Connect with us

O zie­lon­kach w żywie­niu koni

Zdrowie i weterynaria

O zie­lon­kach w żywie­niu koni

prof. dr hab. Jadwiga Chachułowa

Zielonki są pod­sta­wą żywie­nia w okre­sie let­nim w żywie­niu dużych zwie­rząt gospo­dar­skich a więc prze­żu­wa­czy i koni. Zawierają wszyst­kie pod­sta­wo­we skład­ni­ki pokar­mo­we jak biał­ko, węglo­wo­da­ny, nie­wiel­ką ilość tłusz­czu oraz związ­ki mine­ral­ne i wita­mi­ny. Plon zie­lo­nych roślin pastew­nych sta­no­wi masa zie­lo­na skła­da­ją­ca się z liści, kwia­tów i łodyg roślin. Te czę­ści roślin róż­nią się swym skła­dem che­micz­nym w zależ­no­ści od okre­su wege­ta­cji. To pozwa­la na ich zbiór w odpo­wied­nim sta­dium wege­ta­cji w zależ­no­ści od potrzeb róż­nych zwie­rząt. Stadium roz­wo­ju roślin roz­po­zna­je się po kwia­to­sta­nie. Najkorzystniejszy okres to czas zakwi­ta­nia zarów­no z punk­tu widze­nia straw­no­ści, war­to­ści pokar­mo­wej jak i duże­go plo­nu. Ostatecznie o ter­mi­nie zbio­ru decy­du­je gatu­nek rośli­ny. Szybko drew­nie­ją­ce rośli­ny jak np. żyto nale­ży zbie­rać już w okre­sie strze­la­nia w źdźbło, zie­lon­kę lucer­ny i sło­necz­ni­ka na począt­ku kwit­nie­nia, a póź­no drew­nie­ją­cą kuku­ry­dzę w okre­sie doj­rza­ło­ści mlecz­no - wosko­wej.

Nie ma roślin, któ­re mogli­by­śmy okre­ślić jako uni­wer­sal­ne, tzn. zawie­ra­ją­ce wszyst­kie skład­ni­ki potrzeb­ne zwie­rzę­tom w odpo­wied­nich pro­por­cjach zgod­nie z zapo­trze­bo­wa­niem. Większość zie­lo­nek, w tym zwłasz­cza z gru­py motyl­ko­wa­tych, zawie­ra nad­miar biał­ka. Przy tym biał­ko zie­lo­nek odzna­cza się wyso­ką war­to­ścią bio­lo­gicz­ną. Zawiera więc ami­no­kwa­sy egzo­gen­ne, zwłasz­cza lizy­nę, histy­dy­nę i tre­oni­nę, a ami­no­kwa­sem wystę­pu­ją­cym w nie­do­bo­rze jest metio­ni­na.

O war­to­ści pokar­mo­wej zie­lo­nek decy­du­je przede wszyst­kim skład che­micz­ny i straw­ność poszcze­gól­nych skład­ni­ków pokar­mo­wych. Te dwa czyn­ni­ki decy­du­ją tak­że o zawar­to­ści ener­gii. Białko i nie­wiel­ka ilość tłusz­czu w nie­wiel­kim tyl­ko stop­niu mają wpływ na zawar­tość ener­gii. Natomiast straw­ność poli­sa­cha­ry­dów tka­nek roślin ule­ga znacz­nej zmia­nie w okre­sie wege­ta­cji. Jest ona więk­sza w począt­ko­wym okre­sie wege­ta­cji roślin (np. pącz­ko­wa­nie) dużo jest wów­czas węglo­wo­da­nów łatwo straw­nych oraz znacz­nie mniej­sza w póź­niej­szym roz­wo­ju rośli­ny (np. kwit­nie­nie) następ­nie (wyda­la­nie nasion) gdy rośli­ny mają więk­szy udział tka­nek struk­tu­ral­nych i lignin. Skład che­micz­ny nie­któ­rych zie­lo­nek i ich war­tość pokar­mo­wą (z Norm żywie­nia koni, oprac. zbior., 1997) poda­no w tabe­li.

