Connect with us

Wiedza czy… wyczu­cie

Hodowla

Wiedza czy… wyczu­cie

Mira Suwała (z d. Piątek), Aleksandra Górecka-Bruzda

Zakład Zachowania się Zwierząt, 
Instytut Genetyki i Hodowli Zwierząt 
PAN w Jastrzębcu

Jak oce­nić tem­pe­ra­ment i cha­rak­ter u koni? Trudna rola kie­row­ni­ków zakła­dów tre­nin­go­wych

Czy na pew­no jeste­śmy zmu­sze­ni do wybo­ru mię­dzy dwo­ma mode­la­mi konia: spo­koj­ny – rekre­acyj­ny i pobu­dli­wy – spor­to­wy? Jak wła­ści­wie oce­nić psy­chi­kę zwie­rzę­cia i pokie­ro­wać nim w zakła­dzie tre­nin­go­wym?

Fot_01

Brak aktyw­ne­go zain­te­re­so­wa­nia konia nie­zna­ną oso­bą

Cechy psy­chicz­ne zwią­za­ne są ze spo­so­bem reago­wa­nia orga­ni­zmu na ota­cza­ją­cy go świat. W dużej mie­rze wyni­ka­ją z tego, jak funk­cjo­nu­je sys­tem ner­wo­wy, któ­ry poja­wił się w ewo­lu­cji wraz z ruchem wła­ści­wym jedy­nie zwie­rzę­tom.

Właściwości rucho­we koni sta­no­wią pod­sta­wę wszel­kich form ich użyt­ko­wa­nia. Jakość ruchu zale­ży nie tyl­ko od budo­wy mię­śni, ścię­gien i sta­wów. Ruch to ele­ment zacho­wa­nia zależ­ny od wła­ści­wo­ści psy­chicz­nych. Od ukła­du ner­wo­we­go zale­ży, jak szyb­ko i jak moc­no zare­agu­je koń. Poszczególne wzor­ce rucho­we są zapi­sa­ne w ukła­dzie ner­wo­wym.

To, czy koń będzie się poru­szał popraw­nym kłu­sem wycią­gnię­tym, zale­ży nie tyl­ko od wytre­no­wa­nia jego mię­śni, lecz od wzor­ca ruchu, któ­re­go musi się nauczyć, podob­nie jak my uczy­my się jaz­dy na rowe­rze. Informacje te zawie­ra­ją zapis sekwen­cji i siły skur­czów poszcze­gól­nych mię­śni i mogą być two­rzo­ne i zapa­mię­ty­wa­ne na pozio­mie rdze­nia krę­go­we­go, móżdż­ka i kory rucho­wej. Poprawność wyko­ny­wa­ne­go ruchu jest na bie­żą­co kon­tro­lo­wa­na przez ośrod­ki czu­cio­we, co ozna­cza, że ruch jest sta­le mody­fi­ko­wa­ny pod wpły­wem infor­ma­cji pły­ną­cych z mię­śni i ścię­gien, skó­ry, błęd­ni­ka oraz wzro­ku. Informacje są ana­li­zo­wa­ne przez móż­dżek, a dzię­ki temu ruch jest płyn­ny i nie powo­du­je utra­ty rów­no­wa­gi, a więc obser­wu­jąc i oce­nia­jąc ruch konia, oce­nia­my tak­że funk­cjo­no­wa­nie ukła­du ner­wo­we­go i psy­chi­kę zwie­rzę­cia.

