Connect with us

Jak dale­ko od natu­ry? Zachowanie płcio­we koni w warun­kach natu­ral­nych i stajennych

Hodowla

Jak dale­ko od natu­ry? Zachowanie płcio­we koni w warun­kach natu­ral­nych i stajennych

Aleksandra Górecka, Tadeusz Jezierski

W hodow­li koni obser­wu­je się czę­sto pro­ble­my z roz­rod­czo­ścią. Nie moż­na wyklu­czyć, że jed­nym z czyn­ni­ków wpły­wa­ją­cych na pogar­sza­nie się wskaź­ni­ków roz­ro­du są pro­ble­my z wykry­wa­niem rui u klaczy.

Precyzyjne roz­po­zna­nie rui, głów­nie na pod­sta­wie jej zacho­wa­nia się w obec­no­ści ogie­ra-prób­ni­ka, decy­du­je w znacz­nej mie­rze o ter­mi­nie prze­pro­wa­dze­nia sta­nów­ki, a w kon­se­kwen­cji o źreb­no­ści kla­czy. W bada­niach nauko­wych stwier­dzo­no, że w rasie pry­mi­tyw­nej zna­nej z wyso­kiej war­to­ści wskaź­ni­ków użyt­ko­wo­ści roz­pło­do­wej (koni­ki pol­skie) kla­cze cha­rak­te­ry­zo­wa­ły się inten­syw­niej­szym i bar­dziej jed­no­znacz­nym dla czło­wie­ka wyra­ża­niem obja­wów rui niż kla­cze rasy peł­na krew angiel­ska, któ­re cechu­je niski poziom wskaź­ni­ków roz­ro­du. Wykrycie rui u kla­czy z sil­niej wyra­żo­ny­mi cha­rak­te­ry­stycz­ny­mi prze­ja­wa­mi zacho­wa­nia było łatwiej­sze, dzię­ki cze­mu kla­cze takie mia­ły więk­sze szan­se na skie­ro­wa­nie do sta­nów­ki i zaźre­bie­nie. Właściwym odbior­cą sygna­łów o goto­wo­ści kla­czy do kopu­la­cji jest ogier, któ­ry z kolei swo­ją obec­no­ścią sty­mu­lu­je klacz.

Obserwacje pro­wa­dzo­ne na koniach w warun­kach natu­ral­nych bądź zbli­żo­nych do natu­ral­nych dostar­cza­ją wie­lu cen­nych infor­ma­cji o inte­rak­cjach mię­dzy obie­ma płcia­mi i pozwa­la­ją na lep­sze zro­zu­mie­nie uwa­run­ko­wań zacho­wa­nia roz­rod­cze­go koni. Klacze prze­by­wa­ją­ce z ogie­rem utrzy­mu­ją z regu­ły wyso­ką płod­ność. Zredukowanie roz­rod­czo­ści u koni w warun­kach cho­wu sta­jen­ne­go może wyni­kać z zabu­rzeń w pra­wi­dło­wym wyra­ża­niu rui, spo­wo­do­wa­nych spo­so­bem utrzy­ma­nia lub nie­świa­do­mym zakłó­ca­niem ich zacho­wa­nia się w trak­cie testo­wa­nia na obec­ność obja­wów rui i pod­czas kry­cia. Warto zatem poznać regu­ły kie­ru­ją­ce zacho­wa­niem płcio­wym koni, co umoż­li­wi sku­tecz­niej­sze wykry­wa­nia rui u kla­czy, a co za tym idzie, popra­wi wyni­ki roz­ro­du koni.

