Connect with us

Dla pokor­nych i cierpliwych

Hodowla

Dla pokor­nych i cierpliwych

Ewelina Skórzewska

W prze­pięk­nym zie­lo­nym zakąt­ku Wrocławia, jakim jest Wrocławski Tor Wyścigów Konnych Partynice, 11 lip­ca 2010 roku odbył się VI Krajowy Czempionat Młodzieżowy Koni Rasy Śląskiej. Podobnie jak rok temu, w przed­dzień poka­zu w prze­mi­łej atmos­fe­rze hodow­cy i miło­śni­cy „ślą­za­ków” z róż­nych woje­wództw mie­li moż­li­wość poroz­ma­wiać, wymie­nić poglą­dy i doświad­cze­nia przy wspól­nej kolacji.

Następnego dnia w bla­sku słoń­ca komi­sja pod prze­wod­nic­twem kie­row­ni­ka OZHK we Wrocławiu Krzysztofa Wójcika w skła­dzie: Dorota Müller - kie­row­nik OZHK w Łodzi oraz Maciej Wyszomirski - kie­row­nik OZHK w Katowicach, oce­ni­ła w sumie 48 koni w czte­rech kla­sach (ogier­ki rocz­ne, klacz­ki rocz­ne i dwu­let­nie, kla­cze trzy­let­nie) w ska­li od 1 do 10 pkt., osob­no za typ, pokrój, stęp, kłus oraz kon­dy­cję, pie­lę­gna­cję i przy­go­to­wa­nie do wystawy.
W rodo­wo­dach koni poka­za­nych na czem­pio­na­cie odnaj­dzie­my pięć z sze­ściu głów­nych rodów męskich. Pięć z nich wywo­dzi się od anglo­nor­mandz­kie­go ogie­ra Norman (ród ogie­rów: Edelman, Ruter, Gido, Gambo), a jeden od ogie­ra Condor. Brakło potom­ków rodu ogie­ra Roland. Szczególnie widocz­ny na poka­zie był ród Edelmana, któ­ry roz­prze­strze­nił się w Polsce za spra­wą trzech ogie­rów rasy cięż­ki koń gorą­co­kr­wi­sty - Enziana, Eidama i Evento oraz Gambo, a dużą rolę ode­gra­li w nim potom­ko­wie Glöcknera: Iner i Hondaker.
Na Partynicach zapre­zen­to­wa­no konie po 32 róż­nych ogie­rach, ale pośród tych, któ­re się poka­za­ły, naj­licz­niej­si, bo aż pięć kla­czek oraz ogier, byli potom­ka­mi Hutora - ogie­ra w sta­rym typie ślą­skim. Z wyjąt­kiem jed­nej kla­czy mło­dzież ta zebra­ła dobre noty za typ i upla­so­wa­ła się na wyso­kich pozy­cjach. Mowa tu m.in. o kla­czy Batosa, nale­żą­cej do Jana Więdłochy z Pielgrzymki, oce­nio­nej na 44,67 pkt., któ­ra zaję­ła pierw­sze miej­sce w kla­sie kla­czek dwu­let­nich, oraz kla­czy Rewolucja, wła­sno­ści pana Andrzeja Pasternaka z miej­sco­wo­ści Popielówek, któ­ra z wyni­kiem 45 pkt. ukoń­czy­ła na trze­cim miej­scu rywa­li­za­cję wśród kla­czy trzyletnich.

Piękny syn dziel­ne­go ojca

W gru­pie 11 ogier­ków rocz­nych tytuł czem­pio­na przy­padł ogier­ko­wi Eufrat (42,83 pkt.), któ­re­go wła­ści­cie­lem jest Jarosław Michalski z Kotli, a hodow­cą SO Książ. Ten bar­dzo dobry w typie (9,17) ogie­rek jest potom­kiem Lokana - czem­pio­na Krajowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych Polagra-Farm 2005 mają­ce­go na swo­im kon­cie wice­mi­strzo­stwo Polski mło­dych koni w powo­że­niu w kate­go­rii czte­ro­lat­ków, a od tego roku wice­mi­strzo­stwo świa­ta w powo­że­niu zaprzę­ga­mi jed­no­kon­ny­mi w Pratoni del Vivaro we Włoszech. W środ­ku staw­ki z punk­ta­cją 40,33 upla­so­wał się inny poto­mek tego ogie­ra - Dekret (40,33 pkt.), rów­nie dobry w kłu­sie, o nie­co słab­szym stę­pie. Drugą loka­tę i tytuł wice­czem­pio­na zdo­był ogier Brytan (42 pkt.) hodow­li i wła­sno­ści Waldemara Wloki z Kamienia Śląskiego. Koń ten jest potom­kiem ogie­ra Jarsen, wywo­dzą­ce­go się z linii impor­to­wa­ne­go w latach 80. ogie­ra Centimo.
Kulminacyjnym punk­tem oce­ny hodow­la­nej był wybór czem­pion­ki i wice­czem­pion­ki kla­czy. Do tej pre­sti­żo­wej rywa­li­za­cji sta­nę­ły dwie naj­lep­sze spo­śród kla­czek jed­no­rocz­nych, dwu­let­nich oraz trzy­let­nich. Czempionką zosta­ła wnucz­ka ogie­ra Hutor - gnia­da Rodezja (45,17 pkt.), wyho­do­wa­na przez Andrzeja Pasternaka z Popielówka, a nale­żą­ca obec­nie do Sylwii Kitel z Ligoty Książęcej. Ta mło­dziut­ka zwy­cięż­czy­ni kla­sy kla­czek rocz­nych repre­zen­to­wa­ła bar­dzo dobry typ (10 pkt.), zachwy­ca­jąc komi­sję swo­im ruchem. Tytuł wice­czem­pion­ki wywal­czy­ła dosko­na­le przy­go­to­wa­na do wysta­wy ksią­ska Narew. Ta pięk­na klacz repre­zen­tu­ją­ca sta­ry typ konia ślą­skie­go (10 pkt.) ulo­ko­wa­ła się na pozy­cji pierw­szej w kla­sie kla­czy trzy­let­nich, uzy­sku­jąc iden­tycz­ną licz­bę punk­tów co nie­sa­mo­wi­cie stę­pu­ją­ca (9,17 pkt.) i kłu­su­ją­ca (9,83 pkt.) klacz Bawarka(46,33 pkt.), wycho­wan­ka Dariusza Śmichury z Godzieszowej.

