklu ście­żek huculskich.

Bacznie śle­dzą­cy oce­nę zwró­ci­li uwa­gę na znacz­ne roz­bież­no­ści mię­dzy zagra­nicz­ny­mi sędzia­mi w oce­nie tych samych cech. Nierzadkie były róż­ni­ce 2-punk­to­we, a zda­rza­ły się rów­nież 3-punk­to­we. Świadczy to o bez­względ­nej potrze­bie dal­szych szko­leń sędziów w ramach HIF. W regu­la­mi­nie przy­szłych czem­pio­na­tów nale­ży dopu­ścić udział pomoc­ni­ka w cza­sie pre­zen­ta­cji. Jak poka­zał tego­rocz­ny, w przy­pad­ku nie­któ­rych koni było to nie­zbęd­ne. Jeżeli cho­dzi o deko­ra­cję naj­lep­szych koni w każ­dej kla­sie, orga­ni­za­to­rzy przy­szłych czem­pio­na­tów powin­ni roz­wa­żyć zapra­sza­nie do deko­ra­cji wła­ści­cie­li i hodow­ców, a deko­ro­wa­ne konie usta­wiać fron­tem do publiczności.

Sportową ścież­kę hucul­ską wygrał z ogrom­ną prze­wa­gą Łukasz Pupczyk dosia­da­ją­cy og. Judym (Len – Iliada po Prislop IX – 81) hod. i wł. SKH Gładyszów, będą­cej czę­ścią Kombinatu Rolnego Kietrz. W pierw­szej sió­dem­ce kla­sy­fi­ka­cji zna­la­zło się jesz­cze czwo­ro pol­skich zawod­ni­ków. Gospodarz ścież­ki Milan Gonda zapro­po­no­wał cie­ka­we prze­szko­dy, szko­da tyl­ko, że przed try­bu­ną dla publicz­no­ści w zasię­gu wzro­ku znaj­do­wa­ły się jedy­nie dwie z nich.

W kon­kur­sie ujeż­dże­nia dru­gie miej­sce wywal­czy­ła Anna Chojniak na og. Ozi. Wygrała Silke Falschlunger z Austrii na og. Attila Goral von Birkenhein.

W zawo­dach w powo­że­niu Stanisław Stasiowski, star­tu­ją­cy dwo­ma zaprzę­ga­mi, naj­lep­szy wynik osią­gnął w pró­bie mara­to­nu (III miej­sce) parą Wiwien (Waluch – Noris po Proton) hod. Henryka Piotrowskiego, wł. Marka Krajewskiego i Odessa-W (Nefryt – Ona po Nokturn) hod. Bieszczadzkiego Parku Narodowego, wł. Marka Krajewskiego. Zawody w powo­że­niu wygrał Gabor Jona z Węgier powo­żą­cy parą Ousor Darvas – Hroby Demes.

Organizatorom czem­pio­na­tu nale­żą się podzię­ko­wa­nia za spraw­ną orga­ni­za­cję i zapew­nie­nie koniom dobrych warun­ków. Polskim hodow­com gra­tu­lu­ję wspa­nia­łych wyni­ków i mam nadzie­ję, że nie spo­czną na lau­rach. Szczególne sło­wa uzna­nia nale­żą się Andrzejowi Pelcowi, któ­ry jest hodow­cą lub wła­ści­cie­lem pię­ciu z dzie­się­ciu naj­wy­żej skla­sy­fi­ko­wa­nych pol­skich koni tego­rocz­ne­go Międzynarodowego Czempionatu HIF.

Dziękuję Polskiemu Związkowi Hodowców Koni Huculskich za zaan­ga­żo­wa­nie w orga­ni­za­cję wyjaz­du, pre­ze­so­wi Mieczysławowi Janczykowi za ubio­ry dla pol­skiej eki­py, a całej eki­pie za wspa­nia­łą atmos­fe­rę w cza­sie poby­tu w Topolczankach. Te chwi­le pozo­sta­ną na zawsze w mojej pamięci.

Więcej w Hodowla

Na górę