Skład che­micz­ny i war­tość pokar­mo­wa nie­któ­rych zie­lo­nek dla koni (w %)

Zielonka Sucha
masa
Popiół Białko
ogól­ne
Tłuszcz
suro­wy
Włókno Związki
bez­a­zo­to­we
wycią­go­we
Energia
straw­na
Białko
straw­ne
(g)
Koniczyna bia­ła
począ­tek kwit­nie­nia
14,0 1,4 3,0 0,4 2,8 6,4 1,5 22
Koniczyna czer­wo­na
począ­tek kwit­nie­nia
20,4 1,8 3,5 0,6 4,9 9,2 2,1 24
Kukurydza
doj­rza­łość mlecz­no-wosko­wa
24,0 1,6 2,0 0,7 5,9 13,8 2,4 11
Trawa łąko­wa
kło­sze­nie
17,0 1,8 3,7 1,0 4,4 6,1 1,8 26
Pastwisko
przed kło­sze­niem
17,0 1,4 4,3 0,8 4,0 6,5 2,2 34
Pastwisko
w kwie­cie
28,0 2,1 4,8 0,8 7,3 13,0 2,8 32

W rośli­nach, w porów­na­niu do cia­ła zwie­rząt, zawar­tość skład­ni­ków mine­ral­nych (makro i mikro­ele­men­tów) nie jest sta­ła i zale­ży w dużym stop­niu od zawar­to­ści ich w gle­bie. Ogólnie moż­na powie­dzieć, że wię­cej tych skład­ni­ków zawie­ra­ją gle­by próch­ni­cze. Istotny jest rów­nież wpływ pogo­dy. W latach wil­got­nych skład­ni­ki mine­ral­ne są pobie­ra­ne przez rośli­ny w więk­szej ilo­ści, zwłasz­cza fos­for. Chłodna pogo­da w lecie ma wpływ na więk­szy roz­wój łodyg ani­że­li liści. W związ­ku z tym rośli­ny zawie­ra­ją wię­cej skład­ni­ków struk­tu­ral­nych i mniej biał­ka.

Zielonki są boga­te w wita­mi­ny, zwłasz­cza pro­wi­ta­mi­ny, któ­re są pre­kur­so­ra­mi wita­min. Takim przy­kła­dem są karo­te­ny (a zwłasz­cza β-karo­ten - pre­kur­sor wita­mi­ny A). Wraz ze wzro­stem rośli­ny zmniej­sza się ilość karo­te­nu. W tra­wach naj­wię­cej karo­te­nu jest wio­sna i jesie­nią. Latem obser­wu­je się zmniej­sze­nie.

Zielonki zawie­ra­ją dużo wita­mi­ny E, kwa­su askor­bi­no­we­go (wita­mi­ny C) i wita­min z gru­py B. Ubogie są w wita­mi­nę D.

W rośli­nach zie­lo­nych znaj­du­ją się rów­nież inne związ­ki che­micz­ne, któ­re mogą mieć wpływ na zmniej­sze­nie war­to­ści zie­lon­ki a nie­kie­dy mogą być tok­sycz­ne. Można tu wymie­nić glu­ko­zy­dy cyja­no­gen­ne, sapo­ni­ny, kuma­ry­ny, tani­ny, estro­ge­ny, alka­lo­idy. Te ostat­nie pro­wa­dzić mogą nawet do zatruć. W tra­wach i motyl­ko­wych mogą wystę­po­wać kuma­ry­ny (pochod­ne związ­ków feno­lo­wych), któ­re nada­ją im gorz­ki smak. Przy zain­fe­ko­wa­niu tych pasz grzy­ba­mi ple­śnio­wy­mi kuma­ry­ny mogą prze­cho­dzić w diku­ma­rol, któ­ry jest związ­kiem tru­ją­cym. W rośli­nach motyl­ko­wych, zwłasz­cza na wio­snę i w okre­sie kwit­nie­nia jest więk­sze nagro­ma­dze­nie estro­ge­nów. Przy pora­że­niu grzy­ba­mi zwięk­sza się ich ilość w rośli­nie. Wpływają nie­ko­rzyst­nie na płod­ność. W oce­nie war­to­ści pokar­mo­wej moż­na stwier­dzić, że obec­ność tych związ­ków wpły­wa źle na sma­ko­wi­tość paszy.

