Connect with us

Gdy cel godzi­wy, godzi­we i środ­ki

Hodowla

Gdy cel godzi­wy, godzi­we i środ­ki

Paulina Peckiel

Dla więk­szo­ści z nas cza­sem pod­su­mo­wań jest koniec roku. Pracownikom znacz­nej czę­ści firm zazwy­czaj koja­rzy się on z pil­nym przy­go­to­wa­niem wszel­kie­go rodza­ju bilan­sów, roz­li­czeń i rapor­tów. Nudne zesta­wie­nia, przez któ­re co roku trze­ba prze­brnąć. Skąd więc powrót do tej kwe­stii w kwiet­nio­wym nume­rze „Hodowcy i Jeźdźca”? Otóż oka­zu­je się, że to temat z życia wzię­ty, gorą­co dys­ku­to­wa­ny przez naszych hodow­ców, wart więc kil­ku słów na łamach kwar­tal­ni­ka. Dlaczego? O tym po kolei.

Miałam nie­daw­no przy­jem­ność uczest­ni­czyć w Walnych Zjazdach dele­ga­tów kil­ku Okręgowych Związków Hodowców Koni – związ­ków sfe­de­ro­wa­nych w PZHK, mają­cych oso­bo­wość praw­ną, ale będą­cych rów­nież inte­gral­ną czę­ścią tej struk­tu­ry. Walny Zjazd jest naj­wyż­szą wła­dzą w okrę­go­wym związ­ku, a dele­ga­ci są wybie­ra­ni, zgod­nie z obo­wią­zu­ją­cym w danym związ­ku sta­tu­tem, zazwy­czaj spo­śród człon­ków Terenowych Kół Hodowców Koni. Zarząd takie­go związ­ku roz­li­cza się ze swo­ich dzia­łań przed gro­nem dele­ga­tów. Jak? Otóż za pomo­cą spra­woz­da­nia z dzia­łal­no­ści związ­ku, boga­te­go w tre­ści (przez co cza­sem dłu­gie­go) refe­ra­tu, wygła­sza­ne­go zazwy­czaj przez pre­ze­sa Zarządu. Kiedy moż­na liczyć na oży­wie­nie wśród zebra­nych? Wiadomo – gdy docie­ra­my do kwe­stii finan­so­wych, roz­li­cze­nia kosz­tów i przy­cho­dów z dzia­łal­no­ści.
PZHK, jako orga­ni­za­cja nad­rzęd­na dla OZHK, jest w tej mało kom­for­to­wej sytu­acji, że z jed­nej stro­ny wal­czy o inte­re­sy całej orga­ni­za­cji (pasz­por­ty­za­cja, iden­ty­fi­ka­cja elek­tro­nicz­na, dota­cje mini­ste­rial­ne), o prze­trwa­nie zarów­no OZHK/WZHK, jak i całe­go Związku, a z dru­giej – nie pro­wa­dząc kon­kret­nej dzia­łal­no­ści gospo­dar­czej – utrzy­mu­je się głów­nie ze skła­dek związ­ków regio­nal­nych. W przy­pad­ku Walnych Zjazdów dwóch OZHK, odda­lo­nych od sie­bie o ponad 400 km, pierw­szym pyta­niem zgło­szo­nym przez dele­ga­tów w nawią­za­niu do odczy­ta­ne­go spra­woz­da­nia była wła­śnie kwe­stia wspo­mnia­nej skład­ki. Właściwie trud­no się dzi­wić, no bo dla­cze­go my, jako OZHK, mamy dzie­lić się z PZHK cięż­ko wypra­co­wa­ny­mi w regio­nie pie­niędz­mi? Oddawać 50 czy 100 tysię­cy zło­tych rocz­nie? Bez sen­su, praw­da?
Patrzę na salę, na twa­rze zdez­o­rien­to­wa­nych i nie­co zbun­to­wa­nych dele­ga­tów i widzę, że kule­je chy­ba prze­pływ infor­ma­cji. Może w OZHK nie ma cza­su na infor­mo­wa­nie hodow­ców o szcze­gó­łach i zawi­ło­ściach finan­so­wa­nia róż­nych dzie­dzin dzia­łal­no­ści Związku? Może tych dzia­łań jest na tyle dużo, że trud­no o nich pamię­tać w fer­wo­rze codzien­nych zajęć w tere­nie? A może wyda­je się bez­sen­sow­ne opo­wia­da­nie co roku o tym samym? Możliwe. Ale hodow­cy się zmie­nia­ją, coraz czę­ściej świa­do­mie korzy­sta­ją z przy­słu­gu­ją­cych im praw i w dobie odmie­nia­ne­go przez wszyst­kie przy­pad­ki kry­zy­su inte­re­su­ją się wszel­ki­mi źró­dła­mi finan­so­wa­nia. Stąd kil­ka słów rze­czo­ne­go pod­su­mo­wa­nia sezo­nu 2013 ze stro­ny PZHK, pod wzglę­dem finan­sów i ewen­tu­al­nych opcji do wyko­rzy­sta­nia w przy­szło­ści.

