Connect with us

Nowe Programy ochro­ny zaso­bów gene­tycz­nych koni sztum­skich i sokólskich

Hodowla

Nowe Programy ochro­ny zaso­bów gene­tycz­nych koni sztum­skich i sokólskich

Grażyna Polak

27 sierp­nia 2015 r. weszły w życie nowe Programy ochro­ny zaso­bów gene­tycz­nych koni sztum­skich i sokól­skich. Jest to już trze­cia wer­sja tych pro­gra­mów. Pierwsza powsta­ła w 2008 r., a jej nowe­li­za­cja w 2010. Obecne pro­gra­my powsta­ły po wie­lo­mie­sięcz­nych kon­sul­ta­cjach mię­dzy Polskim Związkiem Hodowców Koni a koor­dy­na­to­rem - Instytutem Zootechniki PIB.

Wprowadzone zmia­ny zosta­ły podyk­to­wa­ne wie­lo­ma czyn­ni­ka­mi, m.in. koniecz­no­ścią zsyn­chro­ni­zo­wa­nia tre­ści pro­gra­mów ochro­ny z pro­gra­mem hodow­la­nym koni zim­no­krwi­stych (rów­nież nowym - wszedł w życie 1.01.2015), w któ­rym po z górą 50 latach zosta­ły przy­wró­co­ne osob­ne sek­cje dla lokal­nych typów: koni sokól­skich i koni sztumskich.
W cią­gu ośmiu lat ist­nie­nia pro­gra­mów ochro­ny koni sztum­skich i sokól­skich w obu popu­la­cjach zacho­dzi­ło wie­le prze­wi­dzia­nych i nie­prze­wi­dzia­nych zmian. Tym, co je cha­rak­te­ry­zo­wa­ło od począt­ku, był bar­dzo inten­syw­ny wzrost licz­by stad i kla­czy. Początkowo naj­waż­niej­szym celem było zgro­ma­dze­nie odpo­wied­nio dużej ilo­ści mate­ria­łu hodow­la­ne­go, dla­te­go w pro­gra­mie akcep­to­wa­ne były kla­cze pre­zen­tu­ją­ce cza­sa­mi niż­szą war­tość (jeśli cho­dzi o pokój i rodo­wód). Reakcja hodow­ców na otwar­cie pro­gra­mów ochro­ny, dają­cych jed­no­cze­śnie moż­li­wość otrzy­ma­nia płat­no­ści rol­no­śro­do­wi­sko­wych w ramach PROW, była żywio­ło­wa, przez co w cią­gu pierw­szych dwóch lat osią­gnę­li­śmy podwo­je­nie licz­by kla­czy obję­tych ochro­ną. Zmusiło to do uważ­niej­sze­go przyj­rze­nia się sytu­acji i pro­wa­dze­nia ostrzej­szej selek­cji. Konieczna sta­ła się zwłasz­cza reduk­cja olbrzy­miej licz­by ogie­rów zaak­cep­to­wa­nych do kry­cia kla­czy, ponie­waż nie zawsze speł­nia­ły wyma­ga­nia pro­gra­mu ochro­ny. Ta reduk­cja w następ­nych latach zaowo­co­wa­ła polep­sze­niem jako­ści potom­stwa, o czym świad­czy sta­ły wzrost kwa­li­fi­ko­wa­nych do pro­gra­mów mło­dych kla­czy i ogier­ków, potom­stwa „pro­gra­mo­wych” rodzi­ców. Mimo to wciąż zda­rza­ją się osob­ni­ki uro­dzo­ne w trak­cie reali­za­cji pro­gra­mu, któ­rych nie moż­na zakwa­li­fi­ko­wać, co jest pokło­siem łagod­nej selek­cji ich rodzi­ców w pierw­szych dwóch latach i powo­dem licz­nych dys­ku­sji z hodowcami.
Przeprowadzany od począt­ku ist­nie­nia pro­gra­mów ochro­ny moni­to­ring popu­la­cji, corocz­ne prze­glą­dy wybra­nych gospo­darstw oraz oce­na mło­dzie­ży na wysta­wach poka­za­ły, że zarów­no w popu­la­cji sztum­skiej, jak sokól­skiej kla­cze i ogie­ry były bar­dzo zróż­ni­co­wa­ne pokro­jo­wo i czę­sto mało typo­we. Co gor­sza, moż­na było zaob­ser­wo­wać konie o świet­nej budo­wie, ale z rodo­wo­da­mi unie­moż­li­wia­ją­cy­mi kwa­li­fi­ka­cje, i odwrot­nie - konie o świet­nych rodo­wo­dach i złej, nie­ty­po­wej budo­wie. Było to powo­dem wpro­wa­dze­nia w obec­nych pro­gra­mach cał­kiem nowe­go ele­men­tu: oce­ny komi­syj­nej pokro­ju, tak aby poza pocho­dze­niem zwró­cić więk­szą uwa­gę na cechy feno­ty­po­we. Stąd naj­waż­niej­sze zmia­ny wpro­wa­dzo­ne w nowych pro­gra­mach ochro­ny kon­cen­tru­ją się na zobiek­ty­wi­zo­wa­niu oce­ny, któ­ra ma lepiej słu­żyć zarów­no hodow­com, jak i pro­gra­mom ochrony.