Bezpośrednia oce­na

Jak duży wpływ na użyt­ko­wa­nie mają cechy psy­chicz­ne konia, widać nawet w wyda­wa­ło­by się nie­zwią­za­nych z zacho­wa­niem kry­te­riach oce­nia­nych pod­czas pró­by dziel­no­ści, takich jak sko­ki luzem („chęć do sko­ku”), czy pod­czas oce­ny pra­cy w poszcze­gól­nych cho­dach, gdzie uwzględ­nia się ener­gię i roz­luź­nie­nie, któ­re bez­po­śred­nio zale­żą od psy­chi­ki konia. Zachowanie oce­nia­ne jest tak­że w takich kry­te­riach, jak „jezd­ność”, „przy­dat­ność do tre­nin­gu”, „przy­dat­ność do ujeż­dże­nia” i „przy­dat­ność do sko­ków”. W pol­skich zakła­dach tre­nin­go­wych kie­row­ni­cy doko­nu­ją rów­nież bez­po­śred­niej oce­ny cech psy­chicz­nych, przy­zna­jąc punk­ty za tem­pe­ra­ment i cha­rak­ter.

Wyjątkowa nieufność konia wobec dotyku obcej osoby

Wyjątkowa nie­uf­ność konia wobec doty­ku obcej oso­by

Jak wska­zu­ją wyni­ki licz­nych badań nauko­wych, zacho­wa­nie się konia pod sio­dłem i pod­czas obsłu­gi jest jed­ną z naj­bar­dziej istot­nych cech dla więk­szo­ści jego użyt­kow­ni­ków, bez wzglę­du na sto­pień ich jeź­dziec­kie­go zaawan­so­wa­nia. Zwykle jed­nak w ośrod­kach jeź­dziec­kich dzie­li się konie na spor­to­we i rekre­acyj­ne. Często przyj­mu­je­my, że konie spor­to­we są bar­dziej pobu­dli­we, wraż­li­we, ener­gicz­ne, a tym samym mogą być bar­dziej pło­chli­we i nie­obli­czal­ne. Z kolei konie łagod­ne, spo­koj­ne, nie­pło­chli­we uzna­je­my jed­no­cze­śnie za mało wraż­li­we, nie­zbyt ener­gicz­ne i wol­niej reagu­ją­ce, a więc nie­na­da­ją­ce się do spor­tu. Zgodnie z tym zało­że­niem koń selek­cjo­no­wa­ny do spor­tu będzie praw­dzi­wym zagro­że­niem w rękach nie­do­świad­czo­ne­go jeźdź­ca, a prze­cież to wła­śnie w rekre­acyj­ne ręce tra­fia zde­cy­do­wa­na więk­szość koni pół­krwi. Oczywiście zawo­do­wi jeźdź­cy radzą sobie jakoś z wada­mi nad­po­bu­dli­wych, pło­chli­wych i nie­zrów­no­wa­żo­nych koni, któ­re bły­ska­wicz­nie reagu­ją na deli­kat­ne pomo­ce i chęt­nie idą do przo­du. W efek­cie, wal­cząc tro­chę, na zestre­so­wa­nym, nad­po­bu­dli­wym koniu moż­na cza­sem nawet bez­błęd­nie ukoń­czyć par­kur. Jednak czy da się z takim koniem rywa­li­zo­wać na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej, odno­sić regu­lar­ne spor­to­we suk­ce­sy przez dłu­gie lata? Czy nie wyja­śnia to po czę­ści pro­ble­mów w pol­skim spo­rcie? Oczywiście bar­dzo łatwo jest kry­ty­ko­wać bez poda­wa­nia roz­wią­zań, zwłasz­cza kie­dy w grę wcho­dzi tak trud­ne zagad­nie­nie, jak oce­na cech psy­chicz­nych.