Badania DNA

Niewątpliwą korzy­ścią dla hodow­ców i wła­ści­cie­li kla­czy i ogie­rów wpi­sy­wa­nych do głów­nych ksiąg stad­nych pro­wa­dzo­nych przez PZHK jest moż­li­wość otrzy­ma­nia refun­da­cji kosz­tów bada­nia mar­ke­rów gene­tycz­nych DNA. PZHK od 2007 r. prze­zna­cza na ten cel nie­ba­ga­tel­ną sumę co naj­mniej 550 tys. zł rocz­nie, opła­ca­jąc bada­nia wyko­na­ne w dwóch upo­waż­nio­nych labo­ra­to­riach: w Poznaniu oraz w Chorzelowie. W 2013 r. sfi­nan­so­wa­li­śmy pra­wie 4200 takich badań, głów­nie dla koni zim­no­krwi­stych (ok. 1800 sztuk) oraz koni szla­chet­nych (990 sztuk). Dotychczas dota­cja do badań DNA, wyko­ny­wa­nych w celu potwier­dze­nia pocho­dze­nia po wska­za­nej parze rodzi­ciel­skiej, przy­słu­gi­wa­ła rów­nież źre­bię­tom ras hucul­skiej oraz konik pol­ski przed wyda­niem pasz­por­tu. Jednak ze wzglę­du na nie­wiel­ką licz­bę kla­czy i ogie­rów wpi­sy­wa­nych do ksiąg stad­nych w sto­sun­ku do iden­ty­fi­ko­wa­nej corocz­nie licz­by źre­biąt tych dwóch ras – dla mło­dzie­ży uro­dzo­nej od stycz­nia 2014 r. już będzie obo­wią­zy­wać jedy­nie potwier­dze­nie pocho­dze­nia przed wpi­sem do księ­gi. Dotychczas corocz­nie bada­no po ok. 650 źre­biąt obu ras, pod­czas gdy licen­cję otrzy­my­wa­ło ok. 210 kla­czy i ogie­rów hucul­skich i ok. 180 koni­ków pol­skich.
W ubie­głym roku z dofi­nan­so­wa­nia kosz­tów badań DNA naj­wię­cej sko­rzy­sta­li hodow­cy i wła­ści­cie­le koni z tere­nu okrę­go­wych związ­ków w: Warszawie (84 tys. zł), Olsztynie (70 tys.), Białymstoku (69 tys.), Malborku (68 tys.), Lublinie (65 tys.) i Poznaniu (62 tys.).

Wystawy źre­biąt

Kolejnym spo­so­bem pro­mo­wa­nia koni pol­skiej hodow­li jest fun­dusz hodow­la­ny PZHK, w wyso­ko­ści ponad 130 tys. zł rocz­nie, wyko­rzy­sty­wa­ny od kil­ku lat do nagra­dza­nia źre­biąt pod mat­ka­mi, rocz­nia­ków i dwu­lat­ków, posia­da­ją­cych pasz­por­ty PZHK. Źrebięta te oce­nia­ne są na zor­ga­ni­zo­wa­nych prze­glą­dach, w staw­kach co naj­mniej 10 źre­biąt danej rasy (m, wlkp i sp liczo­ne razem). Fundusz, reali­zo­wa­ny w for­mie nagród dla wła­ści­cie­li dobrych jako­ścio­wo i dobrze odcho­wa­nych źre­biąt, ma na celu pre­mio­wa­nie m.in. pra­cy w przy­ucze­niu mło­dzie­ży do pre­zen­ta­cji i pie­lę­gna­cji. Premie są wypła­ca­ne wyłącz­nie za źre­bię­ta pol­skiej hodow­li i tyl­ko wła­ści­cie­lom, któ­rzy będąc człon­ka­mi OZHK/WZHK, opła­ci­li bie­żą­cą skład­kę człon­kow­ską i inne zobo­wią­za­nia wobec związ­ku. Z tej puli w 2013 r. wła­ści­cie­le koni otrzy­ma­li łącz­nie: 65 tys. zł za przed­sta­wio­ne źre­bię­ta rasy zim­no­krwi­stej, 46 tys. za źre­bię­ta szla­chet­ne, 17 tys. za ślą­za­ki i 3 tys. za hucu­ły. Największe kwo­ty dofi­nan­so­wa­nia z PZHK otrzy­ma­ły OZHK/WZHK w: Poznaniu (18 tys. zł), Krakowie (12,8 tys.), Bydgoszczy i Lublinie (po 12 tys.) oraz Katowicach (11 tys.).