Podstawą żywie­nia koni w okre­sie lata win­no być pastwi­sko, lub przy jego nie­do­bo­rze, zie­lon­ki koszo­ne. Mogą być rów­nież uzu­peł­nie­niem sła­be­go pastwi­ska, bądź dla koni cię­żej pra­cu­ją­cych. Zielonki z upraw polo­wych mogą być poda­wa­ne w staj­ni. Można przy­jąć, że daw­ki takiej zie­lon­ki mogą wyno­sić 4 - 5 kg na 100 kg masy cia­ła konia. Przy pra­cy cięż­kiej konie powin­ny otrzy­my­wać mniej zie­lon­ki, w zależ­no­ści od masy cia­ła konia 10 do 20 kg na konia dzien­nie. W żywie­niu koni mogą być poda­wa­ne zie­lon­ki z traw, z roślin motyl­ko­wych z tra­wa­mi, z motyl­ko­wych i zbo­żo­wych rów­nież z kuku­ry­dzy. Jest to rośli­na rzad­ko uży­wa­na na zie­lon­kę ale w daw­ce koni pozwa­la dobrze uzu­peł­nić nie­do­bór ener­gii. Dawka 10 kg zie­lon­ki kuku­ry­dzy odpo­wia­da oko­ło 2 kg ziar­na owsa pod wzglę­dem ener­ge­tycz­nym. Wymienione wyżej zie­lon­ki są czę­ściej sto­so­wa­ne w żywie­niu koni ale więk­szość innych zie­lo­nek z upraw polo­wych może być poda­wa­na koniom w umiar­ko­wa­nych ilo­ściach.

Jednak wszyst­kie zwie­rzę­ta, a zwłasz­cza konie, z uwa­gi na inną budo­wę prze­wo­du pokar­mo­we­go i dużą ich wraż­li­wość powin­ny otrzy­my­wać zie­lon­ki świe­że, zaraz po sko­sze­niu. Rośliny nie mogą być przy­więd­nię­te i mokre (zwłasz­cza motyl­ko­wa­te), oszro­nio­ne, prze­mar­z­nię­te lub zgrza­ne. Zielonki muszą być czy­ste, nie mogą być zanie­czysz­czo­ne zie­mią lub pia­skiem, bądź pora­żo­ne grzy­ba­mi, co widać po bru­nat­nych pla­mach na liściach. Jeśli pora­że­nie jest więk­sze niż 10% nie nada­ją się takie zie­lon­ki do skar­mia­nia. Jednak dla koni zwłasz­cza mło­dych żywie­nie w staj­ni nie zastą­pi pastwi­ska. Na pastwi­sku obok zie­lo­nej paszy koń ma zapew­nio­ny ruch, świe­że powie­trze, słoń­ce i moż­li­wość har­to­wa­nia się przy zmien­nej pogo­dzie. czyn­ni­ki te wpły­wa­ją na pra­wi­dło­wy roz­wój mło­de­go orga­ni­zmu. Dlatego z pastwi­ska korzy­stać źre­bię­ta, star­sza mło­dzież, kla­cze źreb­ne i kar­mią­ce jak rów­nież konie wierz­cho­we i robo­cze, jeśli nie są nad­mier­nie obar­czo­ne pra­cą. Obok wyżej wymie­nio­nych korzy­ści pastwi­sko pozwa­la na zmniej­sze­nie nakła­dów na paszę, a tak­że obni­ża ogól­ne kosz­ty utrzy­ma­nia konia.

Na pastwi­sku koń w cią­gu dnia może zjeść od 25 do 50 kg zie­lon­ki. Zależy to oczy­wi­ście od jako­ści pastwi­ska oraz dłu­go­ści wypa­su rów­nież masy cia­ła konia. Potrzeby ener­ge­tycz­ne konia mogą być pokry­te na pastwi­sku, przy pra­cy lek­kiej jak rów­nież przy pra­cy śred­niej. Natomiast zapo­trze­bo­wa­nie na biał­ko jest w peł­ni zaspo­ko­jo­ne z zie­lon­ki pastwi­sko­wej, a przy dobrej jako­ści runi pastwi­sko­wej obser­wu­je się prze­kro­cze­nie ilo­ści biał­ka w daw­ce. Dobre pastwi­sko sta­no­wi czę­sto pod­sta­wo­wą paszę dla kla­czy źreb­nych i kar­mią­cych. Wówczas kla­cze otrzy­mu­ją w daw­ce jedy­nie 2 kg ziar­na owsa a sia­na od 3 do 4 kg dzien­nie. Natomiast gdy kla­cze pra­cu­ją, trze­ba część zie­lon­ki z pastwi­ska zastą­pić koszo­ną tra­wą i zwięk­szyć udział paszy tre­ści­wej w daw­ce pokar­mo­wej. Źrebięta powin­ny tra­fić na pastwi­sko jak naj­szyb­ciej ze wzglę­du na warun­ki śro­do­wi­sko­we jakich ono dostar­cza. Odłączone od kla­czy źre­bię powin­no korzy­stać przede wszyst­kim z pastwi­ska do dru­gie­go roku życia przy sto­so­wa­niu dokar­mia­nia owsem i sia­nem. Wówczas źre­bak rośnie naj­szyb­ciej i pra­wi­dło­wo kształ­tu­je się jego kościec.