Więcej bez­pie­czeń­stwa

Wysoka aktywność ruchowa w sytuacji izolacji socjalnej

Wysoka aktyw­ność rucho­wa w sytu­acji izo­la­cji socjal­nej

Zamiast goto­wych recept pro­po­nu­je­my kolej­ne pyta­nia… Czy na pew­no jeste­śmy zmu­sze­ni wybie­rać mię­dzy tymi dwo­ma mode­la­mi? Czy wymie­nio­ne cechy są nie­roz­łącz­ne i zawsze idą ze sobą w parze? Czy ener­gicz­ny i wraż­li­wy koń musi być jed­no­cze­śnie pło­chli­wy i nie­obli­czal­ny? Istnieją prze­cież konie, któ­re są nie­wraż­li­we, powol­ne, a jed­nak pło­chli­we i nie­obli­czal­ne. Z dru­giej stro­ny wybit­ne konie spor­to­we są wraż­li­we i ener­gicz­ne, a jed­no­cze­śnie zrów­no­wa­żo­ne, zre­lak­so­wa­ne, sku­pio­ne na zada­niu, dosko­na­le współ­pra­cu­ją z jeźdź­cem. Skoro poszcze­gól­ne cechy mogą wystę­po­wać nie­za­leż­nie, wystar­czy selek­cjo­no­wać konie na odpo­wied­nią ich kon­fi­gu­ra­cję. Jednak nie jest to pro­ste z kil­ku powo­dów. Choć Polski Związek Hodowców Koni zali­cza się do gru­py sze­ściu euro­pej­skich orga­ni­za­cji hodow­la­nych, któ­re w oce­nie selek­cyj­nej uwzględ­nia­ją cechy zwią­za­ne z zacho­wa­niem, to w pol­skich pro­gra­mach hodow­la­nych bra­ku­je jasnych i dosto­so­wa­nych do koni defi­ni­cji cech psy­chicz­nych. Hodowcy i selek­cjo­ne­rzy nie posia­da­ją ujed­no­li­co­nych metod do obiek­tyw­nej oce­ny psy­chi­ki. Metoda taka powin­na zapew­nić obiek­tyw­ność i traf­ność oce­ny danej cechy, aby być pew­nym, że obser­wu­jąc np. ruchli­wość jako prze­jaw aktyw­no­ści (cechy tem­pe­ra­men­tu), nie oce­nia­my lękli­wo­ści (inna cecha tem­pe­ra­men­tu), któ­ra rów­nież może prze­ja­wiać się zwięk­szo­ną ruchli­wo­ścią. Dlatego tak istot­ne jest nie tyl­ko roz­róż­nie­nie poszcze­gól­nych cech psy­chicz­nych, ale rów­nież uwzględ­nie­nie ich wza­jem­nej kon­fi­gu­ra­cji.

Wykazano, że takie cechy, jak wyso­ka wraż­li­wość, ener­gicz­ność, ule­głość, chęć współ­pra­cy oraz mała pło­chli­wość i agre­syw­ność są pożą­da­ne przez wszyst­kich jeźdź­ców, bez wzglę­du na poziom umie­jęt­no­ści jeź­dziec­kich i rodzaj użyt­ko­wa­nia. Nawet koń pra­cu­ją­cy w hipo­te­ra­pii powi­nien być wraż­li­wy i ener­gicz­ny, ponie­waż musi reago­wać na sygna­ły pro­wa­dzą­ce­go tak, aby dosto­so­wać tem­po stę­pa do aktu­al­nych potrzeb kon­kret­ne­go pacjen­ta. Oczywiście nie może być przy tym pło­chli­wy czy agre­syw­ny. Zwróćmy jed­nak uwa­gę, że podob­ne cechy powi­nien wyka­zy­wać ide­al­ny koń rekre­acyj­ny i spor­to­wy. Trenując takie­go konia, zawod­nik nie musi wal­czyć w trak­cie każ­de­go tre­nin­gu, a koń spo­koj­ny i zrów­no­wa­żo­ny szyb­ciej się uczy, anga­żu­jąc całą swo­ją ener­gię w wyko­na­nie zada­nia. Można ocze­ki­wać, że gdy­by uda­ło się selek­cjo­no­wać konie spor­to­we na wszyst­kie pożą­da­ne cechy psy­chicz­ne jed­no­cze­śnie, popra­wi­ły­by się nie tyl­ko wyni­ki spor­to­we, nie­wąt­pli­wie pod­niósł­by się rów­nież poziom bez­pie­czeń­stwa ludzi pra­cu­ją­cych z koń­mi oraz dobro­stan samych koni, któ­re mia­ły­by więk­sze pre­dys­po­zy­cje do pra­cy z ludź­mi.