Koń uni­wer­sal­ny

Podobnie jak w ubie­głym roku prze­rwy mię­dzy oce­ną poszcze­gól­nych klas uroz­ma­ica­ły poka­zy użyt­ko­wa­nia koni ślą­skich w zaprzę­gu i pod sio­dłem. Największą atrak­cją był występ zdo­byw­cy srebr­ne­go meda­lu i tytu­łu wice­mi­strza świa­ta w powo­że­niu zaprzę­ga­mi Bartłomieja Kwiatka z dziel­nym ogie­rem Lokan. Dużym zain­te­re­so­wa­niem cie­szył się rów­nież pokaz hisz­pań­skiej szko­ły jaz­dy zapre­zen­to­wa­ny przez Andrzeja Horoszkę na ulu­bień­cu wro­cław­skie­go toru Thomsonie.
Przedstawiciele rasy ślą­skiej w sta­rym typie sta­no­wią cen­ną pulę gene­tycz­ną, to konie o dużych ramach, har­mo­nij­nej budo­wie cia­ła z dość cięż­ką kości­stą gło­wą i dłu­gą, moc­no umię­śnio­ną szy­ją. Posiadają moc­ny grzbiet, sil­nie zwią­za­ne lędź­wie, sze­ro­ki, pro­sty lub lek­ko sko­śny zad. Konie te cha­rak­te­ry­zu­ją się ener­gicz­nym i obszer­nym stę­pem oraz kłusem.

Szukając ide­ału

Wraz ze wzro­stem zapo­trze­bo­wa­nia na konie spor­to­we wyod­ręb­nio­no nowy typ konia ślą­skie­go, któ­ry powstał w wyni­ku ich uszla­chet­nia­nia koń­mi peł­nej krwi angiel­skiej. Nie bez zna­cze­nia był przy tym udział impor­to­wa­nych do Polski ogie­rów rasy cięż­ki koń gorą­co­kr­wi­sty (wcze­śniej błęd­nie opi­sy­wa­nych jako olden­bur­gi), m.in. star­tu­ją­ce­go i odno­szą­ce­go duże suk­ce­sy w kon­ku­ren­cji zaprzę­gów jed­no­kon­nych ogie­ra Evento. Nowy typ wyróż­nia się więk­szą szla­chet­no­ścią, zwłasz­cza gło­wy, sucho­ścią tkan­ki, bar­dziej uko­śną łopat­ką i lepiej skon­to­wa­nym zadem.
Hodowla koni to zaję­cie dla ludzi pokor­nych i cier­pli­wych, bowiem na wyni­ki cięż­kiej i żmud­nej pra­cy cze­ka się cza­sem lata­mi. Przy tym nie moż­na nigdy do koń­ca być pew­nym słusz­no­ści obra­nej dro­gi. To wła­śnie hodow­cy jako pierw­si powin­ni nie­zwy­kle kry­tycz­nie i wni­kli­wie oce­nić mate­riał hodow­la­ny, jakim dys­po­nu­ją. Czempionat koni ślą­skich był oka­zją do przyj­rze­nia się osob­ni­kom repre­zen­tu­ją­cym dwa róż­ne kie­run­ki hodow­li (sta­ry i nowy typ) i porów­na­nia ich. Był to też swo­isty egza­min, na któ­rym oce­ny koni pod­ję­li się naj­bar­dziej doświad­cze­ni pra­cow­ni­cy związ­ków hodow­la­nych. Te oce­ny są wyraź­ną wska­zów­ką obra­ne­go kie­run­ku hodow­li i pod­czas ostat­nie­go czem­pio­na­tu wyraź­nie było widać, że pra­ca nie­któ­rych hodow­ców nie poszła na mar­ne - ich konie zapre­zen­to­wa­ły się fantastycznie.

Więcej w Hodowla

Na górę