Jednak nale­ży zda­wać sobie spra­wę z tego, że zało­że­nie pastwi­ska, przy jego bra­ku w gospo­dar­stwie, wyma­ga począt­ko­wo dość znacz­nych nakła­dów, jak rów­nież sta­łych kosz­tów zwią­za­nych z jego pie­lę­gno­wa­niem, a więc utrzy­ma­niem w dobrym sta­nie. Według Pruskiego i wsp. (1963), dla koni robo­czych na jed­ną sztu­kę potrzeb­ny obszar pastwi­ska winien wyno­sić 30 - 40 arów, nato­miast 55 arów dla koni zaro­do­wych (naj­le­piej 100 arów). W gospo­dar­stwie nie­wiel­kim naj­mniej­szą ilość kwa­ter jaką moż­na zało­żyć, to 2 kwa­te­ry, co nie jest naj­lep­sze z punk­tu widze­nia jako­ści użyt­ko­wa­ne­go pastwi­ska. Jedną z kwa­ter użyt­ku­je się przez oko­ło 4 tygo­dnie, po czym konie powin­ny przejść na dru­ga kwa­te­rę. Długie prze­rwy w wypa­sie nie są pożą­da­ne, gdyż ma to wpływ na sto­sun­ki ilo­ścio­we roślin w runi. Wówczas szyb­ko roz­wi­ja się perz wła­ści­wy i kup­ków­ka. Jeśli sto­su­je się śred­nio dłu­gi okres odro­stu (25 dni) wów­czas dobrze roz­wi­ja się życi­ca trwa­ła, wie­chli­ny i tymot­ka łąko­wa, a więc tra­wy pożą­da­ne.

Ruń pastwi­sko­wa skła­da się z kil­ku­na­stu gatun­ków roślin. Jest to pasza łatwo straw­na i na ogół chęt­nie pobie­ra­na. Jednak wyja­da­nie poszcze­gól­nych roślin z runi pastwi­sko­wej nie jest jed­na­ko­we i zale­ży od gatun­ku zwie­rząt. Jak poda­je Falkowski (1983) konie chęt­nie wyja­da­ją: kostrze­wę łąko­wą, sto­kło­sę bez­ost­ną, mie­tli­ce bia­ła­wą, koni­czy­nę łąko­wą i bia­łą. Najgorzej wyja­da­ne przez konie są kostrze­wa trzci­no­wa­ta i kup­ków­ka pospo­li­ta.

Przy zakła­da­niu nowych pastwisk dla koni nale­ży kie­ro­wać się wzglę­da­mi eko­no­micz­ny­mi oraz sma­ko­wi­to­ścią runi pastwi­sko­wej. Należy więc dobie­rać mie­szan­kę traw chęt­nie wyja­da­ną. Przy dużej róż­no­rod­no­ści roślin róż­ni auto­rzy repre­zen­tu­ją nie zawsze te same poglą­dy co do dobo­ru roślin na pastwi­sku dla koni. Po pro­stu pro­blem ten nie jest wyja­śnio­ny do koń­ca. Z badań Ostrowskiego i Świdzińskiej (1982) wyni­ka, że naj­smacz­niej­sza dla koni była mie­szan­ka ze znacz­nym udzia­łem życi­cy trwa­łej. Zawierała ona dużo cukrów łatwo roz­pusz­czal­nych, nato­miast mniej włók­na suro­we­go. Trillaud-Geyl (1996) porów­nu­jąc sma­ko­wi­tość kostrzew będą­cych w prze­wa­dze w runi w sto­sun­ku do zie­lon­ki pastwi­sko­wej z kup­ków­ką, stwier­dził więk­szą przy­dat­ność kostrze­wy w runi. Uważa on, że głów­ną przy­czy­ną gor­sze­go pobra­nia kup­ków­ki jest znacz­ny udział ligni­ny w jej skła­dzie. Oczywiście, poza gatun­kiem roślin, duży wpływ ma tu faza wzro­stu roślin.

