Connect with us

Hodowca i Jeździec

Tajemna moc akupunktury

Zdrowie i weterynaria

Tajemna moc akupunktury

Karolina Kącka

Leczenie ze zna­jo­mo­ścią zasa­dy yin-yang, a tak­że teo­rii pię­ciu prze­mian z uwzględ­nie­niem ener­gii życio­wej qi… czy po pro­stu dzia­ła­nie igła­mi na punk­ty spu­sto­we zgod­nie z tra­dy­cyj­ną medy­cy­ną chińską…?

Te wszyst­kie enig­ma­tycz­ne teo­rie w połą­cze­niu z czy­sto fizycz­nym dzia­ła­niem igła­mi – w zgo­dzie z tra­dy­cyj­ną medy­cy­ną chiń­ską – skła­da­ją się na jed­ną z natu­ral­nych, jak­że nie­zwy­kłą meto­dę lecze­nia – aku­punk­tu­rę (z łac. acus – igła, punc­tu­ra – (u)kłucie).
Choć dopie­ro od kil­ku­dzie­się­ciu lat moż­na zauwa­żyć znacz­ny wzrost zain­te­re­so­wa­nia aku­punk­tu­rą w śro­do­wi­sku wete­ry­na­ryj­nym, meto­da ta jest zna­na i cenio­na na świe­cie od daw­na. Jej histo­ria się­ga 3000 lat p.n.e., kie­dy to zamiast igieł uży­wa­no zaostrzo­nych odłam­ków skał. Dopiero ok. 300 r. p.n.e. zaczę­to uży­wać srebr­nych igieł.

W czym tkwi sekret

Akupunktura pole­ga na umiesz­cza­niu bar­dzo cien­kich igieł w kon­kret­nych punk­tach na cie­le w celu osią­gnię­cia efek­tu tera­peu­tycz­ne­go. Owe punk­ty uak­tyw­nia­ją neu­ro­prze­kaź­ni­ki i hor­mo­ny, któ­re mogą sty­mu­lo­wać lub hamo­wać funk­cje ciała.

Działanie igłami na ciało w odpowiednich punktach uaktywnia funkcje samoleczenia organizmu fot. Karolina Kącka

Działanie igła­mi na cia­ło w odpo­wied­nich punk­tach uak­tyw­nia funk­cje samo­le­cze­nia orga­ni­zmu
fot. Karolina Kącka

Współcześnie aku­punk­tu­ra jest trak­to­wa­na przez wete­ry­na­rzy i zoo­fi­zjo­te­ra­peu­tów jako zabieg wspo­ma­ga­ją­cy. Igła wbi­ta w punkt spu­sto­wy (ból mię­śnio­wo-powię­zio­wy powsta­ły na sku­tek napię­cia pasma włó­kien mię­śnio­wych wewnątrz cho­re­go mię­śnia) powo­du­je, że bolą­cy mię­sień zaczy­na się sam roz­luź­niać. Jednorazowe wbi­cie igły jest dla konia mniej uciąż­li­we i – co naj­waż­niej­sze – przy­no­si szyb­szy efekt niż powol­ne uci­ska­nie bolą­ce­go mię­śnia (punk­tu spu­sto­we­go) do momen­tu, aż się rozluźni.
Jeżeli chcie­li­by­śmy zro­zu­mieć dzia­ła­nie aku­punk­tu­ry od jej dru­giej stro­ny – ener­ge­tycz­nej, nale­ży sobie wyobra­zić, że w orga­ni­zmie konia (jak każ­dej isto­ty żywej) krą­ży ener­gia życio­wa qi. Płynie przez tzw. kana­ły ener­ge­tycz­ne, któ­re docie­ra­ją do każ­de­go narzą­du i każ­dej komór­ki w cie­le zwie­rzę­cia. Jeżeli któ­ryś z tych kana­łów zosta­nie zablo­ko­wa­ny, np. przez infek­cję czy stres, cia­ło zaczy­na cho­ro­wać. Aby wyle­czyć cho­ro­bę, nale­ży odblo­ko­wać kanał ener­ge­tycz­ny, sto­su­jąc aku­punk­tu­rę, co przy­wró­ci pra­wi­dło­wy prze­pływ ener­gii qi, a tym samym rów­no­wa­gę w organizmie.
Współczesne meto­dy badaw­cze pozwa­la­ją wytłu­ma­czyć i udo­wod­nić dobro­czyn­ne dzia­ła­nie aku­punk­tu­ry. Dowiedziono rów­nież, że punk­ty spu­sto­we pokry­wa­ją się z punk­ta­mi aku­punk­tu­ro­wy­mi. Leczenie za pomo­cą igieł było kie­dyś zagad­nie­niem empi­rycz­nym i tyl­ko nauko­wo obser­wo­wa­nym. Dziś nato­miast zosta­ło nauko­wo potwier­dzo­ne, że aku­punk­tu­ra wraz ze swo­ją ener­ge­tycz­ną otocz­ką przy­no­si spek­ta­ku­lar­ne efek­ty w lecze­niu cho­rób zarów­no u ludzi, jak i u zwierząt.

