Connect with us

Buchalteria pod lupą

Hodowla

Buchalteria pod lupą

Paulina Peckiel

Numery „Hodowcy i Jeźdźca” z wio­sny 2014 i lata 2015 r. zawie­ra­ły pulę infor­ma­cji o dzia­ła­niach Polskiego Związku Hodowców Koni – o finan­sach oraz roz­dy­spo­no­wa­niu corocz­ne­go budże­tu Związku, współ­za­leż­no­ściach mię­dzy PZHK a związ­ka­mi okrę­go­wy­mi, wyda­rze­niach i pla­nach na przy­szłe lata. Nie podej­rze­wa­łam, iż nie­chcą­cy, za spra­wą spo­re­go zain­te­re­so­wa­nia czy­tel­ni­ków, powsta­nie z tego seria.

Odpowiadając więc na tę potrze­bę, znów pod­su­wam nie­co szcze­gó­łów, odsy­ła­jąc jed­nak czy­tel­ni­ków do mery­to­ry­ki opi­sa­nej w poprzed­nich „odcin­kach”, aby nie powta­rzać się nie­po­trzeb­nie.

Ocena war­to­ści użyt­ko­wej

Podobnie do lat ubie­głych mamy do czy­nie­nia z male­ją­cą licz­bą kla­czy zgła­sza­nych do sta­cjo­nar­ne­go tre­nin­gu w ZT. Mimo opty­mi­stycz­nych pla­nów nasze­go Prezydium, dopusz­cza­ją­cych przy­ję­cie pod­czas 12 nabo­rów i dofi­nan­so­wa­nie tre­nin­gu 220 kla­czy, z tej pomo­cy sko­rzy­sta­ła rela­tyw­nie nie­wiel­ka gru­pa wła­ści­cie­li. Treningowi pod­da­no zale­d­wie 136 kla­czy, przy czym dwa nabo­ry byli­śmy zmu­sze­ni odwo­łać ze wzglę­du na nie­wiel­kie zain­te­re­so­wa­nie hodow­ców. Wysoki poziom zain­te­re­so­wa­nia tre­nin­giem zaprzę­go­wym się nie zmie­nił, jed­nak otwar­cie zakła­dów o tym pro­fi­lu użyt­ko­wo­ści w Klikowej oraz Bogusławicach ode­bra­ło nie­co klien­tów Stadu Ogierów Książ, dotych­cza­so­we­mu mono­po­li­ście w tej dzie­dzi­nie. Należy jed­nak pamię­tać, że tre­nin­gi w Bogusławicach i w Klikowej są pro­wa­dzo­ne wspól­nie dla koni rasy ślą­skiej i pozo­sta­łych ras szla­chet­nych: mało­pol­skiej, wiel­ko­pol­skiej i pol­skie­go konia szla­chet­ne­go pół­krwi. Również skrom­na, a wręcz śla­do­wa (6 szt.) była licz­ba ogie­rów zakwa­li­fi­ko­wa­nych do ubie­gło­rocz­ne­go tre­nin­gu wierz­cho­we­go w ZT Bielice. Jest to jed­na z przy­czyn wie­lo­let­niej już dys­ku­sji nad koniecz­no­ścią wpro­wa­dze­nia polo­wej pró­by dziel­no­ści dla ogie­rów ras szla­chet­nych. Jeżeli komi­sje ksiąg stad­nych koni ras szla­chet­nych uzgod­nią w tym roku wspól­ny pro­jekt takiej pró­by, od 2017 zastą­pi ona tre­ning sta­cjo­nar­ny. Inaczej przed­sta­wia się nato­miast kwe­stia tre­nin­gu zaprzę­go­we­go ogie­rów, któ­ry w 2015 r. zgro­ma­dził 24 ogie­ry ślą­skie i 3 ogie­ry ras m, wlkp i sp. W dal­szym cią­gu PZHK dofi­nan­so­wu­je 70% kosz­tów wszyst­kich wymie­nio­nych tre­nin­gów, zarów­no w przy­pad­ku ogie­rów, jak i kla­czy, któ­rych wła­ści­cie­le zde­kla­ru­ją chęć ich wpi­su do pol­skich ksiąg stad­nych. Znaczącą zmia­ną jest fakt, iż z tego dofi­nan­so­wa­nia mogą obec­nie sko­rzy­stać jedy­nie wła­ści­cie­le koni, któ­rzy zgod­nie z zapi­sa­mi Rozporządzenia Komisji (UE) nr 702/2014 z dnia 25 czerw­ca 2014 r. pro­wa­dzą mikro-, małe lub śred­nie przed­się­bior­stwa zaj­mu­ją­ce się prak­tycz­nie hodow­lą.