Optymalne cechy

Prześledźmy, co się dzie­je, gdy w ZT poja­wi się koń o ide­al­nym tem­pe­ra­men­cie i cha­rak­te­rze. Po pierw­sze, z powo­du bra­ku jasnych defi­ni­cji, nie wia­do­mo, jakie cechy są opty­mal­ne oraz gdzie powin­ny być zakwa­li­fi­ko­wa­ne (do tem­pe­ra­men­tu czy cha­rak­te­ru). Po dru­gie, nawet jeże­li kie­row­nik ZT intu­icyj­nie oce­ni konia na mak­sy­mal­ną notę (10 pkt.) pod wzglę­dem obu cech, to i tak ide­al­ny koń nie­wie­le róż­ni się od konia prze­cięt­ne­go, któ­re­go śred­ni wynik jest sto­sun­ko­wo wyso­ki i wyno­si 7,5 pkt. za tem­pe­ra­ment i 8 pkt. za cha­rak­ter (kla­cze, 2010 rok). Oznacza to, że „ide­al­ny” koń, posia­da­jąc per­fek­cyj­ną kon­fi­gu­ra­cję cech, uzy­sku­je łącz­nie z tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru jedy­nie 4,5 pkt. prze­wa­gi nad koniem prze­cięt­nym. Zaskakujące może się wyda­wać, że konie w pol­skich ZT są oce­nia­ne tak wyso­ko pod wzglę­dem tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru (śred­nio 7,5 oraz 8 pkt. na 10 moż­li­wych), co mogło­by suge­ro­wać, że hodu­je­my konie o wspa­nia­łej psy­chi­ce w porów­na­niu do koni zagra­nicz­nych. Niestety, naj­praw­do­po­dob­niej przy­czy­na wyso­kiej punk­ta­cji nie leży we wła­ści­wo­ściach psy­chicz­nych naszych koni ani w bra­ku kom­pe­ten­cji kie­row­ni­ków ZT, lecz w opi­sie ska­li ocen, w któ­rej aż 4 punk­ty otrzy­mu­je koń „nie­do­sta­tecz­ny”. Jeżeli zało­ży­my, że konie „złe” i „nie­do­sta­tecz­ne” nie powin­ny być nawet przy­ję­te do ZT, to ska­la powin­na zaczy­nać się dopie­ro od 5 punk­tów, co zresz­tą obser­wu­je­my w prak­ty­ce (punk­ty od 1 do 4 nie są uży­wa­ne). A zatem konie nie są dosta­tecz­nie róż­ni­co­wa­ne pod wzglę­dem tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru, cha­rak­te­ry­sty­ki te tym samym nie mają duże­go wpły­wu na ogól­ny wynik pró­by.