Czy jest bezpieczna?

Igła, która spowoduje rozluźnienie mięśnia, natychmiast staje się luźna fot. Karolina Kącka

Igła, któ­ra spo­wo­du­je roz­luź­nie­nie mię­śnia, natych­miast sta­je się luź­na
fot. Karolina Kącka

Jest to zabieg ste­ryl­ny i bez­piecz­ny. Igły wyko­rzy­sty­wa­ne w aku­punk­tu­rze są jed­no­ra­zo­we i bar­dzo ela­stycz­ne. Między inny­mi dla­te­go mało praw­do­po­dob­ne jest, aby doszło do zaka­że­nia czy do pęk­nię­cia igły. Może się jedy­nie poja­wić mini­mal­na ilość krwi w miej­scu iniek­cji, ale doty­czy to głów­nie mię­śni bar­dzo prze­tre­no­wa­nych, z któ­rych krew nie jest popraw­nie odpro­wa­dza­na. Panuje prze­ko­na­nie, że aku­punk­tu­rą nie moż­na konio­wi zro­bić krzyw­dy, w naj­gor­szym wypad­ku po pro­stu w ogó­le nie zadzia­ła na orga­nizm zwierzęcia.
Z regu­ły zwie­rzę­ta zno­szą ten zabieg bar­dzo dobrze. Zdarza się, że pod­czas aku­punk­tu­ry natych­miast się relak­su­ją. Jednak dla koni, któ­re mają bar­dzo usztyw­nio­ne mię­śnie, jest to nie­przy­jem­ne doświad­cze­nie. Koń może źle zare­ago­wać na uczu­cie mro­wie­nia (ina­czej nazy­wa­jąc – na wibra­cje qi) odczu­wa­ne pod­czas wbi­ja­nia igły. Mrowienie w cięż­szych przy­pad­kach może się zamie­nić w sil­ny skurcz.

Zastosowania i przeciwwskazania

Akupunktura sto­so­wa­na jest w lecze­niu scho­rzeń uro­lo­gicz­nych, w bólach sta­wów i grzbie­tu, w scho­rze­niach ukła­du odde­cho­we­go, jak np. ast­ma, kaszel, oraz w gastro­en­te­ro­lo­gii przy wrzo­dach żołąd­ka i kol­kach. Niezbędna jest tak­że w zwal­cza­niu scho­rzeń neu­ro­lo­gicz­nych, ukła­du krą­że­nia czy orto­pe­dycz­nych, takich jak: dys­pla­zja, zapa­le­nia kości i sta­wów, scho­rze­nia krę­go­słu­pa. Dodatkowo aku­punk­tu­ra ma wła­ści­wo­ści sty­mu­lu­ją­ce układ odpor­no­ścio­wy, powo­du­je znacz­ny wzrost licz­by immu­no­glo­bu­lin (prze­ciw­ciał). Stosuje się ją tak­że do trud­no goją­cych się ran i do zmniej­sza­nia blizn.
Nie wol­no pod­da­wać zwie­rzę­cia zabie­go­wi aku­punk­tu­ry, gdy wystę­pu­ją u nie­go pro­ble­my z krze­pli­wo­ścią krwi i sta­ny gorączkowe.