W przy­pad­ku tre­nin­gu w ZT kon­ty­nu­owa­li­śmy nagra­dza­nie zwy­cię­skich kla­czy, któ­re wła­ści­cie­le sku­tecz­nie wdro­ży­li do hodow­li (zdo­byw­czy­nie trzech pierw­szych miejsc po uro­dze­niu źre­bię­cia ??? z przed­sta­wio­nym świa­dec­twem pokry­cia / una­sien­nie­nia). W ramach fun­du­szu hodow­la­ne­go PZHK zre­fun­do­wa­li­śmy Okręgowym/Wojewódzkim Związkom Hodowców Koni nagro­dy dla 1123 pre­mio­wa­nych źre­biąt w łącz­nej kwo­cie 133 tys. zło­tych. Skorzystali z tych środ­ków głów­nie wła­ści­cie­le koni zim­no­krwi­stych (57 tys. zł) oraz szla­chet­nych (50,5 tys. zł dla ras m, wlkp i sp oraz 19,5 tys. zł dla rasy ślą­skiej). Okręgi z naj­więk­szą licz­ba nagro­dzo­nych koni to: Poznań (19,75 tys. zł), Lublin (15 tys. zł), Kraków (13,5 tys. zł), Bydgoszcz (11,75 tys. zł) i Katowice (11 tys. zł). Podobnie do lat ubie­głych zare­zer­wo­wa­li­śmy w budże­cie PZHK dodat­ko­wa pulę środ­ków na oce­nę war­to­ści użyt­ko­wej w polo­wych pró­bach dziel­no­ści. Jak to dzia­ła? Otóż OZHK/WZHK mogły wedle wła­sne­go uzna­nia pre­mio­wać w ramach wła­snych fun­du­szy naj­lep­sze konie w okre­ślo­nych rodza­jach polo­wych prób użyt­ko­wo­ści, a w przy­pad­ku wypła­ce­nia pre­mii według okre­ślo­nych zasad okrę­go­we związ­ki otrzy­my­wa­ły z PZHK dodat­ko­we pie­nią­dze na oce­nę war­to­ści użyt­ko­wej wg nastę­pu­ją­ce­go klu­cza: 1 zł wyda­ny z fun­du­szu OZHK/WZHK to dodat­ko­we 2 zł z PZHK na oce­nę war­to­ści użyt­ko­wej. Ostatecznie na ten rodzaj pre­mio­wa­nia zosta­ło wydat­ko­wa­ne z budże­tu PZHK 144 tys. zł. Skorzystali w tym przy­pad­ku głów­nie hodow­cy z Krakowa (prze­ka­za­no związ­ko­wi 32,8 tys. zł), Lublina (26,6 tys. zł), Poznania (20 tys. zł), Rzeszowa (17,2 tys. zł) oraz Kielc (13,9 tys. zł). W uję­ciu raso­wym byli to wła­ści­cie­le koni: hucul­skich (81 tys. zł), szla­chet­nych 33,6 tys. zł), zim­no­krwi­stych (26,6 tys. zł) i koni­ków pol­skich (3,2 tys. zł).