Punktacje koni pod wzglę­dem innych cech oce­nia­nych pod­czas pró­by są bar­dziej zróż­ni­co­wa­ne, a przez to bar­dziej niż tem­pe­ra­ment i cha­rak­ter mody­fi­ku­ją wyni­ki ogól­ne koni. Jeżeli uwzględ­ni­my wagę indek­so­wą poszcze­gól­nych ele­men­tów, zja­wi­sko jesz­cze bar­dziej się nasi­la. Potwierdzeniem opi­sa­nych przy­pusz­czeń, że selek­cja na wła­ści­wo­ści psy­chicz­ne w Polsce jest mało sku­tecz­na, może być fakt, że konie zagra­nicz­ne osią­ga­ją lep­sze wyni­ki w spo­rcie, a tak­że – jak wska­zu­ją wyni­ki badań nauko­wych – są lepiej oce­nia­ne pod kątem wła­ści­wo­ści psy­chicz­nych w naszych ZT. Być może to zja­wi­sko ma swo­je przy­czy­ny już na pozio­mie róż­nic kul­tu­ro­wych. W kra­jach zachod­niej Europy dużo więk­szy nacisk kła­dzie się na wszel­kie aspek­ty zwią­za­ne z bez­pie­czeń­stwem (prze­strze­ga­nie zasad BHP, zapi­na­nie pasów, itd.). Podobne ten­den­cje obser­wu­je­my rów­nież w jeź­dziec­twie – tam jest zde­cy­do­wa­nie mniej­sza tole­ran­cja dla zacho­wań nie­bez­piecz­nych i agre­syw­nych u koni. Już na pozio­mie poje­dyn­czych hodow­ców zwie­rzę­ta nie­bez­piecz­ne są sil­niej eli­mi­no­wa­ne z hodow­li. A gdy zasta­no­wi­my się, jakie cechy psy­chicz­ne konia zagra­ża­ją bez­pie­czeń­stwu – przede wszyst­kim chęć domi­na­cji i lękli­wość – to pozor­nie odle­gły zwią­zek mię­dzy dba­niem o bez­pie­czeń­stwo a wyni­ka­mi koni w spo­rcie sta­je się bar­dziej oczy­wi­sty; te same cechy, któ­re zagra­ża­ją bez­pie­czeń­stwu, utrud­nia­ją rów­nież współ­pra­cę z koniem. A zatem oka­zu­je się, że koń bez­piecz­ny jest praw­do­po­dob­nie rów­nież koniem lep­szym do współ­pra­cy, ponie­waż nie jest pło­chli­wy i chęt­niej wyko­nu­je pole­ce­nia. W innych bada­niach nauko­wych potwier­dzo­no, że konie posłusz­ne były postrze­ga­ne jako bar­dziej bez­piecz­ne, a jed­no­cze­śnie dawa­ły jeźdź­com wię­cej satys­fak­cji z jaz­dy, co z kolei wywo­ły­wa­ło sym­pa­tię i więk­sze zaan­ga­żo­wa­nie ludzi w zapew­nie­nie koniom lep­szych warun­ków byto­wych i psy­chicz­nych. Hodując takie konie, może­my więc przy­pusz­czać, że oprócz lep­szej przy­dat­no­ści do przy­szłych zadań zapew­ni­my im tak­że lep­sze życie.

Umiejętna ana­li­za

W tro­sce o cią­głe dosko­na­le­nie cech użyt­ko­wych nie­któ­re zagra­nicz­ne związ­ki hodow­la­ne roz­po­czę­ły wpro­wa­dza­nie testów zacho­wa­nia się koni kwa­li­fi­ko­wa­nych do hodow­li. Szczegółowe bada­nia nauko­we poprze­dzi­ły wpro­wa­dze­nie testów do prak­ty­ki hodow­la­nej we Francji, są one obo­wiąz­ko­we dla koni rasy fry­bur­skiej w Szwajcarii, powo­li wpro­wa­dza się je do oce­ny koni KWPN. We Francji hodow­cy pla­nu­ją­cy sprze­daż swo­ich koni zgła­sza­ją się do orga­ni­za­cji hodow­la­nej Haras Nationaux z proś­bą o prze­te­sto­wa­nie koni na sprze­daż, dzię­ki cze­mu uzy­sku­ją ofi­cjal­ny doku­ment potwier­dza­ją­cy dekla­ro­wa­ną jakość cech psy­chicz­nych koni. Ocena testa­mi beha­wio­ral­ny­mi jest kla­row­na i każ­dy hodow­ca może dokład­nie zapo­znać się z wyni­ka­mi swo­je­go konia na tle prze­ba­da­nej popu­la­cji kil­ku­set koni. Ocena ta jed­no­cze­śnie zosta­ła zapro­jek­to­wa­na w ten spo­sób, że jej wyni­ki potwier­dza­ją obser­wa­cje tre­ne­rów, co pozwa­la osza­co­wać przy­dat­ność bada­ne­go konia do poszcze­gól­nych typów użyt­ko­wa­nia. Naukowcy potwier­dzi­li tak­że, że obser­wa­cje tre­ne­rów i oce­na koni jest zgod­na z zacho­wa­nia­mi wyka­zy­wa­ny­mi w testach, pod warun­kiem pre­cy­zyj­ne­go i popraw­ne­go zde­fi­nio­wa­nia oce­nia­nych cech i przej­rzy­ste­go sys­te­mu oce­ny. Bez wia­ry­god­ne­go pomia­ru poszcze­gól­nych cech psy­chicz­nych nie moż­na doko­ny­wać dal­szych ana­liz, np. sza­co­wa­nia ich odzie­dzi­czal­no­ści czy związ­ków z czyn­ni­ka­mi śro­do­wi­sko­wy­mi.