Dobór roślin na pastwi­sko wyma­ga dużej ostroż­no­ści i uwa­gi. Warto może zacy­to­wać jesz­cze jeden daw­ny pogląd Prawocheńskiego (1950). Podaje on jak koń wybie­ra rośli­ny na pastwi­sku natu­ral­nym kie­ru­jąc się powo­nie­niem i sma­kiem. Cytuję: „Czasem wiel­kie zna­cze­nie ma tu potrze­ba wyrów­na­nia zbyt cia­sne­go sto­sun­ku biał­ka w dzien­nej daw­ce, pocią­ga też smak obfi­te­go biał­ka w mło­dej tra­wie, o ile sto­su­nek ten był sze­ro­ki. Dla wyrów­na­nia sto­sun­ku biał­ka (zbyt obfi­te­go w mło­dej tra­wie) do węglo­wo­da­nów, konie powo­du­jąc się instynk­tem, zja­da­ją cza­sem chęt­nie liście, gałąz­ki, sło­mę itd. Uważne oko hodow­cy powin­no zwró­cić na to uwa­gę i odpo­wied­ni postę­po­wać, albo doda­jąc paszę boga­tą w straw­ne węglo­wo­da­ny, albo - co będzie naj­ra­cjo­nal­niej­sze - uni­ka­jąc przed­wcze­sne­go wypusz­cza­nia sta­da na pastwi­sko ze zbyt mło­dą tra­wą”.

Konie w Polsce mogą korzy­stać z pastwi­ska nie dłu­żej niż 150 - 180 dni, wyjąt­ko­wo 210 dni. Dla porów­na­nia, konie w Anglii prze­by­wa­ją na pastwi­sku 300 dni, a w Nadrenii 240 - 270 dni. Nie jest to u nas okres zbyt dłu­gi. Przy tym wydaj­ność pastwi­ska w cią­gu sezo­nu pastwi­sko­we­go nie jest rów­no­mier­na. W mie­sią­cach takich jak maj i czer­wiec, wydaj­ność jest wyso­ka, a w następ­nych mie­sią­cach stop­nio­wo się obni­ża. We wrze­śniu, na odrost pastwi­ska potrze­ba 30 - 35 dni, a w paź­dzier­ni­ku 40, nato­miast w maju i czerw­cu 15 do 20 dni.

Wiele czyn­ni­ków decy­du­je o plo­no­wa­niu pastwi­ska, nie­któ­re z nich to sys­tem wypa­su, wiel­kość obsa­dy zwie­rząt na pastwi­sku, dłu­gość spa­sa­nia i odpo­czyn­ku runi. Na wiel­kość pobra­nia i wyko­rzy­sta­nie runi pastwi­sko­wej maja wpływ:

  • plon i zawar­tość w nim suchej masy,
  • skład bota­nicz­ny i che­micz­ny roślin,
  • poda­wa­nie dodat­ko­wych pasz,warunki kli­ma­tycz­ne (tem­pe­ra­tu­ra powie­trza i wiel­kość opa­dów).

Zwierzęta powin­ny wycho­dzić na pastwi­sko wio­sną nie wcze­śniej jak przy odro­ście runi do wyso­ko­ści 10 cm, w pozo­sta­łych okre­sach dol­ną gra­ni­cę powin­na sta­no­wić wyso­kość runi do 15 cm. To pozwa­la na pra­wi­dło­wy odrost tra­wy pastwi­sko­wej. Intensywność korzy­sta­nia z pastwi­ska w znacz­nym stop­niu zale­ży od tem­pe­ra­tu­ry oto­cze­nia. Ani zbyt duży upał, ani chłód nie wpły­wa­ją korzyst­nie na pobie­ra­nie zie­lon­ki z pastwi­ska. Jednym z istot­nych zagad­nień w gospo­dar­stwie jest spra­wa moż­li­wie pro­stej kon­tro­li war­to­ści pastwi­ska. Jeśli konie korzy­sta­ją w dużym stop­niu z pastwi­ska nale­ża­ło­by je zwa­żyć przed wyj­ściem na pastwi­sko i po każ­dym mie­sią­cu wypa­sa­nia.