Badania DNA

Wszystkich dzia­łań i spo­so­bów prze­ka­zy­wa­nia środ­ków finan­so­wych okrę­go­wym związ­kom i hodowcom/właścicielom koni nie dam rady tutaj opi­sać, ale na uwa­gę zasłu­gu­je jesz­cze moż­li­wość sfi­nan­so­wa­nia ze środ­ków PZHK kosz­tów badań DNA kla­czy lub ogie­ra wpi­sy­wa­nych do pol­skich ksiąg stad­nych. Ta opcja zna­na jest już chy­ba każ­de­mu hodow­cy. Ale czy pamię­ta­ją Państwo o akcji bada­nia DNA ogie­rom star­szym, uczest­ni­czą­cym już od lat w hodow­li, któ­re dotąd mia­ły zba­da­ne jedy­nie gru­py krwi? Ogiery te pozo­sta­wia­ły kolej­ne rocz­ni­ki potom­stwa, któ­re przy wpi­sie do księ­gi musia­ły mieć wyko­ny­wa­ne podwój­ne bada­nie: zarów­no grup krwi, jak i DNA. A prze­cież hodow­cy łatwiej pobrać kęp­kę 20 – 30 wło­sów z cebul­ka­mi niż wzy­wać leka­rza wete­ry­na­rii do pobra­nia krwi! Stąd idea prze­zna­cze­nia środ­ków finan­so­wych na bada­nie takich czyn­nych jesz­cze w hodow­li star­szych ogie­rów. Akcja ta pro­wa­dzo­na była już dru­gi rok z rzę­du, a w 2015 r. na jej dokoń­cze­nie prze­zna­czo­no ponad 128 tys. zł. Na tym jed­nak nie koniec. Rozpoczęliśmy bowiem podob­ne przed­się­wzię­cie w odnie­sie­niu do star­szych kla­czy nadal czyn­nych w roz­ro­dzie, o czym wspo­mi­na­łam w ubie­gło­rocz­nym arty­ku­le. W 2015 r. roz­po­czę­to bada­nia DNA kla­czy ras hucul­skiej i konik pol­ski, wydat­ku­jąc na ten cel nie­mal 17 tys. zł. Akcję oczy­wi­ście kon­ty­nu­uje­my w roku bie­żą­cym, po zba­da­niu koni­czek i hucu­łek zle­ci­my labo­ra­to­riom pro­wa­dze­nie badań kla­czy ras szla­chet­nych. Warto jesz­cze zazna­czyć, że ci z Państwa, któ­rzy docho­wa­ją się potom­stwa od kla­czy wpi­sa­nych po 1 stycz­nia 2007 r., mogą w celu potwier­dze­nia pocho­dze­nia pobrać od źre­bię­cia jedy­nie wło­sy – zarów­no ojciec, jak i mat­ka powin­ny mieć już zba­da­ne mar­ke­ry DNA. To oczy­wi­ście ogól­na zasa­da, od któ­rej mogą zda­rzyć się wyjąt­ki, war­to więc w przy­pad­ku wąt­pli­wo­ści skon­tak­to­wać się ze swo­im OZHK/WZHK i popro­sić pra­cow­ni­ka o spraw­dze­nie w cen­tral­nym reje­strze, czy rodzi­ce mają zba­da­ne DNA czy jedy­nie gru­py krwi. Tradycyjne bada­nie kla­czy i ogie­rów na pocho­dze­nie w 2015 r. pochło­nę­ło z budże­tu PZHK 394 tys. zł, w tym 253,12 tys. zł w przy­pad­ku koni zim­no­krwi­stych oraz 133,6 tys. zł dla ras szla­chet­nych.

Tutaj przy­po­mnie­nie waż­nej dla hodow­ców infor­ma­cji: z dniem 30 listo­pa­da 2015 r. Laboratorium Badania Grup Krwi w Chorzelowie zakoń­czy­ło swą dzia­łal­ność. Od 1 grud­nia 2015 r. mate­riał bio­lo­gicz­ny do badań pocho­dze­nia (krew, wło­sy) nale­ży kie­ro­wać na adres Działu Genomiki i Biologii Molekularnej Zwierząt Instytutu Zootechniki PIB w Balicach (Laboratorium Genetyki Molekularnej).