O ile wydaj­ność cho­dów i popraw­ność poko­ny­wa­nia prze­szkód w pol­skiej oce­nie koni pół­krwi jest lepiej spre­cy­zo­wa­na i podzie­lo­na na mniej­sze ele­men­ty (np. na sko­ki luzem skła­da się: chęć do sko­ku, łatwość sko­ku, pra­ca przo­du, pra­ca zadu, pra­ca krzy­ża i szyi), któ­re moż­na bez­po­śred­nio obser­wo­wać, a nie­któ­re nawet zmie­rzyć, to wła­ści­wo­ści psy­chicz­ne są trud­niej­sze do obiek­tyw­ne­go pomia­ru. Definicje tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru zawar­te w pro­gra­mach hodow­la­nych są nie­pre­cy­zyj­ne i zawie­ra­ją antro­po­mor­ficz­ne ter­mi­ny, któ­re są cha­rak­te­ry­stycz­ne dla ludzi i nie powin­ny być uży­wa­ne w sto­sun­ku do zwie­rząt (fał­szy­wy, szcze­ry, tchórz­li­wy, zło­śli­wy, pozba­wio­ny ambi­cji). Sytuację utrud­nia fakt, że w ramach tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru nie zosta­ły wyło­nio­ne skła­do­we ele­men­ty, któ­re mogły­by uła­twić i ujed­no­li­cić ich oce­nę.

W celu uła­twie­nia tej oce­ny 9 lute­go 2011 r. na tere­nie zakła­du tre­nin­go­we­go w Bogusławicach odby­ło się szko­le­nie kie­row­ni­ków ZT, prze­pro­wa­dzo­ne na zle­ce­nie PZHK przez dr Aleksandrę Górecką-Bruzdę. Idea szko­le­nia połą­czo­ne­go z warsz­ta­ta­mi opie­ra­ła się na zało­że­niu, że naj­lep­szą meto­dą wypra­co­wa­nia dokład­niej­sze­go sys­te­mu pomia­ru cech psy­chicz­nych koni jest połą­cze­nie doświad­cze­nia oce­nia­ją­cych ze spoj­rze­niem zaczerp­nię­tym z ludz­kiej psy­cho­me­trii (nauki o pomia­rze indy­wi­du­al­nej zmien­no­ści cech psy­chicz­nych), dzie­dzi­ny o korze­niach doty­ka­ją­cych cza­sów sta­ro­żyt­nych, a prze­ży­wa­ją­cej roz­kwit w dru­giej poło­wie XX w. Dziedzina ta jest kopal­nią roz­ma­itych podejść do oce­ny cech psy­chicz­nych, a uzna­jąc pod­sta­wo­we ten­den­cje do reago­wa­nia w okre­ślo­ny spo­sób jako pier­wot­nie zde­ter­mi­no­wa­ne bio­lo­gicz­nie i wspól­ne dla wszyst­kich ssa­ków, mogła zna­leźć zasto­so­wa­nie w pomia­rze cech psy­chicz­nych zwie­rząt, naj­czę­ściej psów i koni. Jednym z podejść meto­dycz­nych takiej oce­ny jest wypra­co­wa­nie zesta­wu cech psy­chicz­nych, mają­cych zna­cze­nie w oce­nie koni. Uczestników szko­le­nia poin­for­mo­wa­no na wstę­pie, że ich doświad­cze­nie ma pod­sta­wo­we zna­cze­nie przy two­rze­niu takie­go zesta­wu i opra­co­wa­niu narzę­dzia do oce­ny tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru.