Jednorazowe igły do akupunktury fot. Karolina Kącka

Jednorazowe igły do aku­punk­tu­ry
fot. Karolina Kącka

W Polsce, podob­nie jak na całym świe­cie, jest to kon­tro­wer­syj­ny temat. W nie­któ­rych pań­stwach, np. we Francji, aku­punk­tu­rzy­stą może zostać tyl­ko lekarz medy­cy­ny lub wete­ry­na­rii, zaś np. w Polsce i Niemczech pra­wo wyko­ny­wa­nia takich zabie­gów ma każ­dy, kto pozy­tyw­nie ukoń­czy kurs akupunktury.
Wielu zoo­fi­zjo­te­ra­peu­tów i leka­rzy wete­ry­na­rii sto­su­je aku­punk­tu­rę do dzia­ła­nia czy­sto fizycz­ne­go na mię­śnie, w wyni­ku cze­go efek­ty są szyb­kie, ale i krót­ko­trwa­łe. Jednakże bar­dzo zasta­na­wia­ją­cy jest fakt, ilu aku­punk­tu­rzy­stów zwie­rzę­cych wyko­nu­je zabie­gi z uwzględ­nie­niem np. teo­rii pię­ciu prze­mian… Działanie na orga­nizm zwie­rzę­cia aku­punk­tu­rą według tych tajem­ni­czych zasad na pierw­szy rzut oka może nie przy­nieść od razu efek­tu zdro­wot­ne­go, nato­miast pod­czas dłuż­sze­go sto­so­wa­nia może się oka­zać, że np. u konia podat­ne­go na cho­ro­by gastro­lo­gicz­ne uda­ło się zapo­biec wystą­pie­niu wrzo­dów żołądka.
Akupunktura jest nie­zwy­kle fascy­nu­ją­cą meto­dą lecze­nia ze wzglę­du na jej korzyst­ne – rów­nież w wymia­rze ener­ge­tycz­nym – dzia­ła­nie na orga­nizm zwierzęcia.

Magdalena Saracyn

Magdalena Saracyn

Jeżeli dłu­go trze­ba pra­co­wać nad roz­luź­nie­niem dane­go mię­śnia lub koń nie daje się dotknąć z powo­du jakiejś prze­czu­li­cy, łatwiej jest wbić igłę i pocze­kać, aż pro­ble­ma­tycz­ne miej­sce samo „odpu­ści”.
Zabieg zaczy­nam od zna­le­zie­nia miejsc bole­snych u konia. Jeżeli są to mię­śnie usy­tu­owa­ne bar­dzo głę­bo­ko, wte­dy do zabie­gu aku­punk­tu­ry wybie­ram dłuż­sze igły, któ­re wbi­jam w naj­szer­sze miej­sce, czy­li w brzu­siec mięśniowy.
Do zabie­gu aku­punk­tu­ry u koni sto­su­je się spe­cjal­ne igły, któ­re są bar­dzo ela­stycz­ne. Nie wol­no sto­so­wać zwy­kłych igieł iniek­cyj­nych, gdyż mogły­by spo­wo­do­wać u konia uszczer­bek na zdro­wiu, np. łamiąc się w momen­cie, kie­dy koń zaczął­by wierzgać.
Ciekawostką jest fakt, że aku­punk­tu­ra jest uzna­wa­na przez FEI za doping z powo­du szyb­kie­go dzia­ła­nia przeciwbólowego.
Moim zda­niem aby być dobrym aku­punk­tu­rzy­stą, trze­ba mieć nie­zwy­kle sze­ro­ką wie­dzę na temat tej meto­dy lecze­nia. Należy też wie­dzieć, któ­rą dro­gą chce się pójść w swo­im roz­wo­ju: czy chce się posiąść wie­dzę o dzia­ła­niu aku­punk­tu­ry jako meto­dy czy­sto fizycz­nej, czy może poku­sić się o pój­ście w kie­run­ku energii.”

MAGDALENA SARACYN – zoo­fi­zjo­te­ra­peu­ta, www.rehabilitacjazwierzat24.pl

Więcej w Zdrowie i weterynaria

Na górę