W natu­rze pierw­sza ruja wystę­pu­je u kla­czek oko­ło 10. mie­sią­ca życia. Z regu­ły jed­nak kla­cze w warun­kach natu­ral­nych po raz pierw­szy źre­bią się w trze­cim roku życia. Młode klacz­ki są dużo mniej atrak­cyj­ne dla doświad­czo­ne­go ogie­ra niż doro­słe kla­cze, pomi­mo że ich zacho­wa­nie płcio­we jest inten­syw­niej­sze w porów­na­niu do kla­czy star­szych. Klacze prze­by­wa­ją­ce z ogie­rem z regu­ły utrzy­mu­ją wyso­ką płod­ność, acz­kol­wiek w wypad­ku sła­bej dostęp­no­ści paszy odse­tek źre­bią­cych się kla­czy może być niski. Jak wyka­za­no w bada­niach nauko­wych, 80% kla­czy islandz­kich w warun­kach kry­cia pastwi­sko­we­go źre­bi się regu­lar­nie do 20. roku życia. Jako przy­kład dosko­na­łej płod­no­ści koni w warun­kach natu­ral­nych może słu­żyć klacz Tarka, rasy konik pol­ski, z hodow­li rezer­wa­to­wej w Popielnie, któ­ra przez 33 lata życia dała 25 źre­biąt, ostat­nie w 27. roku życia.

Lepsze wskaź­ni­ki roz­ro­du koni w warun­kach natu­ral­nych w porów­na­niu z warun­ka­mi sta­jen­ny­mi mają pod­ło­że w moż­li­wo­ści sta­łe­go wza­jem­ne­go oddzia­ły­wa­nia obu płci. W bada­niach nad zacho­wa­niem płcio­wym i płod­no­ścią kla­czy w dwóch róż­nych ukła­dach eks­pe­ry­men­tal­nych stwier­dzo­no istot­nie wyż­szy pro­cent zapłod­nień w sta­dach, gdzie ogier prze­by­wał sta­le z kla­cza­mi w porów­na­niu ze sta­da­mi, w któ­rych miał moż­li­wość kon­tak­tu z kla­cza­mi przez 3 godzi­ny dziennie.

Jedną z cha­rak­te­ry­stycz­nych cech doty­czą­cych roz­ro­du koni jest wystę­po­wa­nie rui i owu­la­cji śred­nio zale­d­wie tydzień (do 20 dni) po poro­dzie (tzw. ruja źre­bię­ca lub poźre­bien­na). Poglądy doty­czą­ce płod­no­ści w rui „źre­bię­cej” są nie­jed­no­znacz­ne. W bada­niach pol­skich prze­pro­wa­dzo­nych na 75 kla­czach z hodow­li rezer­wa­to­wej osza­co­wa­no, że naj­więk­sze praw­do­po­do­bień­stwo zaźre­bie­nia w warun­kach natu­ral­nych wystę­pu­je w dru­giej rui po porodzie.

Klacz jest bar­dziej aktyw­ną stro­ną w kon­tak­tach płcio­wych z ogie­rem niż się powszech­nie uwa­ża. W mia­rę, jak klacz wcho­dzi w okres rui, kon­tak­ty te sta­ją się coraz częst­sze, ponie­waż aktyw­ne poszu­ki­wa­nie ogie­ra przez klacz ule­ga nasi­le­niu. Powoduje to coraz inten­syw­niej­szą sty­mu­la­cję płcio­wą zarów­no kla­czy, jak i ogie­ra. Wykazano, że czę­stość i czas trwa­nia kon­tak­tu mię­dzy obie­ma płcia­mi zale­ży od kla­czy. W 88% przy­pad­ków zaob­ser­wo­wa­nych inte­rak­cji zakoń­czo­nych kopu­la­cją ini­cja­ty­wę wyka­zy­wa­ła klacz!

Występowaniu rui towa­rzy­szą zmia­ny w zacho­wa­niu się kla­czy. Klacz sta­je się aktyw­na, sama dąży do kon­tak­tu z ogie­rem oraz podą­ża za nim, oraz wyka­zu­je sze­reg zacho­wań umoż­li­wia­ją­cych pokry­cie. Takie zacho­wa­nie kla­czy jest atrak­cyj­ne dla ogie­ra, z kolei obec­ność ogie­ra wyzwa­la aktyw­ne zacho­wa­nie kla­czy. W począt­ko­wej fazie rui kla­cze mogą być zain­te­re­so­wa­ne ogie­rem, nato­miast po zbli­że­niu się ogie­ra reago­wać obo­jęt­nie bądź agre­syw­nie. Nie stwier­dzo­no dokład­nie, czy ogier potra­fi roz­róż­nić i czy chęt­niej kry­je klacz bliż­szą owu­la­cji. Istnieją jed­nak infor­ma­cje świad­czą­ce o tym, że doświad­czo­ne ogie­ry hare­mo­we w tabu­nach rezer­wa­to­wych koni­ków bar­dziej pil­nu­ją kla­czy przed rywa­la­mi w dru­giej poło­wie rui, a zatem bli­żej owu­la­cji. Można stąd wycią­gnąć wnio­sek, że do pew­ne­go stop­nia ogier potra­fi odróż­nić, czy klacz jest w naj­bar­dziej opty­mal­nym okre­sie rui, jeśli cho­dzi o szan­sę zapłod­nie­nia. W warun­kach swo­bod­ne­go kry­cia czę­sto zda­rza się, że ogier gwał­tow­nie reagu­je na widok kla­czy odda­ją­cej mocz, nie­za­leż­nie od jej sta­nu fizjo­lo­gicz­ne­go, ponie­waż taką posta­wę przyj­mu­je klacz w rui.

