Connect with us

Moralność w jeź­dziec­twie nie­jed­no ma imię

Sport i wyścigi

Moralność w jeź­dziec­twie nie­jed­no ma imię

Zofia Żukowska

Spotkanie „Rodziny Jeździeckiej” nasu­wa szer­sze reflek­sje na temat isto­ty rodzi­ny w cza­sach współ­cze­snych i jej funk­cji. W roz­wi­ja­ją­cej się cywi­li­za­cji rodzi­na jest szcze­gól­nie pie­lę­gno­wa­na. Jej rola wzra­sta, a nie male­je. To wła­śnie rodzi­na inte­gru­je naj­bliż­szych, trosz­czy się o ich bez­pie­czeń­stwo, sta­ra się zapew­nić warun­ki roz­wo­ju i życia jej człon­kom, uczy komu­ni­ko­wa­nia spo­łecz­ne­go w kli­ma­cie wza­jem­ne­go zaufa­nia i sza­cun­ku, wza­jem­ne­go wysłu­cha­nia pre­zen­to­wa­nych racji i reflek­sji, zanim doj­dzie do ocen.

I tu pro­po­nu­ję pierw­szy temat do reflek­sji dla człon­ków „Rodziny Jeździeckiej”: czy ja wszyst­ko zro­bi­łem, aby taką była „Rodzina Jeździecka”? A co mógł­bym w świe­tle tych reflek­sji jesz­cze uczy­nić, jeśli iden­ty­fi­ku­ję się z tą rodzi­ną?
Przyjrzyjmy się teraz funk­cjom rodzi­ny współ­cze­snej i odnie­śmy je do „Rodziny Jeździeckiej”.
Pierwsza z nich to funk­cja bio­lo­gicz­na. Co ona dla nas ozna­cza? Potrzebę tro­ski o wła­ści­we warun­ki dla roz­wo­ju hodow­li koni w Polsce. Jest to inte­gral­na część spor­tu jeź­dziec­kie­go.
Druga to funk­cja kształ­cą­co-wycho­waw­cza - doty­czy z jed­nej stro­ny tro­ski o ukształ­to­wa­nie konia do wybra­nych kon­ku­ren­cji w jeź­dziec­twie, a z dru­giej stro­ny wycho­wa­nia jeźdź­ca. Funkcja ta obej­mu­je i inne sek­to­ry spor­tu jeź­dziec­kie­go, takie jak wycho­wa­nie kadry sędziów i orga­ni­za­to­rów tego spor­tu, współ­pra­ca z leka­rza­mi i żywie­niow­ca­mi, wresz­cie ze spon­so­ra­mi i mass media­mi.
Trzecia funk­cja - eko­no­micz­na - ma zapew­nić moż­li­wość god­nej reali­za­cji dwóch wcze­śniej­szych w kli­ma­cie odpo­wie­dzial­no­ści za los i roz­wój „Rodziny Jeździeckiej”.
Rodzi się tu kolej­ny temat do reflek­sji dla tych, któ­rzy czu­ją się człon­ka­mi „Rodziny Jeździeckiej”: któ­ra z tych funk­cji wyma­ga z naszej stro­ny szcze­gól­nej uwa­gi i pie­lę­gna­cji? W roz­wo­ju któ­rej z nich widzę moż­li­wość swo­je­go twór­cze­go udzia­łu?

Jest to frag­ment arty­ku­łu, aby prze­czy­tać peł­ny tekst zapra­sza­my do zaku­pu kwar­tal­ni­ka „Hodowca i Jeździec” Rok IV nr 2 (9) 2006.
Pismo dostęp­ne jest w Okręgowych / Wojewódzkich Związkach Hodowców Koni, Biurze PZHK, za pośred­nic­twem pre­nu­me­ra­ty oraz w wybra­nych skle­pach jeź­dziec­kich.

Więcej w Sport i wyścigi

Na górę