Nagrody dla kla­czy w ZT

Nie wszy­scy wie­dzą, że w ramach wspo­mnia­ne­go fun­du­szu hodow­la­ne­go PZHK każ­de­go roku mogą być rów­nież pre­mio­wa­ne trzy naj­lep­sze kla­cze szla­chet­ne w każ­dej sta­cjo­nar­nej pró­bie dziel­no­ści, zarów­no o pro­fi­lu wierz­cho­wym, jak i zaprzę­go­wym. Warunkiem jest ukoń­cze­nie pró­by w ZT z wyni­kiem mini­mum bar­dzo dobrym i pokry­cie lub zain­se­mi­no­wa­nie kla­czy w roku pró­by lub kolej­nym. Kwota jed­no­ra­zo­wej pre­mii to 600 zł za I loka­tę, 500 zł za II oraz 400 zł za III. W celu otrzy­ma­nia pre­mii wła­ści­ciel kla­czy powi­nien jedy­nie przed­sta­wić w PZHK kse­ro­ko­pię świa­dec­twa pokry­cia kla­czy, poświad­czo­ną przez OZHK/WZHK. W wypad­ku pokry­cia po zmia­nie wła­ści­cie­la kla­czy pre­mię otrzy­mu­je nowy wła­ści­ciel. Oczywiście wspo­mnia­ne pre­mie mogą być wypła­ca­ne wyłącz­nie za kla­cze pol­skiej hodow­li wpi­sa­ne do ksiąg pro­wa­dzo­nych przez PZHK i tyl­ko człon­kom OZHK/ WZHK, któ­rzy opła­ci­li bie­żą­cą skład­kę człon­kow­ską i inne zobo­wią­za­nia wobec związ­ku. W 2013 r. środ­ki te otrzy­ma­li wła­ści­cie­le 8 kla­czy, na łącz­ną kwo­tę 4200 zł.

Czempionaty raso­we

PZHK w swo­im budże­cie prze­wi­du­je rów­nież kwo­tę 12 tys. zł na dofi­nan­so­wa­nie ponie­sio­nych kosz­tów orga­ni­za­cji każ­de­go z czem­pio­na­tów raso­wych, orga­ni­zo­wa­nych przez Okręgowe Związki Hodowców Koni na szcze­blu ogól­no­pol­skim (1 czem­pio­nat w każ­dej rasie). Poza nagro­da­mi rze­czo­wy­mi i finan­so­wy­mi dla wła­ści­cie­li zwy­cię­skich koni środ­ki mogą być prze­zna­czo­ne na przy­go­to­wa­nie miej­sca oce­ny, pokry­cie kosz­tów nagło­śnie­nia, obsłu­gi wete­ry­na­ryj­nej i medycz­nej, ubez­pie­cze­nie impre­zy czy hono­ra­ria sędziów. Dodatkowo Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, za pośred­nic­twem PZHK, prze­zna­cza corocz­nie na nagro­dy w każ­dym z tych czem­pio­na­tów raso­wych kwo­tę 6800 zł. Właściciele i hodow­cy 4 naj­lep­szych ogier­ków oraz 4 naj­lep­szych kla­czek otrzy­mu­ją ją do podzia­łu – 1000 zł za I loka­tę, 900 zł za II, 800 zł za III oraz 700 zł za IV.

