Connect with us

Hodowca i Jeździec

Koń na kopy­tach stoi…

Zdrowie i weterynaria

Koń na kopy­tach stoi…

Jacek Kowerski
pod­ku­wacz

Największym pro­ble­mem z jakim bory­ka­ją się hodow­cy to jakość kopyt. Wydawałoby się, że koń jak marze­nie jego budo­wa, rodo­wód fan­ta­stycz­ne a oka­zu­je się, że nie chce ska­kać ma trud­no­ści z poru­sza­niem się… wszyst­kie­mu win­ne wadli­we kopy­ta ich kształt i kon­sty­tu­cja. Jakie są tego przy­czy­ny? Najczęściej są wyni­kiem wadli­wej posta­wy koń­czyn a co za tym idzie kom­pen­sa­cji ich wad przez takie ukształ­to­wa­nie kopy­ta aby zwie­rze mogło się poru­szać i w mia­rę nor­mal­nie funk­cjo­no­wać. Często rów­nież przy­czy­ną są prze­by­te cho­ro­by, zła pie­lę­gna­cja lub nie­od­po­wied­ni rodzaj użyt­ko­wa­nia.

Jedną z naj­czę­ściej spo­ty­ka­nych wad są kopy­ta sko­śne tzn. takie któ­re­go jed­na ścia­na bocz­na jest zbyt stro­ma a po prze­ciw­nej zbyt pochy­ła. Jest to spo­wo­do­wa­ne naj­czę­ściej wadli­wą posta­wą koń­czy­ny lub też złą jako­ścią rogu kopy­to­we­go jego łam­li­wo­ścią lub gni­ciem od stro­ny strzał­ki. Taki stan rze­czy wyni­ka prze­waż­nie z nie­dba­ło­ści hodow­cy o stan kopyt już we wcze­snym okre­sie życia konia nie roz­czysz­cza­niem (lub też bra­kiem ilo­ści ruchu po odpo­wied­nim pod­ło­żu).

Wadą, któ­ra jest przy­czy­ną wie­lu scho­rzeń ścię­gien u koni spor­to­wych jest kopy­to ście­śnio­ne o pra­wie zani­ka­ją­cej strzał­ce, moc­no wydłu­żo­ne w kształ­cie łyż­wy unie­moż­li­wia­ją­ce pra­wi­dło­we roz­ło­że­nie cię­ża­ru cia­ła. Róg takie­go kopy­ta jest kru­chy, łam­li­wy i suchy.

Często sły­szy­my okre­śle­nie pła­skie kopy­to - jest to kopy­to, któ­re­go ścian­ki są bar­dzo sko­śne a pode­szwa mało wyskle­pio­na. Konie o takich kopy­tach jeże­li cho­dzą nie oku­te ule­ga­ją czę­ste­mu „pod­bi­ja­niu”.

Są to tyl­ko nie­licz­ne z wad jakie spo­ty­ka­my u koni spo­wo­do­wa­ne ich złym „pro­wa­dze­niem” od źre­ba­ka Jak postę­po­wać aby tego unik­nąć? Najprostszą odpo­wie­dzią jest­ Dbać o kopy­ta… Dbać i to już od momen­tu kie­dy źre­bię sta­nie na nogi i pierw­szy raz wycho­dzi na spa­cer z mat­ka. Bardzo waż­ny jest rodzaj pod­ło­ża w staj­ni i dba­łość o ściół­kę zwa­ża­jąc aby była sucha i prze­wiew­na. Luksusem zapew­nia­ją­cym pra­wi­dło­wą struk­tu­rę kopy­ta jest ściół­ka. z kory dębo­wej zawie­ra­ją­cej wie­le sub­stan­cji potrzeb­nych do kon­ser­wa­cji tkan­ki kopy­ta.

Podłoże pado­ku na któ­rym prze­by­wa źre­bię nie powin­no być wil­got­ne zbyt mięk­kie i w mia­rę o jed­no­li­tej struk­tu­rze bez kamie­ni i nie­rów­no­ści.

Bardzo waż­ną rze­czą jest rów­nież roz­czysz­cza­nie kopyt, tak aby dać kopy­tu „oddy­chać”, nie­po­trzeb­nie nie wyci­na­jąc strzał­ki a zbie­ra­jąc tyl­ko przed­nią część pazu­ra (oczy­wi­ście jeże­li posta­wa koń­czyn jest pra­wi­dło­wa) sta­ra­jąc się dopro­wa­dzić do rów­no­mier­ne­go roz­ło­że­nia cię­ża­ru na kopy­cie. Często zda­rza się iż pod­ku­wa­cze nad­mier­nie inge­ru­ją w wiel­kość strzał­ki prze­sad­nie ją wyci­na­jąc a prze­cież strzał­ka jest jak pom­pa ssąco­tłocząca umoż­li­wia­ją­ca pra­wi­dło­wy dopływ krwi do kopy­ta.

Jest wie­le teo­rii na temat od kie­dy zacząć roz­czysz­cza­nie źre­biąt. Najczęściej pierw­szy raz pod­ku­wacz wyko­nu­je zabieg w czwar­tym mie­sią­cu kie­dy kopyt­ko źre­bię­cia jest już w mia­rę ukształ­to­wa­ne a czyn­ność tę nale­ży powta­rzać co oko­ło 6 - 8 tygo­dni.

Ponieważ koń jest z natu­ry zwie­rzę­ciem bar­dzo pło­chli­wym nale­ży przy­zwy­cza­ić go do pod­no­sze­nia nóg -jest to zada­nie dla hodow­cy - docho­dzi się do tego poprzez codzien­ne i sys­te­ma­tycz­ne. ćwi­cze­nia Stres wywo­ła­ny pierw­szy­mi zabie­ga­mi pod­ku­wa­cza jest bar­dzo duży a koń „galo­pu­ją­cy po ple­cach kowa­la”, nie jest uczu­ciem miłym dla wyko­nu­ją­ce­go zabieg. Rozczyszczanie nie­oswo­jo­ne­go źre­ba­ka trwa dłu­go i pozo­sta­wia przy­kre wra­że­nia… Źrebięta nauczo­ne od wcze­snych dni poda­wa­nia nóg prze­waż­nie nie stwa­rza­ją pro­ble­mów w póź­niej­szym okre­sie i kucie lub korek­ta mogą odby­wać się bez koniecz­no­ści uży­wa­nia „środ­ków przy­mu­su”.

Zdarza się jed­nak, że wystę­pu­ją wady posta­wy, któ­rych samym roz­czysz­cza­niem nie usu­nie­my - koniecz­na jest wte­dy orto­pe­dycz­na korek­ta czę­sto połą­czo­na z oku­ciem źre­bię­cia spe­cjal­ną pod­ko­wą lub też (co jest coraz bar­dziej popu­lar­ne) uży­cie pod­ko­wy kle­jo­nej z two­rzy­wa sztucz­ne­go, o kształ­cie orto­pe­dycz­nym zależ­nym od funk­cji jaką maja speł­niać.

Aby unik­nąć koniecz­no­ści inge­ren­cji orto­pe­dy war­to zadbać o stan kopy­ta nasze­go wycho­wan­ka już od naj­wcze­śniej­szych dni jego życia pamię­ta­jąc, że koń na kopy­tach stoi…

Więcej w Zdrowie i weterynaria

Na górę