Najważniejsze zmia­ny zosta­ły wpro­wa­dzo­ne w kil­ku rozdziałach:

Cele pro­gra­mu

Odmiennie niż w pro­gra­mie hodow­la­nym pol­skie­go konia zim­no­krwi­ste­go jed­nym z pod­sta­wo­wych zadań ochro­ny koni sztum­skich i sokól­skich jest zacho­wa­nie pre­dys­po­zy­cji do pier­wot­ne­go użyt­ko­wa­nia. Były to zwie­rzę­ta robo­cze i głów­ny nacisk kła­dzio­no na ich przy­dat­ność do pra­cy w rol­nic­twie i trans­por­cie. Mimo że ich rola w tych dzie­dzi­nach spa­dła, pro­gra­my ochro­ny na pierw­szym miej­scu sta­wia­ją podob­ny spo­sób ich wyko­rzy­sta­nia: w agro­tu­ry­sty­ce, rekre­acji, usłu­gach na rzecz śro­do­wi­ska (wol­ny wypas) oraz do prac polo­wych w małych i śred­nich gospo­dar­stwach eko­lo­gicz­nych, jak ma to miej­sce w kra­jach zachod­nich. Nie ozna­cza to, że nie mogą być wyko­rzy­sty­wa­ne do pro­duk­cji wyso­kiej jako­ści wyro­bów kon­sump­cyj­nych: mię­sa, mle­ka i ich przetworów:

(…) wyko­rzy­sta­nie powin­no kon­cen­tro­wać się na:

  1. Użytkowaniu zaprzę­go­wo-robo­czym w rol­nic­twie eks­ten­syw­nym i leśnic­twie, do prac trans­por­to­wych w małych miej­sco­wo­ściach, w agro­tu­ry­sty­ce, impre­zach folklorystycznych;
  2. Wykorzystaniu w ochro­nie krajobrazu;
  3. Innych, np. pro­duk­cja mię­sa lub mle­ka od klaczy.

Taki opis celu, dla jakie­go w XXI w. hodo­wa­ne i chro­nio­ne są nasze rodzi­me i lokal­ne konie zim­no­krwi­ste, ma za zada­nie wska­za­nie hodow­com takich nisz gospo­dar­ki, któ­re choć nie sta­no­wią pod­sta­wy jej egzy­sten­cji, mogą mieć istot­ne zna­cze­nie dla utrzy­ma­nia wie­lu małych i śred­nich gospo­darstw oraz przy­czy­niać się do pod­nie­sie­nia ich opłacalności.

Kwalifikacja kla­czy

Jak już zosta­ło powie­dzia­ne, jest to pod­sta­wo­wa zmia­na wpro­wa­dzo­na w pro­gra­mach ochro­ny koni sztum­skich i sokól­skich. Od 2017 r. przy kwa­li­fi­ka­cji kla­czy będzie prze­pro­wa­dza­na wcze­śniej­sza (jesie­nią 2016 r.) pre­zen­ta­cja kla­czy przed komi­sją oce­nia­ją­cą. Komisja będzie powo­ła­na „(…) przez pro­wa­dzą­ce­go księ­gę, zło­żo­na z przed­sta­wi­cie­li Polskiego Związku Hodowców Koni. W pra­cach komi­sji może brać udział koor­dy­na­tor pro­gra­mu ochro­ny lub inna oso­ba dele­go­wa­na przez IZ PIB”.
Oznacza to, że każ­dy hodow­ca chcą­cy wpro­wa­dzić do pro­gra­mu nową klacz (tzn. taką, któ­ra w nim jesz­cze nigdy nie uczest­ni­czy­ła), będzie musiał przed­sta­wić ją komi­sji w miej­scu, któ­re zosta­nie okre­ślo­ne w poro­zu­mie­niu mie­dzy IZ PIB i PZHK i poda­ne wcze­śniej do wia­do­mo­ści hodowców.
Nadrzędnym celem prze­pro­wa­dza­nia komi­syj­nej oce­ny kla­czy będzie porów­na­nie dużej staw­ki zwie­rząt pod wzglę­dem pokro­ju i użyt­ko­wo­ści, tak aby do pro­gra­mu wybie­ra­ne zosta­ły tyl­ko naj­lep­sze i naj­bar­dziej typo­we, o czym mówi zapis:

… mogą być zakwa­li­fi­ko­wa­ne kla­cze zim­no­krwi­ste, (…) któ­re: (…) cha­rak­te­ry­zu­ją się pokro­jem i typem sztum­skim (lub sokól­skim, w przy­pad­ku dru­gie­go pro­gra­mu) potwier­dzo­nym przez komi­sję oce­nia­ją­cą oraz uzy­ska­ły co naj­mniej 75 pkt boni­ta­cyj­nych, w tym za typ raso­wy co naj­mniej 13 pkt (dobry).

Dopiero po pozy­tyw­nej oce­nie typu moż­li­we będzie nade­sła­nie doku­men­tów kla­czy do Instytutu i otrzy­ma­nie osta­tecz­nej kwa­li­fi­ka­cji (potwier­dzo­ny przez Instytut Wykaz kla­czy zakwa­li­fi­ko­wa­nych do pro­gra­mu ochrony).
Przewidywana mini­mal­na licz­ba kla­czy pod­czas każ­de­go prze­glą­du to 15.
Podczas takiej komi­syj­nej będzie oce­ny jed­no­cze­śnie prze­pro­wa­dza­na oce­na użyt­ko­wo­ści, któ­rej zda­niem jest poka­za­nie zarów­no przy­dat­ność kla­czy do pra­cy w zaprzę­gu, jej cha­rak­ter, jak i zdol­ność współ­pra­cy z człowiekiem:

w pro­gra­mie mogą uczest­ni­czyć kla­cze, któ­re w obec­no­ści komi­sji oce­nia­ją­cej zda­ły z oce­ną pozy­tyw­ną wstęp­ną pró­bę użyt­ko­wo­ści lub pró­bę użyt­ko­wo­ści zaprzę­go­wej (zgod­nie z Załącznikiem 1 do pro­gra­mu ochrony).

Jeśli klacz nie zosta­nie przy­go­to­wa­na do pró­by użyt­ko­wej lub jej nie zda, to

(…) może zostać warun­ko­wo zakwa­li­fi­ko­wa­na do pro­gra­mu na 1 rok. W tym okre­sie powin­na być pod­da­na pró­bie, któ­rej powtór­ne nie­zda­nie spo­wo­du­je wyklu­cze­nie kla­czy z programu.

Trzeba jed­nak pod­kre­ślić, że w przy­pad­ku zda­wa­nia pró­by w innym ter­mi­nie hodow­ca będzie zmu­szo­ny zor­ga­ni­zo­wać pró­bę na wła­sny koszt, tzn. przy­jazd komi­sji i przy­go­to­wa­nie miejsca.
Program pró­by jest bar­dzo łatwy i ma pole­gać na prze­pro­wa­dze­niu kla­czy w stę­pie i kłu­sie na kla­sycz­nym trój­ką­cie (podob­nie jak pod­czas oce­ny ogie­rów). Dodatkowym, obo­wiąz­ko­wym ele­men­tem pró­by będzie pod­no­sze­nie i trzy­ma­nie każ­dej z nóg, jak ma to miej­sce pod­czas pie­lę­gna­cji lub roz­czysz­cza­nia kopyt. Próba bar­dzo łatwa dla każ­de­go, kto poświę­ca pie­lę­gna­cji konia mini­mum cza­su, ale cięż­ka dla tego, kto uwa­ża, że lepiej raz na rok siło­wać się z kla­czą w poskro­mie. Możliwe jest tak­że zamien­nie pod­da­nie kla­czy kla­sycz­nej pró­bie zaprzę­go­wej na dystan­sie 200 m w stę­pie i kłusie.