Szkolenie roz­po­czę­to, zapo­zna­jąc uczest­ni­ków z tema­ty­ką, celem i for­mą szko­le­nia. W pierw­szym eta­pie każ­dy z uczest­ni­ków zde­fi­nio­wał poję­cie „tem­pe­ra­men­tu” i „cha­rak­te­ru”, jakie­go uży­wał w dotych­cza­so­wej oce­nie koni. Zadanie to mia­ło na celu póź­niej­sze odnie­sie­nie się do tych defi­ni­cji i ewen­tu­al­ne upo­rząd­ko­wa­nie wła­sne­go podej­ścia. Podczas wykła­du zwró­co­no uwa­gę na ogrom­ne zna­cze­nie cech psy­chicz­nych koni w ich użyt­ko­wa­niu, zapo­zna­no uczest­ni­ków z ist­nie­ją­cy­mi kon­cep­cja­mi tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru oraz z opi­so­wy­mi (słow­ny­mi) meto­da­mi ich pomia­ru.

Następnie odby­ła się część warsz­ta­to­wa, pod­czas któ­rej uczest­ni­cy indy­wi­du­al­nie zakwa­li­fi­ko­wa­li poszcze­gól­ne cechy psy­chicz­ne koni, jakie były oce­nia­ne w dotych­cza­so­wych bada­niach nauko­wych doty­czą­cych tem­pe­ra­men­tu koni. Kierownicy oce­ni­li przy­dat­ność oce­ny kon­kret­nych cech dla użyt­ko­wo­ści koni. Rozdział cech do cha­rak­te­ru i tem­pe­ra­men­tu oka­zał się bar­dzo indy­wi­du­al­ny – spo­śród 84 cech kie­row­ni­cy wyka­za­li się jed­no­znacz­no­ścią w oce­nie przy­na­leż­no­ści jedy­nie dla 11 cech. Wynik ten już na wyj­ściu wska­zu­je, jak bar­dzo indy­wi­du­al­na i subiek­tyw­na może być oce­na cech psy­chicz­nych. W celu ujed­no­li­ce­nia przy­po­rząd­ko­wa­nia cech do tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru w następ­nej czę­ści warsz­ta­tów uczest­ni­cy pogru­po­wa­li zbli­żo­ne cechy, two­rząc wła­sne gru­py, tzw. wymia­ry tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru. Część ta mia­ła cha­rak­ter dys­ku­sji, w trak­cie któ­rej uczest­ni­cy wspól­nie usta­li­li, jakie wymia­ry powin­ny two­rzyć cha­rak­ter, a jakie tem­pe­ra­ment. Po dal­szych wspól­nych uzgod­nie­niach uda­ło się wyło­nić trzy wymia­ry tem­pe­ra­men­tu („pobu­dli­wość”, „aktyw­ność” i „pło­chli­wość”) oraz trzy wymia­ry cha­rak­te­ru („agre­syw­ność”, „współ­pra­ca” i „posłu­szeń­stwo”). Podział ten, po czę­ści intu­icyj­ny, pokry­wa się z defi­ni­cja­mi tem­pe­ra­men­tu (zespół wro­dzo­nych cech psy­chicz­nych, cha­rak­te­ry­zu­ją­cych się względ­ną sta­bil­no­ścią w cza­sie i sta­ło­ścią mię­dzy­sy­tu­acyj­ną, warun­ku­ją­cych nasi­le­nie pro­stych reak­cji) i cha­rak­te­ru (zespół naby­tych zło­żo­nych cech psy­chicz­nych pod­le­ga­ją­cych ucze­niu się, roz­wi­ja­ją­cych się na bazie wro­dzo­nych cech tem­pe­ra­men­tal­nych) przy­ję­ty­mi przez autor­ki.