Inną meto­dę okre­śla­nia wydaj­no­ści pastwi­ska za cały rok, przez któ­rą rozu­mie­my ilość zie­lo­nej masy jaka jest na danym pastwi­sku, moż­na przed­sta­wić w nastę­pu­ją­cy spo­sób. Na kwa­te­rze, na któ­rej wyso­kość runi umoż­li­wia pro­wa­dze­nie pierw­sze­go lub dru­gie­go wypa­su nale­ży wyko­sić 16 m2 (4 x 4) w czte­rech miej­scach na hek­ta­rze pastwi­ska. Po zwa­że­niu zie­lon­ki i prze­li­cze­niu na jed­nost­kę powierzch­ni przyj­mu­je się, jako plon przy­bli­żo­ny, któ­ry okre­śla 60% plo­nu rocz­ne­go zie­lo­nej masy. Inne, bar­dziej skom­pli­ko­wa­ne meto­dy moż­na zna­leźć w pod­ręcz­ni­ku Żywienie zwie­rząt i paszo­znaw­stwo (2001), oprac. zbior. oraz inte­re­su­ją­ce dane o pastwi­skach znaj­du­ją się w opra­co­wa­niu Osuchowskiej (Koń Polski, 1988).

Każdy hodow­ca bądź użyt­kow­nik koni powi­nien sta­rać się poznać swo­je pastwi­sko. Bywa tak, że nowy nabyw­ca gospo­dar­stwa wcho­dzi w posia­da­nie znacz­nych obsza­rów pastwisk. Na mapach gle­bo­wych powi­nien spraw­dzić jaka jest kla­sy­fi­ka­cja jego pastwi­ska, aby móc dalej popra­wiać jego stan jako­ścio­wy i wła­ści­wo­ści użyt­ko­we. Jeśli nie ma tego typu opra­co­wa­nia w gospo­dar­stwie, moż­na poro­zu­mieć się z Ośrodkiem Dokumentacji Geodezyjno - Kartograficznej w odpo­wied­nim rejo­nie, bądź Instytutem Uprawy, Nawożenie i Gleboznawstwa w Puławach. Instytut dys­po­nu­je szcze­gó­ło­wy­mi mapa­mi gle­bo­znaw­czy­mi z całej Polski. To może stać się pod­sta­wą do wła­ści­wej upra­wy i pie­lę­gna­cji pastwi­ska.

Jako wska­za­nie moż­na przy­jąć, że jeże­li będzie­my chcie­li popra­wić jakość już ist­nie­ją­ce­go pastwi­ska, nale­ży to robić to stop­nio­wo, gdyż znisz­cze­nie całej ist­nie­ją­cej runi zakłó­ca rów­no­wa­gę bio­lo­gicz­ną na kil­ka lat.

  • Falkowski M. (1983) Łąkarstwo i gospo­dar­ka łąko­wa, PWRiL Warszawa.
  • Normy żywie­nia koni (1997) Instytut Fizjologii i Żywienia Zwierząt PAN, Jabłonna k/Warszawy.
  • Ostrowski R., Świdzińska M (1982) Plonowanie i sma­ko­wi­tość dla koni mie­sza­nek tra­wia­stych na pastwi­sku zało­żo­nym na gle­bie lek­kiej, Roczniki Nauk Zoot. 9, 1.
  • Osuchowska M. (1988) O pastwi­skach, Koń Polski 2,3,4.
  • Prawocheński R. (1950) Hodowla koni, PIWR Warszawa.
  • Pruski W., Grabowski J., Schuch S. (1963) Hodowla koni, t.II, PWRiL Warszawa.
  • Trillaud-Geyl (1983) Intake of grass by gro­wing sad­dle hor­ses on pastu­re.
  • Żywienie zwie­rząt i paszo­znaw­stwo. W: Paszoznawstwo, oprac.zbior. (2001) pod red. D. Jamroz, W. Podkówki, J. Chachułowej, PWN Warszawa.

prof. dr hab. Jadwiga Chachułowa
Katedra Żywienia Zwierząt i Gospodarki Paszowej SGGW

Więcej w Zdrowie i weterynaria

Na górę