Próby dziel­no­ści

Oddzielny temat to oce­na war­to­ści użyt­ko­wej. Oprócz admi­ni­stro­wa­nia pulą środ­ków mini­ste­rial­nych, prze­zna­czo­nych na pro­wa­dze­nie ksiąg koni hodow­la­nych oraz oce­nę war­to­ści użyt­ko­wej w OZHK/WZHK, PZHK dopła­ca 30% do kosz­tów ponie­sio­nych przez te związ­ki na oce­nę użyt­ko­wą. Corocznie jest to kwo­ta ok. 420 tys. zł, finan­so­wa­na ze skła­dek, któ­re wszyst­kie OZHK/WZHK odpro­wa­dza­ją do PZHK. Co za tym stoi? Najprościej rzecz ujmu­jąc, na oce­nę war­to­ści użyt­ko­wej skła­da­ją się: selek­cja hodow­la­na źre­biąt pod mat­ka­mi, rocz­nych i dwu­let­nich oraz pod­da­wa­nie kla­czy oraz ogie­rów nie­któ­rych ras polo­wym pró­bom użyt­ko­wo­ści, zaś na admi­ni­stro­wa­nie księ­ga­mi stad­ny­mi: kwa­li­fi­ka­cja i wpis mło­dych kla­czy i ogie­rów do ksiąg stad­nych, pro­wa­dze­nie ksiąg stad­nych w sys­te­mie infor­ma­tycz­nym, ana­li­zo­wa­nie wiel­ko­ści i struk­tu­ry raso­wej pogło­wia, okre­śla­nie zapo­trze­bo­wa­nia na ogie­ry w roz­ro­dzie, bada­nie efek­tyw­no­ści dzia­ła­nia pro­gra­mów hodow­la­nych koni poszcze­gól­nych ras. Obok iden­ty­fi­ka­cji źre­biąt w tere­nie i wyda­wa­nia pasz­por­tów jest to więc głów­na i kosz­tow­na część pro­wa­dzo­nej w OZHK/WZHK dzia­łal­no­ści. W 2013 r. PZHK dopła­ci­ło naj­wię­cej do oce­ny war­to­ści użyt­ko­wej, pro­wa­dzo­nej w: ZHKWlkp w Gnieźnie i LZHK w Lublinie (po 53,4 tys. zł), w WZHK Warszawa (36,75 tys.), w WZHK Białystok (35,7 tys,), w W-MZHK w Olsztynie (31,5 tys.) oraz MZHK w Krakowie (30,9 tys.).
Kwotę ponad 830 tys. zł z budże­tu PZHK pochło­nę­ła w 2013 r. orga­ni­za­cja samych tre­nin­gów i prób dziel­no­ści w ZT. Planowanych było 13 tre­nin­gów kla­czy: 9 wierz­cho­wych w Bogusławicach, Bielicach, Starogardzie Gdańskim, Włocławku i Doruchowie oraz 4 zaprzę­go­we w Bogusławicach i Książu. Z powo­du zbyt małej staw­ki zgło­szo­nych kla­czy nie uda­ło się prze­pro­wa­dzić jed­ne­go nabo­ru w ZT Bogusławice. Został za to zor­ga­ni­zo­wa­ny dodat­ko­wy nabór w Bielicach, doce­nio­nych przez hodow­ców za pro­fe­sjo­nal­ne podej­ście do orga­ni­za­cji ZT, jak i same­go tre­nin­gu kla­czy. Łącznie zakwa­li­fi­ko­wa­no do tre­nin­gu 188 kla­czy ras szla­chet­nych, w trak­cie tre­nin­gu wyco­fa­no 8 kla­czy, a z pozo­sta­łych 180, któ­re przy­stą­pi­ły do pró­by, 165 zda­ło ją z wyni­kiem pozy­tyw­nym. Przy coraz czę­ściej widocz­nych trud­no­ściach ze skom­ple­to­wa­niem obsa­dy kla­czy szla­chet­nych w więk­szo­ści ZT, nie­słab­ną­cym zain­te­re­so­wa­niem cie­szy się tre­ning sta­cjo­nar­ny kla­czy ślą­skich w ZT Książ – kom­plet 48 kla­czy na oba nabo­ry w sezo­nie 2014 r. zgło­szo­ny był już wła­ści­wie w stycz­niu. Zainteresowanie jest na tyle duże, że komi­sje ksiąg stad­nych pod­ję­ły decy­zję, iż do kwa­li­fi­ka­cji w zaprzę­go­wym zakła­dzie tre­nin­go­wym w Bogusławicach w 2014 r. mogą przy­stą­pić rów­nież kla­cze rasy ślą­skiej, jeże­li po ter­mi­nie zgło­szeń kla­czy ras m, wlkp, sp i zagra­nicz­nych pozo­sta­ną nie­wy­ko­rzy­sta­ne miej­sca. Wśród kla­czy ras szla­chet­nych w ZT domi­no­wa­ły konie sp (78 szt.), przy­ję­to rów­nież 39 kla­czy wlkp, 31 mało­pol­skich i 40 ślą­skich. Najwięcej kla­czy zgło­szo­no z tere­nu związ­ków: wiel­ko­pol­skie­go (47 szt.), kujaw­sko-pomor­skie­go (35), łódz­kie­go (33) oraz dol­no­ślą­skie­go (18).
W przy­pad­ku ogie­rów odby­ły się dwa tre­nin­gi: wierz­cho­wy w ZT Bogusławice dla 12 zakwa­li­fi­ko­wa­nych ogie­rów ras szla­chet­nych oraz zaprzę­go­wy w ZT Książ dla 24 ogie­rów ślą­skich i 3 ogie­rów pozo­sta­łych ras szla­chet­nych. Wycofano dwa ogie­ry w ZT Bogusławice, a z pozo­sta­łych 37 z wyni­kiem pozy­tyw­nym pró­bę zali­czy­ło 26 ogie­rów.

Mistrzostwa Polski Młodych Koni

Hodowcy i wła­ści­cie­le koni ras szla­chet­nych mogą tak­że liczyć na nagro­dy w Mistrzostwach Polski Młodych Koni w 5 dys­cy­pli­nach jeź­dziec­kich: sko­ki przez prze­szko­dy, ujeż­dże­nie, powo­że­nie zaprzę­ga­mi jed­no­kon­ny­mi, wszech­stron­ny kon­kurs konia wierz­cho­we­go oraz spor­to­we raj­dy kon­ne. MPMK są jed­ną z naj­waż­niej­szych prób hodow­la­no-selek­cyj­nych dla koni pół­krwi w Polsce, dzię­ki któ­rej – obok prób dziel­no­ści, wyni­ków spor­to­wych i wyści­gów kon­nych – konie mogą uzy­skać wpis do księ­gi stad­nej. Polski Związek Hodowców Koni współ­fi­nan­su­je orga­ni­za­cję mistrzostw oraz fun­du­je część nagród dla hodow­ców i wła­ści­cie­li zwy­cię­skich koni w każ­dej kate­go­rii wie­ko­wej. W sezo­nie 2013 z budże­tu związ­ku prze­zna­czo­no na ten cel nie­mal 200 tys. zł, w tym na same nagro­dy: w dys­cy­pli­nie sko­ków przez prze­szko­dy 23,3 tys., w ujeż­dże­niu – 4800, w WKKW – 17 tys. 775 zł, a w powo­że­niu zaprzę­ga­mi jed­no­kon­ny­mi – 7500 zł. Z powo­du zbyt małej licz­by zgło­szo­nych koni hodow­li pol­skiej nie odby­ły się MPMK w sko­kach dla koni 7-let­nich oraz w ujeż­dże­niu dla koni 5- i 6-let­nich.