Ocena rodo­wo­du

W przy­pad­ku oce­ny rodo­wo­du wyma­ga­nia zosta­ły ujed­no­li­co­ne zarów­no dla ogie­rów, jak i dla kla­czy. W obec­nych pro­gra­mach ochro­ny dopusz­czo­ne będą do uży­cia ogie­ry posia­da­ją­ce impor­to­wa­ne­go przod­ka dopie­ro w trze­cim poko­le­niu, a nie w dru­gim, jak było dotych­czas, o czym mówi zapis:

(…) wyma­ga­ne jest: pocho­dze­nie od trzech poko­leń przod­ków uro­dzo­nych w kra­ju wpi­sa­nych do pol­skiej księ­gi koni rasy zimnokrwistej.

Zmiana kry­te­riów w sto­sun­ku do ogie­rów posia­da­ją­cych impor­to­wa­nych przod­ków wyni­ka z oczy­wi­ste­go fak­tu, że chro­ni­my rodzi­me rasy i typy koni, sta­ra­jąc się ogra­ni­czyć do mini­mum dolew obcej krwi. Jest on i tak bar­dzo wyso­ki, ponie­waż konie sztum­skie i sokól­skie były two­rzo­ne przy udzia­le koni impor­to­wa­nych. W dru­giej poło­wie XX w. i nadal nie­prze­rwa­nie uży­wa­ne były i są ogie­ry głów­nie ardeń­skie, bel­gij­skie lub ich pochodne.
Nowe pro­gra­my sta­wia­ją też wyż­sze wyma­ga­nia w sto­sun­ku do ana­li­zy rodo­wo­du. Dotychczas bra­no pod uwa­gę trze­cie poko­le­nie, obec­ne bra­ne będzie pią­te, w któ­rym znaj­du­je się 32 przod­ków, o czym mówi zapis:
W pro­gra­mie koni sztumskich:

… kwa­li­fi­ko­wa­ne będą kla­cze i ogie­ry, któ­re posia­da­ją w pią­tym poko­le­niu rodo­wo­du co naj­mniej 24 na 32 przod­ków sztum­skich, tzn. koni uro­dzo­nych w histo­rycz­nych regio­nach wytwo­rze­nia i wystę­po­wa­nia typu lub ras, któ­re je two­rzy­ły, co jest okre­śla­ne na pod­sta­wie infor­ma­cji rodo­wo­do­wych. W tym samym poko­le­niu rodo­wo­du po stro­nie mat­ki na 16 przod­ków musi być co naj­mniej 12 sztum­skich. Preferowane będą kla­cze posia­da­ją­ce przod­ków sztum­skich wpi­sa­nych do Działu I pkt 2 lub I tomu Kz.

W pro­gra­mie ochro­ny koni sokól­skich zapis brzmi ana­lo­gicz­nie, z tym że odnie­sie­nie do I Tomu Ks kzp brzmi:

Preferowane będą kla­cze posia­da­ją­ce przod­ków sokól­skich wpi­sa­nych do Działu I pkt 3 lub I tomu Kz.

Należy to rozu­mieć w ten spo­sób, że licz­ba „nie­po­żą­da­nych” przod­ków w pią­tym poko­le­niu po stro­nie mat­ki nie może być więk­sza niż po stro­nie ojca, tzn. że np. u kla­czy sokól­skiej może się poja­wić nie wię­cej niż 4 przod­ków sztum­skich lub/i bel­gij­skich, bo w sumie może ich być mak­sy­mal­nie 8 na 32, a u kla­czy sztum­skiej wię­cej niż 4 przod­ków np. sokól­skich lub mur-insu­la­nów. Natomiast po stro­nie ojcow­skiej nie ma takich ogra­ni­czeń - może się tam zna­leźć nawet ośmiu (czy­li wszy­scy dopusz­czal­ni) nie­po­żą­da­nych przodków.
Dodatkowo w obu pro­gra­mach wymie­nio­ne są rasy, któ­re nie powin­ny poja­wiać się w rodo­wo­dach. W pro­gra­mie sztumskim:

W pią­tym poko­le­niu rodo­wo­du udział przod­ków ras: bre­toń­skiej, fior­dów, mur-insu­la­nów oraz koni sokól­skich nie może być więk­szy niż 8 przod­ków tych ras na 32 wszyst­kich przod­ków w pią­tym poko­le­niu, ale nie więk­szy niż 4 na 16 ze stro­ny matki.