I coś jesz­cze

W dzia­ła­nia na rzecz roz­wo­ju prze­my­słu kon­ne­go wpi­su­je­my się, orga­ni­zu­jąc kolej­ne edy­cje aukcji pol­skich koni wierz­cho­wych – dwie ostat­nie pod­czas Cavaliady w Poznaniu. Działając wspól­nie z Agencją Nieruchomości Rolnych, Międzynarodowymi Targami Poznańskimi oraz fir­mą Polturf Barbara Mazur, podej­mu­je­my pró­by prze­ko­na­nia pol­skich jeźdź­ców, a wła­ści­wie sze­ro­kie­go gro­na miło­śni­ków spor­tu jeź­dziec­kie­go, do inwe­sty­cji w pol­ski „pro­dukt”. W tym celu powsta­ła m.in. witry­na www.terazpolskiekonie.pl. Nie jest to zresz­tą jedy­na stro­na inter­ne­to­wa, któ­ra zaist­nia­ła z ini­cja­ty­wy PZHK, kolej­ny­mi są bowiem www.rynekpolskichkoni.pl (ser­wis sprze­da­żo­wy) i www.koninapoznajtensmak.pl. Temat, jak wszy­scy wie­my, budzi spo­re emo­cje, jed­nak witry­na ma za zada­nie wspie­rać dzia­ła­nia pro­mo­cyj­ne finan­so­wa­ne z Funduszu Promocji Mięsa Końskiego, m.in. poprzez pro­pa­go­wa­nie idei zdro­we­go żywie­nia w opar­ciu o ten cią­gle mało roz­po­zna­wal­ny gatu­nek mię­sa.

W akcję pro­mo­cji pol­skich koni wpi­sał się rów­nież cykl nagród spe­cjal­nych pre­ze­sa PZHK dla zawod­ni­ka dosia­da­ją­ce­go naj­lep­sze­go konia pol­skiej hodow­li w wybra­nych impre­zach spor­to­wych. W 2015 r. były to m.in. CSIO5* w Sopocie, CSI4* w Poznaniu, CCI3* w Strzegomiu oraz CAI2* w Bogusławicach.

Jak pisa­łam już w ubie­gło­rocz­nym nume­rze HiJ, w maju 2015 r. zor­ga­ni­zo­wa­li­śmy kolej­ne z serii szko­leń poświę­co­nych sys­te­mo­wi oce­ny linio­wej, któ­ry wkrót­ce ma wzbo­ga­cić, a w przy­szło­ści może i cał­ko­wi­cie zastą­pić sto­so­wa­ną obec­nie oce­nę boni­ta­cyj­ną koni wpi­sy­wa­nych do ksiąg stad­nych. W SK Racot o szcze­gó­łach meto­dy od lat sto­so­wa­nej z powo­dze­niem przez księ­gę stad­ną KWPN opo­wia­dał Arie Hamoen – wie­lo­let­ni prze­wod­ni­czą­cy Komisji Oceny Ogierów w Holandii. Niedługo póź­niej w SK Nowe Jankowice prze­pro­wa­dzi­li­śmy cie­szą­ce się wiel­kim zain­te­re­so­wa­niem szko­le­nie dla inspek­to­rów OZHK/WZHK oraz hodow­ców i wła­ści­cie­li koni, tym razem z oce­ny eks­te­rie­ru oraz ruchu koni zim­no­krwi­stych. Członkom związ­ków sfe­de­ro­wa­nych w PZHK, któ­rzy opła­ci­li skład­kę człon­kow­ską za 2014 lub 2015 r., zaofe­ro­wa­li­śmy 50-pro­cen­to­wą zniż­kę kosz­tów uczest­nic­twa w obu szko­le­niach. Maj był dla nas gorą­cym mie­sią­cem, musie­li­śmy bowiem zmie­rzyć się z logi­sty­ką orga­ni­za­cji XXVII już Krajowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych – zarów­no czę­ści wysta­wo­wej, jak i poka­zo­wej. W Poznaniu zja­wi­ło się m.in. 56 koni repre­zen­tu­ją­cych 8 ksiąg stad­nych, któ­re poza tra­dy­cyj­ną oce­ną eks­te­rie­ru i ruchu zosta­ły pod­da­ne rów­nież oce­nie użyt­ko­wo­ści (zaprzę­go­wej, wierz­cho­wej lub w sko­kach luzem).