Związki raso­we

Pośrednim spo­so­bem dofi­nan­so­wa­nia dzia­łal­no­ści hodow­ców koni kil­ku naszych pol­skich ras jest tak­że wspar­cie finan­so­we kie­ro­wa­ne corocz­nie do związ­ków raso­wych: Związku Hodowców Koników Polskich, Polskiego Związku Hodowców Konia Huculskiego, Polskiego Związku Hodowców Koni Małopolskich oraz Związku Hodowców Koni Ras Zimnokrwistych. Kwota dofi­nan­so­wa­nia w wyso­ko­ści 7500 zł rocz­nie dla każ­de­go z nich może nie jest wyso­ka, ale jak się oka­zu­je, sta­no­wi spo­rą część budże­tu nie­któ­rych związ­ków. W zamian za to związ­ki te są zobo­wią­za­ne do uisz­cze­nia na rzecz PZHK skład­ki człon­kow­skiej zależ­nej od licz­by swo­ich człon­ków (nie wię­cej niż 13% od mini­mal­nej skład­ki w wyso­ko­ści 30 zł). Dofinansowanie nie jest prze­zna­czo­ne na kon­kret­ny cel, związ­ki mogą dowol­nie dys­po­no­wać prze­ka­za­ny­mi środ­ka­mi, czę­sto więc kie­ro­wa­ne jest na orga­ni­za­cję wystaw i nagra­dza­nie wła­ści­cie­li wyróż­nia­ją­cych się koni.

WBFSH i HIF

Wielkim wyzwa­niem orga­ni­za­cyj­nym dla PZHK w 2013 r. było zor­ga­ni­zo­wa­nie w Polsce dorocz­ne­go spo­tka­nia Światowej Federacji Hodowli Koni Sportowych (WBFSH, 7-9 paź­dzier­ni­ka). Przedstawiciele ksiąg stad­nych koni spor­to­wych uczest­ni­czy­li w wykła­dach i warsz­ta­tach oraz w Walnym Zjeździe WBFSH, pod­czas któ­re­go Jan Pedersen został po raz ósmy wybra­ny na pre­zy­den­ta tej orga­ni­za­cji. Atrakcją był pokaz koni pol­skiej hodow­li – zarów­no pry­wat­nej, jak i pań­stwo­wej – zor­ga­ni­zo­wa­ny w Stadninie Koni Janów Podlaski dzię­ki wspar­ciu ANR. W poka­zie wzię­ły udział janow­skie ara­by oraz konie sied­miu ras, dla któ­rych PZHK pro­wa­dzi księ­gi stad­ne, w tym trzech będą­cych peł­no­praw­ny­mi człon­ka­mi WBFSH – rasy mało­pol­skiej, wiel­ko­pol­skiej i pol­skie­go konia szla­chet­ne­go pół­krwi.
Nie mniej waż­nym wyda­rze­niem była orga­ni­za­cja Walnego Zjazdu Międzynarodowej Organizacji Konia Huculskiego (HIF, 5-7 lip­ca). Gościliśmy przed­sta­wi­cie­li chy­ba wszyst­kich kra­jów pro­wa­dzą­cych księ­gi stad­ne dla koni rasy hucul­skiej (Słowacja, Rumunia, Austria, Węgry, Czechy, Niemcy, Ukraina). W stu pro­cen­tach uda­ło się zre­ali­zo­wać boga­ty w atrak­cje i napię­ty gra­fik trzy­dnio­wej impre­zy, przy­go­to­wa­nej wspól­ny­mi siła­mi przez PZHK, OZHK w Rzeszowie i Zakład Doświadczalny Instytutu Zootechniki w Odrzechowej. Impreza waż­na była dla nas o tyle, że Polsce róż­nie się wio­dło w struk­tu­rach HIF, więc orga­ni­za­to­rzy posta­wi­li sobie za cel poka­za­nie, iż pol­ska hodow­la koni hucul­skich jest boga­ta i róż­no­rod­na, że przy­wią­zu­je­my wiel­ką wagę do wszech­stron­ne­go użyt­ko­wa­nia tych koni, a nie na przy­kład do tak dys­ku­to­wa­nej ostat­nio maści sro­ka­tej. Ukoronowaniem zjaz­du był Ogólnopolski Czempionat Hodowlany Młodzieży tej rasy.
Te dwie impre­zy to, poza wiel­kim wyzwa­niem orga­ni­za­cyj­nym i logi­stycz­nym, rów­nież zobo­wią­za­nia finan­so­we dla PZHK na łącz­ną kwo­tę ponad 150 tys. zł.