Kolejnym punk­tem szko­le­nia było doko­na­nie oce­ny wyło­nio­nych wymia­rów u trzech koni, według nowo uzgod­nio­nych kry­te­riów. Konie zosta­ły pod­da­ne jed­na­ko­wym, krót­kim testom beha­wio­ral­nym, umoż­li­wia­ją­cym obser­wa­cję zacho­wa­nia się koni w odpo­wie­dzi na iden­tycz­ne bodź­ce zasto­so­wa­ne w testach.

Następnie doko­na­no uprosz­czo­nej ana­li­zy prze­pro­wa­dzo­nych ocen koni pod kątem zgod­no­ści mię­dzy kie­row­ni­ka­mi co do poszcze­gól­nych wymia­rów. Mimo bar­dzo wstęp­ne­go cha­rak­te­ru oce­ny kie­row­ni­ków wyka­za­ły sto­sun­ko­wo dużą zgod­ność, co suge­ru­je, że wypra­co­wa­ne pod­czas szko­le­nia kry­te­ria oce­ny są wła­ści­we, oraz wska­zu­je na duże doświad­cze­nie kie­row­ni­ków ZT w oce­nie cech psy­chicz­nych koni.

W kolej­nym eta­pie szko­le­nia prze­pro­wa­dzo­no dru­gą część wykła­do­wą, pod­czas któ­rej zapre­zen­to­wa­no beha­wio­ral­ne tech­ni­ki oce­ny cech psy­chicz­nych koni, ze szcze­gól­nym uwzględ­nie­niem testów sto­so­wa­nych przez zagra­nicz­ne związ­ki hodow­ców koni (Haras Nationaux – Francja, Haras National – Szwajcaria i KWPN).

Szkolenie zakoń­czo­no uzgod­nie­niem dal­szych dzia­łań zmie­rza­ją­cych w kie­run­ku wdro­że­nia nowe­go, wstęp­nie wypra­co­wa­ne­go narzę­dzia oce­ny tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru koni. Narzędzie to będzie opra­co­wa­ne z zasto­so­wa­niem metod sto­so­wa­nych i wypró­bo­wa­nych w psy­cho­me­trii ludz­kiej, uzu­peł­nio­ne o mate­ria­ły pomoc­ni­cze i zosta­nie pod­da­ne wali­da­cji z uży­ciem testów beha­wio­ral­nych. Po potwier­dze­niu rze­tel­no­ści i traf­no­ści takie­go narzę­dzia Polski Związek Hodowców Koni będzie dys­po­no­wać kom­plek­so­wą meto­dą umoż­li­wia­ją­cą oce­nę nie tyl­ko koni prze­cho­dzą­cych pró­by dziel­no­ści, ale wszyst­kich koni, któ­rych wła­ści­cie­le otrzy­ma­ją obiek­tyw­ną oce­nę tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru, mogą­cą sta­no­wić moc­ny punkt przy sprze­da­ży wyho­do­wa­ne­go konia. Wdrożenie trans­pa­rent­nej i meto­do­lo­gicz­nie popraw­nej tech­ni­ki oce­ny koni może przy­czy­nić się do lep­sze­go dopa­so­wa­nia koni do wyma­gań sta­wia­nych przed nimi w trak­cie użyt­ko­wa­nia, co ma wpływ na bez­pie­czeń­stwo w jeź­dziec­twie, wyni­ki spor­to­we i dobro­stan koni.

Więcej w Hodowla

Na górę