Ubiegłoroczne Mistrzostwa Polski Młodych Koni w sko­kach przez prze­szko­dy mia­ły rekor­do­wą pulę nagród – orga­ni­za­to­rom uda­ło się usta­no­wić ją na pozio­mie bli­sko 100 tys. zł. Równocześnie w Drzonkowie roze­gra­ne zosta­ło pod patro­na­tem i o nagro­dę Polskiego Związku Hodowców Koni Grand Prix Ogierów z pre­mią pie­nięż­ną w wyso­ko­ści ponad 20 tys. zł oraz Ogólnopolski Czempionat Hodowlany pol­skie­go konia szla­chet­ne­go (sp) w sko­kach luzem.

Mniejsze i więk­sze nie­po­wo­dze­nia

Nie wszyst­ko jed­nak uda­je się zor­ga­ni­zo­wać w taki spo­sób, jak­by­śmy sobie tego życzy­li. Przykładem mogą być nie­któ­re pla­ny zwią­za­ne z orga­ni­za­cją MPMK. Od kil­ku lat zamie­rze­niem PZHK była orga­ni­za­cja tej impre­zy we wszyst­kich dys­cy­pli­nach jeź­dziec­kich w jed­nym miej­scu, wzo­rem nie­miec­kie­go Bundeschampionatu. Jednak w pol­skich warun­kach nie ma jesz­cze tak doświad­czo­ne­go orga­ni­za­to­ra, któ­ry logi­stycz­nie podo­łał­by tru­do­wi orga­ni­za­cji tych zawo­dów w 4 naj­waż­niej­szych dys­cy­pli­nach. Nie znie­chę­ca­my się jed­nak, wie­rząc, że w koń­cu się uda.

Ze wzglę­du na nie­wiel­ką licz­bę zgło­szo­nych koni odwo­ła­ne zosta­ły trzy duże impre­zy: Ogólnopolski Czempionat Hodowlany i Użytkowy Kuców zapla­no­wa­ny na wrze­sień w LKJ Stragona Strzegom, Ogólnopolski Czempionat Porównawczy koni ras szla­chet­nych w sko­kach luzem pla­no­wa­ny w Drzonkowie przy MPMK w sko­kach, a tak­że jesien­ny Ogólnopolski Czempionat Ogierów Ras Zimnokrwistych w Kętrzynie.

Reprezentując inte­re­sy hodow­ców koni i dzia­ła­jąc na rzecz ochro­ny praw człon­ków zrze­szo­nych w PZHK, wystą­pi­li­śmy do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z ape­lem pod­pi­sa­nym przez ponad 6 tys. naszych człon­ków o obję­cie koni sys­te­mem płat­no­ści bez­po­śred­nich w Polsce w latach 2014 – 2020. Niestety, jak dotych­czas bez suk­ce­su.

Mimo kil­ku­let­nich sta­rań o roz­sze­rze­nie słow­ni­ka maści sto­so­wa­nych w Polsce w pro­ce­sie iden­ty­fi­ka­cji pogło­wia konio­wa­tych oraz prze­pro­wa­dze­nia sze­re­gu szko­leń w tym zakre­sie oka­za­ło się, że pol­ska hodow­la nie jest jesz­cze goto­wa na wpro­wa­dze­nie maści srebr­no­gnia­dej, kry­to­to­bia­no, cre­mel­lo czy burej. Nie pod­da­je­my się jed­nak, wzmo­żo­ny obrót koń­mi wymu­sza zmia­ny w sto­so­wa­nych przez nas zasa­dach, któ­re kie­dyś będą musia­ły być zaak­cep­to­wa­ne. Zarząd PZHK prze­ka­zał powyż­szą kwe­stię do zaopi­nio­wa­nia przez poszcze­gól­ne Komisje Ksiąg Stadnych i Radę Hodowlaną.