Cavaliada Tour, Krajowa Wystawa Zwierząt Hodowlanych, spon­so­ring

Swój udział mie­li­śmy rów­nież w przy­go­to­wa­niu imprez towa­rzy­szą­cych cyklo­wi Międzynarodowych Zawodów w Skokach przez Przeszkody pod nazwą Cavaliada Tour. Jako współ­or­ga­ni­za­tor, obok ANR, trzech jej odsłon: mar­co­wych w Lublinie i w Warszawie (finał Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata) oraz gru­dnio­wej w Poznaniu, prze­zna­czy­li­śmy na ten cel w 2013 r. ponad 90 tys. zł. Większość tej kwo­ty pochło­nę­ło przy­go­to­wa­nie sto­isk „koń­skich” pro­fe­sji oraz jedy­nej w Polsce tego typu ini­cja­ty­wy – Pawilonu Polskiej Hodowli pro­mu­ją­ce­go konie naszej hodow­li, mają­ce­go na celu pod­kre­śle­nie duże­go zna­cze­nia prze­my­słu kon­ne­go w pol­skiej rze­czy­wi­sto­ści i pre­zen­tu­ją­ce­go całe spek­trum moż­li­wo­ści, jakie nie­sie ze sobą nasza bran­ża.
W maju zor­ga­ni­zo­wa­li­śmy „koń­ską” część kolej­nej, XXVI już edy­cji Krajowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych – 44 wystaw­ców zapre­zen­to­wa­ło 52 konie ośmiu ras, w nowej for­mu­le, łączą­cej tra­dy­cyj­ną oce­nę pokro­ju z pró­ba­mi użyt­ko­wo­ści. Koszty orga­ni­za­cji zamknę­ły się dla PZHK kwo­tą 12 tys. zł.
W 2013 r. mie­li­śmy rów­nież przy­jem­ność spon­so­ro­wać dwóch zawod­ni­ków star­tu­ją­cych z suk­ce­sa­mi koń­mi pol­skiej hodow­li. Byli to Bartłomiej Kwiatek, repre­zen­tu­ją­cy Sudecki Ludowy Klub Jeździecki w Książu i dys­cy­pli­nę powo­że­nia zaprzę­ga­mi (głów­nie jed­no­kon­ny­mi, ale nie tyl­ko), zdo­byw­ca dzie­wią­te­go z rzę­du zło­te­go meda­lu Mistrzostw Polski, oraz Paweł Spisak z Jeździeckiego Klubu Sportowego Dako-Galant, ubie­gło­rocz­ny brą­zo­wy meda­li­sta Mistrzostw Świata Młodych Koni w WKKW (w parze z og. Banderas sp). Łączną kwo­tą 20 tys. zł Polski Związek Hodowców Koni dofi­nan­so­wał star­ty tych zawod­ni­ków w sezo­nie 2013.

Szkolenia z oce­ny linio­wej

Jak już pisa­li­śmy w let­nim nume­rze HiJ, PZHK w maju 2013 r. zor­ga­ni­zo­wał serię szko­leń poświę­co­nych sys­te­mo­wi oce­ny linio­wej koni ras szla­chet­nych. Tym razem do Polski przy­je­cha­li dwaj naj­więk­si eks­per­ci KWPN: Arie Hamoen – jeden z twór­ców oce­ny linio­wej w Holandii, wie­lo­let­ni szef Komisji Oceny Ogierów w KWPN i Daan Nanning – obec­ny prze­wod­ni­czą­cy tej komi­sji. Bezpłatnym szko­le­niom zosta­li pod­da­ni człon­ko­wie Komisji Oceny Ogierów i Komisji Oceny Klaczy, sędziu­ją­cy pod­czas polo­wych oraz sta­cjo­nar­nych prób dziel­no­ści w zakła­dach tre­nin­go­wych, a następ­nie pra­cow­ni­cy OZHK/WZHK oraz gru­pa hodow­ców. Jest to dopie­ro począ­tek dzia­łań nad opra­co­wa­niem wła­sne­go sys­te­mu oce­ny, ale już od momen­tu wspo­mnia­nych szko­leń pra­cow­ni­cy OZHK/WZHK wypeł­nia­ją arku­sze wzo­ro­wa­ne na sys­te­mie holen­der­skim. Koszt reali­za­cji tych szko­leń to 41 tys. zł.

