Connect with us

Hodowca i Jeździec

Ocena cech psy­chicz­nych koni

Hodowla

Ocena cech psy­chicz­nych koni

Aleksandra Górecka, Tadeusz Jezierski

Koń jest jedy­nym spo­śród gatun­ków zwie­rząt gospo­dar­skich, któ­re­go użyt­ko­wa­nie opie­ra się głów­nie na wyko­rzy­sta­niu jego cech psychicznych.

Cechy te są dzie­dzicz­ne (Budzyński, 1983) i pod­le­ga­ją łatwo selek­cji, co wyko­rzy­sty­wa­no przy two­rze­niu ras o róż­nych typach użyt­ko­wo­ści. I tak konie zim­no­krwi­ste prze­zna­czo­ne do prac trans­por­to­wych cechu­ją się z regu­ły mniej­szą pobu­dli­wo­ścią ner­wo­wą, nato­miast konie spor­to­we lub wyści­go­we cha­rak­te­ry­zu­ją się wyso­ką pobu­dli­wo­ścią i szyb­ko­ścią reak­cji nerwowych.
Terminy „cha­rak­ter” i „tem­pe­ra­ment” uży­wa­ne są czę­sto przy opi­sie cech psy­chicz­nych konia. Często nie są one w żaden spo­sób zde­fi­nio­wa­ne, a oce­nia­ją­cy posłu­gu­ją się nimi na wyczu­cie bądź czer­piąc wie­dzę z obser­wa­cji ludzi i ich zacho­wa­nia. Niestety, może to pro­wa­dzić do nie­po­ro­zu­mień, skut­ku­ją­cych antro­po­mor­fi­za­cją zwie­rząt i przy­pi­sy­wa­niem im cech dzia­ła­nia wła­ści­wych jedy­nie ludziom. Bo czyż nie mówi­my o koniu, że jest „zło­śli­wy”, „odważ­ny”, „fał­szy­wy” czy „przy­ja­zny”? Pół bie­dy, jeśli uży­wa­my tych okre­śleń mię­dzy sobą. Gorzej, jeśli bez pre­cy­zyj­nej defi­ni­cji co rozu­mie­my pod poję­ciem „zło­śli­wo­ści” czy „przy­ja­zno­ści” podej­mu­je­my dzia­ła­nia, któ­re mają kon­se­kwen­cje czy to wobec zwie­rząt (np. kara­nie za „zło­śli­wość”), czy to w oce­nie koni przy kwa­li­fi­ka­cji do hodowli.

Należy pod­kre­ślić, że roz­dział cech tem­pe­ra­men­tu i cha­rak­te­ru nie nale­ży do zadań łatwych, spra­wia tak­że trud­ność bada­czom tych cech u ludzi. Można jed­nak zało­żyć bar­dzo ogól­nie, że naj­waż­niej­sza róż­ni­ca mię­dzy tem­pe­ra­men­tem a cha­rak­te­rem w odnie­sie­niu do czło­wie­ka pole­ga na tym, że tem­pe­ra­ment jest głów­nie deter­mi­no­wa­ny bio­lo­gicz­nie, nato­miast cha­rak­ter jest wyni­kiem oddzia­ły­wa­nia na wro­dzo­ne cechy tem­pe­ra­men­tal­ne warun­ków śro­do­wi­sko­wych oraz aktyw­no­ści wła­snej osob­ni­ka, wią­że się z moty­wa­cją i przy­ję­tym przez nie­go sys­te­mem war­to­ści. Dlatego też z punk­tu widze­nia użyt­kow­ni­ka konia waż­na jest jego „wyj­ścio­wa”, bio­lo­gicz­na pre­dys­po­zy­cja, jaką jest tem­pe­ra­ment, aby na jego pod­sta­wie, wsku­tek tre­nin­gu i ucze­nia konia, otrzy­mać efekt w posta­ci osią­ga­nia dobrych wyni­ków w spo­rcie lub satys­fak­cji przy użyt­ko­wa­niu rekreacyjnym.

Jest to frag­ment arty­ku­łu, aby prze­czy­tać peł­ny tekst zapra­sza­my do zaku­pu kwar­tal­ni­ka „Hodowca i Jeździec” Rok IV nr 3 (10) 2006.
Pismo dostęp­ne jest w Okręgowych / Wojewódzkich Związkach Hodowców Koni, Biurze PZHK, za pośred­nic­twem pre­nu­me­ra­ty oraz w wybra­nych skle­pach jeź­dziec­kich.

Więcej w Hodowla

Na górę