Aktywność pod­czas rui potwier­dza oma­wia­ną aktyw­ną rolę kla­czy w inte­rak­cjach płcio­wych. Zaobserwowano, że w przy­pad­ku, gdy dwie kla­cze były w rui jed­no­cze­śnie, czę­ściej kry­ta była klacz, któ­ra trzy­ma­ła się bli­żej ogie­ra. Interakcje kla­czy z ogie­rem (pró­bo­wa­nie) trwa­ją zwy­kle kil­ka do kil­ku­na­stu godzin, zanim doj­dzie do krycia.

Akceptacja przez klacz zalo­tów ogie­ra pole­ga na przy­zwo­le­niu na wspi­na­nie się i kopu­la­cję. Wspinanie się bez erek­cji jest zja­wi­skiem nor­mal­nym i w warun­kach natu­ral­nych na 1 wspię­cie bez erek­cji przy­pa­da 1,5 do 2 wspięć z erek­cją. Najprawdopodobniej słu­ży ono testo­wa­niu (pró­bo­wa­niu), czy klacz jest w rui. Klacze, któ­re nie są w rui w warun­kach natu­ral­nych mogą wyka­zy­wać zacho­wa­nia o niskiej inten­syw­no­ści, pole­ga­ją­ce na uni­ka­niu ogie­ra poprzez odej­ście, odwró­ce­nie się przed lub w trak­cie wspię­cia. Niechętne zacho­wa­nia kla­czy prze­ja­wia­ją się gro­że­niem (kwi­cze­niem, tule­niem uszu, obna­że­niem zębów lub pod­ry­wa­niem zadu w celu kop­nię­cia) bądź jaw­ną agre­sją (atak z gry­zie­niem czy kopa­nie). Niektóre z zacho­wań agre­syw­nych czy ostrze­gaw­czych (kwi­cze­nie, nie­spo­koj­ne sta­nie, pró­by kop­nię­cia, zaci­ska­nie ogo­na) mogą wystą­pić w trak­cie peł­nej rui i wyda­ją się być sty­mu­lu­ją­ce dla obu płci.

Podczas kry­cia kla­cze mogą pozo­sta­wać nie­ru­cho­mo lub uła­twiać ogie­ro­wi zada­nie poprzez dosto­so­wa­nie swo­jej pozy­cji do ruchów ogie­ra. W trak­cie kopu­la­cji klacz czę­sto oglą­da się na ogie­ra, a kie­dy wyco­fu­je się on po eja­ku­la­cji, postę­pu­je kil­ka kro­ków naprzód; w ten spo­sób ogier mięk­ko opa­da na zie­mię. Zwykle po kopu­la­cji klacz odda­je mocz z ostat­nią frak­cją ejakulatu.

Jest to frag­ment arty­ku­łu, aby prze­czy­tać peł­ny tekst zapra­sza­my do zaku­pu kwar­tal­ni­ka „Hodowca i Jeździec” Rok V nr 1 (12) 2006.
Pismo dostęp­ne jest w Okręgowych / Wojewódzkich Związkach Hodowców Koni, Biurze PZHK, za pośred­nic­twem pre­nu­me­ra­ty oraz w wybra­nych skle­pach jeź­dziec­kich.

Więcej w Hodowla

Na górę