Projekty unij­ne

Polski Związek Hodowców Koni jest rów­nież reali­za­to­rem pro­jek­tu „Konno w XXI wiek – szan­sa dla obsza­rów wiej­skich w roz­wo­ju hodow­li i nowych metod wyko­rzy­sta­nia koni”. Projekt reali­zo­wa­ny od listo­pa­da 2013 do lip­ca 2014 r. jest skie­ro­wa­ny do przed­się­biorstw oraz ich pra­cow­ni­ków. Firmy, któ­re mogą być bene­fi­cjen­tem pro­jek­tu, muszą: mieć sie­dzi­bę, filię lub oddział w woj. mazo­wiec­kim, zatrud­niać nie wię­cej niż 49 pra­cow­ni­ków oraz pro­wa­dzić dzia­łal­ność zwią­za­ną z prze­my­słem kon­nym. W ramach pro­jek­tu zosta­ły lub zosta­ną prze­pro­wa­dzo­ne nastę­pu­ją­ce szko­le­nia: pod­ku­wa­czy (dla 12 uczest­ni­ków), zaprzę­go­we (24), lon­żo­wa­nia (12), pierw­szej pomo­cy medycz­nej i wete­ry­na­ryj­nej (24), oce­ny war­to­ści hodow­la­nej i użyt­ko­wej koni (24) oraz przy­go­to­wa­nia koni do pre­zen­ta­cji i poka­zów (24). Szczegóły doty­czą­ce szko­leń moż­na zna­leźć w zakład­ce „Kursy” na stro­nie www.szkoleniaue.pzhk.pl lub kli­ka­jąc baner w nagłów­ku stro­ny inter­ne­to­wej www.pzhk.pl.
PZHK jest rów­nież part­ne­rem pro­jek­tu „Przemysł kon­ny – szkol­nic­two zawo­do­we”, reali­zo­wa­ne­go przez Polski Związek Jeździecki we współ­pra­cy z Niemiecką Szkołą Jazdy w Warendorfie. Projekt jest współ­fi­nan­so­wa­ny przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, a jego celem jest opra­co­wa­nie i wpro­wa­dze­nie inno­wa­cyj­ne­go mode­lu kształ­ce­nia w zakre­sie doty­czą­cym jeź­dziec­twa i hodow­li koni w pol­skim sys­te­mie kształ­ce­nia zawo­do­we­go. Jest to kwa­li­fi­ko­wa­ny 3-mie­sięcz­ny, zaocz­ny kurs zawo­do­wy, po któ­rym oprócz bez­cen­ne­go doświad­cze­nia uczest­ni­cy otrzy­mu­ją tytuł tech­ni­ka hodow­li koni i zwięk­szo­ne szan­se na zatrud­nie­nie w dowol­nym sek­to­rze prze­my­słu kon­ne­go.

Nowe przed­się­wzię­cia

Kolejnym zada­niem reali­zo­wa­nym przez PZHK w 2013 r. była kon­ty­nu­acja współ­pra­cy z Instytutem Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN w Jastrzębcu nad oce­ną war­to­ści hodow­la­nej (nie mylić z oce­ną war­to­ści użyt­ko­wej). Analizy prze­pro­wa­dzo­no na pod­sta­wie wyni­ków prób dziel­no­ści ogie­rów zor­ga­ni­zo­wa­nych w latach 1997-2013 w zakła­dach tre­nin­go­wych, a wyni­ki tej oce­ny, czy­li usze­re­go­wa­nie koni pod wzglę­dem każ­dej oce­nia­nej cechy, są dostęp­ne na stro­nie inter­ne­to­wej www.pzhk.pl w zakład­ce „Hodowla”. W bie­żą­cym roku pla­no­wa­ne jest włą­cze­nie do oce­ny wyni­ków z zakła­dów sta­cjo­nar­nych kla­czy.
Natomiast we współ­pra­cy ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego roz­po­czę­li­śmy reali­za­cję pro­jek­tu mają­ce­go na celu uzu­peł­nie­nie bazy danych PZHK o wyni­ki spor­to­we kon­kur­sów ran­gi ogól­no­pol­skiej i wyż­szej. Jest to nie­wąt­pli­wie wiel­ce żmud­na i cza­so­chłon­na pra­ca, wyma­ga­ją­ca sze­ro­kiej wie­dzy o spo­rcie jeź­dziec­kim i dokład­no­ści, bowiem doce­lo­wo w bazie mają się zna­leźć wyni­ki spor­to­we sprzed nie­mal 30 lat.
Mimo że na oba te zada­nia PZHK wyasy­gno­wa­ło w 2013 r. łącz­nie nie­mal 70 tys. zł, nie­wąt­pli­wie wyma­ga­ją w dal­szych latach kolej­nych nakła­dów finan­so­wych.

Dofinansowanie PZHK do hodow­li i pro­mo­cji w 2013 r.
Badania DNA 550.000 zł
Premie pod­czas wystaw źre­biąt 130.000 zł
Premie w ZT kla­czy 4.200 zł
Czempionaty raso­we 96.000 zł
Ocena war­to­ści użyt­ko­wej w OZHK 420.000 zł
Ocena war­to­ści użyt­ko­wej w PZHK 830.000 zł
MPMK 200.000 zł
Związki raso­we 30.000 zł
WBFSH i HIF 150.000 zł
Cavaliada 90.000 zł
KWZH 12.000 zł
Szkolenia 41.000 zł
Ocena war­to­ści hodow­la­nej i wyni­ki spor­to­we 70.000 zł
Kwartalnik „Hodowca i Jeździec” 170.000 zł
Sponsoring 20.000 zł
Razem 2.813.200 zł