W pro­gra­mie sokólskim:

W pią­tym poko­le­niu rodo­wo­du udział przod­ków ras: bel­gij­skiej, reń­sko-bel­gij­skiej, zim­no­krwi­stych nie­miec­kich, fior­dów, mur-insu­la­nów oraz koni sztum­skich nie może być więk­szy niż 8 przod­ków tych ras na 32 wszyst­kich przod­ków, ale nie więk­szy niż 4 na 16 ze stro­ny matki.

Rodowód będzie oce­nia­ny tak­że pod wzglę­dem obec­no­ści w rodo­wo­dzie osob­ni­ków typo­wych i stop­nia spo­krew­nie­nia przod­ków - nie­do­pusz­czal­ne jest koja­rze­nia rodzi­ców z potom­stwem oraz peł­ne­go i półrodzeństwa.

Zasady orga­ni­za­cji programu

Należy pod­kre­ślić waż­ny zapis w roz­dzia­le 10. Zasady orga­ni­za­cji pro­gra­mu doty­czą­cy nie­zgod­no­ści pocho­dze­nia i zwią­za­nych z tym konsekwencji:

… W przy­pad­ku wąt­pli­wo­ści co do pocho­dze­nia źre­biąt Instytut może zażą­dać wyko­na­nia bada­nia mar­ke­rów gene­tycz­nych na koszt hodow­cy, prze­pro­wa­dzo­ne­go w upo­waż­nio­nych labo­ra­to­riach. Definitywnie stwier­dzo­na nie­god­ność pocho­dze­nia źre­bię­cia będzie skut­ko­wać auto­ma­tycz­nym wyklu­cze­niem kla­czy - mat­ki źre­bię­cia z programu.

Zapis ten został wpro­wa­dzo­ny ze wzglę­du na przy­pad­ki róż­nic mię­dzy świa­dec­twem pokry­cia kla­czy i zade­kla­ro­wa­nym tam ogie­rem oraz wyni­ka­mi badań gene­tycz­nych, któ­re wska­zu­ją, że ojcem źre­ba­ka jest inny ogier. Również w doku­men­tach nad­sy­ła­nych do Instytutu (Wykaz kla­czy zakwa­li­fi­ko­wa­nych…) poja­wia­ją się poważ­ne roz­bież­no­ści: hodow­ca dekla­ru­je kry­cie jed­nym ogie­rem, a rok póź­niej oka­zu­je się, że źre­bak pocho­dzi po innym ogie­rze, mimo że kry­cie nastą­pi­ło w tym samym cza­sie. Co gor­sza, taki fakt cza­sa­mi wycho­dzi dopie­ro przy pró­bie wpi­su kla­czy do księ­gi stad­nej. Podobne zja­wi­ska zmu­sza­ją do dokład­ne­go wyja­śnie­nia ojco­stwa ogie­ra, zwłasz­cza jeśli jeden z nich nie jest upraw­nio­ny do kry­cia w pro­gra­mie ochrony.
W tym samym roz­dzia­le war­to zwró­cić uwa­gę na aka­pit doty­czą­cy warun­ków utrzy­ma­nia koni w gospodarstwie.
Dotychczas hodow­cy uwa­ża­li, że na kwa­li­fi­ka­cję kla­czy wpły­wa przede wszyst­kim rodo­wód i pod­sta­wo­we wymia­ry, jakie ma w momen­cie wpi­su do księ­gi. Zupełnie nie­zau­wa­ża­nym ele­men­tem oce­ny sta­ły się warun­ki utrzy­ma­nia koni, dostęp do pastwisk i wybie­gów, stan bok­sów, dostęp do bie­żą­cej wody, pie­lę­gna­cja i spo­sób żywie­nia, mimo że jest to jeden z kar­dy­nal­nych powo­dów usu­wa­nia hodow­ców z pro­gra­mu ochro­ny. Poziom pie­lę­gna­cji i dobro­stan to cią­gle pię­ta achil­le­so­wa naszej hodow­li, zwłasz­cza jeśli cho­dzi o konie zim­no­krwi­ste. Dlatego został roz­sze­rzo­ny zapis odno­szą­cy się do miej­sca i warun­ków utrzy­ma­nia koni, któ­ry obec­nie zawie­ra aż pięć punktów:

… Przy roz­pa­try­wa­niu wnio­sku o uczest­nic­two w pro­gra­mie i kwa­li­fi­ka­cje kolej­nych kla­czy, uwzględ­nia­ne są również:

