Connect with us

Hodowca i Jeździec

Przyjdzie walec i wyrówna…?

Od Redakcji

Przyjdzie walec i wyrówna…?

Michał Wierusz-Kowalski, Redaktor Naczelny

Kiedy z koń­cem ubie­głe­go roku z ini­cja­ty­wy gru­py osób (pośród któ­rej zna­la­złem się i ja) zaczę­ła kieł­ko­wać myśl, któ­ra w rezul­ta­cie zaowo­co­wa­ła akcją na rzecz rato­wa­nia upa­da­ją­cych ośrod­ków pań­stwo­wej hodow­li zaro­do­wej, sądzi­li­śmy, że spo­tka się ona z jed­no­znacz­nym i sze­ro­kim poparciem.
Od mie­sią­ca ist­nie­je stro­na inter­ne­to­wa „SOS dla Stad”. I co?! I wstyd powie­dzieć – nic!
Nie tyl­ko nie spo­tka­ło się to z ocze­ki­wa­ną reak­cją nasze­go śro­do­wi­ska, lecz prze­ciw­nie – sądząc po lek­tu­rze więk­szo­ści postów (wpisów/komentarzy) na wybra­nych forach bran­żo­wych domi­nu­je posta­wa powszech­nej nega­cji. Internauci pod­da­ją miaż­dżą­cej kry­ty­ce potrze­bę ist­nie­nia, choć­by w ogra­ni­czo­nej licz­bie, Stad Ogierów. Nikt nie wie­rzy w celo­wość ist­nie­nia obiek­tów pro­mie­niu­ją­cych kul­tu­rą hodow­la­ną, koń­skim oby­cza­jem i tra­dy­cją oraz spor­tem jeź­dziec­kim. Gdyby na opi­niach tych poprze­stać, oka­za­ło­by się, że powi­nien przy­je­chać walec i wyrów­nać. Zatem podą­ża­jąc dalej tym tro­pem rozu­mo­wa­nia, może nale­ża­ło­by rów­nież uni­ce­stwić ponad 600-let­ni Uniwersytet Jagielloński, Bibliotekę im. Ossolińskich, parę muze­ów naro­do­wych, oper, fil­har­mo­nii tudzież teatrów?
Pozostaje więc jedy­nie żywić nadzie­ję, iż opi­sa­ne powy­żej zja­wi­sko odda­je dale­ce nie­kom­plet­ne spek­trum opi­nii spo­łecz­nej. Bowiem z natu­ry rze­czy wol­niej­sze niż inter­net media – cho­dzi mi o pra­sę – wyjąt­ko­wo soli­dar­nie tym razem (nie bacząc na aspekt kon­ku­ren­cyj­no­ści) wspar­ły akcję „SOS dla Stad”, i to wła­śnie na ich łamach zago­ści nie­ba­wem reflek­sja o znacz­nie bar­dziej pogłę­bio­nym cha­rak­te­rze. Pozwoliłaby ona uzmy­sło­wić wagę pro­ble­mu, a tym samym napraw­dę sku­tecz­nie lob­bo­wać na rzecz idei chy­ba nie­pod­le­ga­ją­cej żad­nej dys­ku­sji. Czego sza­now­nym czy­tel­ni­kom „Hodowcy i Jeźdźca” oraz sobie usil­nie życzę.

Więcej w Od Redakcji

Na górę