FPMK

Fundusz Promocji Mięsa Końskiego, funk­cjo­nu­ją­cy od lip­ca 2009 r., wspie­ra dzia­ła­nia mają­ce na celu infor­mo­wa­nie o jako­ści i zale­tach mię­sa koń­skie­go, pro­mo­cję spo­ży­cia mię­sa koń­skie­go i jego prze­two­rów, udział w wysta­wach i tar­gach zwią­za­nych z cho­wem i hodow­lą koni oraz pro­duk­cją i prze­twór­stwem, tema­tycz­ne bada­nia ryn­ko­we oraz pra­ce nauko­we, a tak­że szko­le­nia pro­du­cen­tów i prze­twór­ców. Komisja Zarządzająca Funduszu skła­da się z 4 przed­sta­wi­cie­li hodow­li koni, 4 przed­sta­wi­cie­li prze­twór­ców oraz repre­zen­tan­ta izb rol­ni­czych, a sam Fundusz jest two­rzo­ny z wpłat przed­się­bior­ców pro­wa­dzą­cych ubój koni oraz wywóz żywych koni poza tery­to­rium Polski. W 2013 r. fun­dusz miał do dys­po­zy­cji kwo­tę ponad 158 tys. zł, z któ­rych nie­mal 148 tys. zł zosta­ło roz­dy­spo­no­wa­ne (i roz­li­czo­ne) za pośred­nic­twem PZHK. Działania PZHK obej­mo­wa­ły m.in.: pro­mo­cję mię­sa oraz nagro­dy dla hodow­ców pod­czas dwóch ogól­no­pol­skich czem­pio­na­tów koni zim­no­krwi­stych w Kętrzynie, Międzynarodowych Targów Wyrobów Spożywczych Polagra Food oraz tar­gów Grüne Woche w Niemczech, a tak­że sfi­nan­so­wa­nie sto­iska pro­mo­cyj­ne­go pod­czas war­szaw­skie­go pik­ni­ku „Poznaj dobrą żyw­ność” oraz dofi­nan­so­wa­nie serii arty­ku­łów pro­mo­cyj­nych w kwar­tal­ni­ku HiJ. W paśmie ogól­no­pol­skim i kil­ku ośrod­kach TVP Regionalnej wyemi­to­wa­no film pro­mu­ją­cy zale­ty mię­sa koń­skie­go, któ­ry został rów­nież wyda­ny na pły­tach DVD.

Kwartalnik „Hodowca i Jeździec”

Oddzielny temat to wyda­wa­ny już 12 lat kwar­tal­nik, któ­ry trzy­ma­cie pań­stwo w rękach. Losy gaze­ty były róż­ne. Niekiedy decy­zja o rezy­gna­cji z jej wyda­wa­nia była już o włos, jed­nak wal­czy­li­śmy z prze­ciw­no­ścia­mi, aby jedy­na na bran­żo­wym ryn­ku pozy­cja skie­ro­wa­na bez­po­śred­nio do hodow­ców koni prze­trwa­ła. Wiedząc, iż hodow­cy to czę­sto nie­zbyt zamoż­na gru­pa Polaków, Polski Związek Hodowców Koni, poza nie­wąt­pli­wie wyso­ki­mi kosz­ta­mi reda­go­wa­nia i wyda­wa­nia kwar­tal­ni­ka (160 tys. zł), wspie­ra rów­nież finan­so­wo okrę­go­we związ­ki i ich człon­ków pre­nu­me­ru­ją­cych kwar­tal­nik. W 2013 r. była to kwo­ta 10,5 tys. zł, część skład­ki zwró­co­na okrę­go­wym związ­kom w wyso­ko­ści zależ­nej od licz­by wyku­pio­nych w danym roku pre­nu­me­rat kwar­tal­ni­ka.

*
Tym, któ­rzy dotrwa­li do tego momen­tu, gra­tu­lu­ję. Lektura nie­co żmud­na i nużą­ca, ale w naj­prost­szy spo­sób poka­zu­je ogrom pra­cy, jaki cią­ży obec­nie na Zarządzie i biu­rze Polskiego Związku Hodowców Koni. Nie wspo­mnia­łam tu oczy­wi­ście o wie­lu dzia­ła­niach sta­tu­to­wo-orga­ni­za­cyj­nych, wspól­nych dla związ­ków okrę­go­wych i PZHK, a jedy­nie o tych spe­cy­ficz­nych dla cen­tra­li, któ­rym w ostat­nim cza­sie poświę­ca­no czas i środ­ki finan­so­we. Nie jest to rów­nież cały zakres pra­cy PZHK, nie piszę tu bowiem o spra­wach codzien­nych biu­ra. Chciałam poka­zać jedy­nie, iż Związek, mimo zupeł­nie innej niż w OZHK/WZHK spe­cy­fi­ki dzia­łal­no­ści i mniej­szej niż w okrę­gach stycz­no­ści z hodow­ca­mi i wła­ści­cie­la­mi koni, dba o roz­wój i wspie­ra pol­ską hodow­lę.

Więcej w Hodowla

Na górę