  1. rejon kra­ju - pre­fe­ro­wa­ne będą rejo­ny typo­we dla konia sztumskiego/sokólskiego;
  2. warun­ki dobrostanu: 
    1. kon­dy­cje koni (brak wychu­dze­nia lub zatu­cze­nia, stan kopyt),
    2. warun­ki sta­jen­ne (zaple­cze, staj­nie, wybie­gi, pastwi­ska) lub bez­sta­jen­ne (powierzch­nia pastwisk, ochro­na przed nie­ko­rzyst­ny­mi warun­ka­mi atmosferycznymi),
    3. moż­li­wość zapew­nie­nia pra­wi­dło­wej opie­ki i nad­zo­ru nad końmi;
  3. for­my użyt­ko­wa­nia kla­czy; pre­fe­ro­wa­ne będzie użyt­ko­wa­nie robo­cze oraz wyko­rzy­sta­nie w agro­tu­ry­sty­ce i rekreacji;
  4. aktyw­no­ści zwią­za­ne z pro­mo­wa­niem koni sztum­skich poprzez uczest­nic­two w poka­zach, wysta­wach, zawo­dach itp.;
  5. warun­ki przy­rod­ni­cze i śro­do­wi­sko­we oce­nia­ne­go ośrodka.

(…) Instytut corocz­nie pro­wa­dzi wery­fi­ka­cję kla­czy zakwa­li­fi­ko­wa­nych do udzia­łu w pro­gra­mie pod kątem prze­strze­ga­nia zasad w nim okre­ślo­nych. Podczas wizy­to­wa­nia sta­da przez koor­dy­na­to­ra pro­gra­mu hodow­ca ma obo­wią­zek zapre­zen­to­wać wszyst­kie kla­cze uczest­ni­czą­ce w pro­gra­mie ochro­ny, warun­ki ich utrzy­ma­nia oraz doku­men­ty iden­ty­fi­ku­ją­ce. Uchylanie się od tego obo­wiąz­ku może skut­ko­wać wyklu­cze­niem z programu.

Powyższe zapi­sy nakła­da­ją na okrę­go­we ZHK obo­wią­zek zwra­ca­nia uwa­gi, jakie sta­da i jakie kla­cze typu­ją do pro­gra­mu ochro­ny, i sygna­li­zo­wa­nia Instytutowi, jeśli w gospo­dar­stwie nie są speł­nio­ne mini­mal­ne warun­ki dobrostanu.
Mam nadzie­ję, że te infor­ma­cje pomo­gą zain­te­re­so­wa­nym lepiej zro­zu­mieć zmia­ny wpro­wa­dzo­ne w pro­gra­mach, a zwłasz­cza powo­dy ich wpro­wa­dze­nia, dyk­to­wa­ne przez dyna­mi­kę roz­wo­ju chro­nio­nych popu­la­cji. Czasami wzbu­dza­ją one sprze­ciw, ponie­waż pra­wie każ­da zmia­na powo­du­ją­ca pod­nie­sie­nie wyma­gań o szcze­be­lek wyżej nie jest mile widzia­na. Jak wia­do­mo, nikt nie lubi zwięk­sza­ją­cych się wyma­gań. Dlatego zanim nowi hodow­cy przy­stą­pią do pro­gra­mu ochro­ny, pro­si­my o dokład­ne zapo­zna­nie się z jego tre­ścią, a tak­że z tre­ścią Procedury przy­stą­pie­nia do pro­gra­mu ochro­ny zaso­bów gene­tycz­nych koni. Dokumenty te dostęp­ne są na stro­nie: www.bioroznorodnosc.izoo.krakow.pl/konie.
Trzeba też powie­dzieć, że dzię­ki współ­pra­cy hodow­ców, Polskiego Związku Hodowców Koni oraz Instytutu Zootechniki po latach nie­ła­twej pra­cy widocz­ne są wyni­ki. Dla mnie oso­bi­ście naj­więk­szym suk­ce­sem jest poja­wie­nie się gru­py hodow­ców zapa­leń­ców, któ­rzy hodu­ją konie sztum­skie i sokól­skie świa­do­mie i z peł­nym prze­ko­na­niem o ich war­to­ści, nie tyl­ko eko­no­micz­nej. To daje nadzie­ję, że wla­ny w te pro­gra­my pot nie pój­dzie na marne.

Więcej w Hodowla

Na górę