Duże wyda­rze­nia

Zadaniem, któ­re pochło­nę­ło spo­ro wysił­ku, było dosto­so­wa­nie pol­skich prze­pi­sów do wpro­wa­dzo­ne­go roz­po­rzą­dze­nia wyko­naw­cze­go Komisji (UE) 2015/262 z dnia 17 lute­go 2015 r. doty­czą­ce­go metod iden­ty­fi­ka­cji konio­wa­tych. Sprawę dodat­ko­wo skom­pli­ko­wał fakt, iż pierw­sze postę­po­wa­nie prze­tar­go­we na druk nowe­go wzo­ru „Paszportu konio­wa­te­go” zosta­ło unie­waż­nio­ne. Kolejny kon­kurs wygra­ła jed­nak Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A. z sie­dzi­bą w Warszawie i to ona dostar­czy­ła nie­mal 100-tysięcz­ny nakład doku­men­tu iden­ty­fi­ka­cyj­ne­go. Wydawany od 1 stycz­nia 2016 r. pasz­port ma numer seryj­ny na każ­dej nume­ro­wa­nej stro­nie, na pierw­szej stro­nie kod kre­sko­wy z nume­rem seryj­nym oraz papier zabez­pie­czo­ny che­micz­nie przed pró­ba­mi zmian zapi­sów doko­na­nych w doku­men­cie (znak wod­ny i włók­na zabez­pie­cza­ją­ce). Paszporty wyda­ne w poprzed­nich latach są nadal waż­ne i nie muszą być wymie­nio­ne. Zmiana prze­pi­sów spo­wo­do­wa­ła pod koniec 2015 roku wzmo­żo­ny napływ do OZHK/WZHK wnio­sków o reje­stra­cję źre­biąt, a to z kolei zaowo­co­wa­ło kil­ko­ma nie­zwy­kle pra­co­wi­ty­mi mie­sią­ca­mi dla każ­de­go nie­mal inspek­to­ra okrę­go­we­go związ­ku.

Najważniejsze, naj­bar­dziej emo­cjo­nu­ją­ce dla nas wyda­rze­nie 2015 r.? Z pew­no­ścią zor­ga­ni­zo­wa­nie cało­rocz­nych obcho­dów jubi­le­uszu 120-lecia PZHK, zwień­czo­nych atrak­cyj­nym pro­gra­mem pod­czas poznań­skiej Cavaliady. Były to: spek­takl 120 lat bia­ło-czer­wo­nych koni, czy­li histo­ria nasze­go kra­ju sple­cio­na z obec­no­ścią nie­pa­rzy­sto­ko­pyt­nych przy­ja­ciół, aukcja pol­skich koni wierz­cho­wych, Akademii Hodowcy i Jeźdźca, poka­zy w Pawilonie Polskiej Hodowli, eks­po­zy­cja zabyt­ko­wych ekwi­pa­ży, wysta­wa wiel­ko­for­ma­to­wych zdjęć poświę­co­nych histo­rii PZHK, a wszyst­ko zakoń­czo­ne uro­czy­stą galą dla 300 gości! Wiele satys­fak­cji oraz przy­jem­no­ści spra­wi­ły nam prze­ka­za­ne przy tej oka­zji dowo­dy przy­jaź­ni, sło­wa uzna­nia, gra­tu­la­cje czy adre­sy oko­licz­no­ścio­we, za któ­re jesz­cze raz ser­decz­nie dzię­ku­je­my.

Promocję pol­skich koni doce­nia­my rów­nież w histo­rycz­nej już nie­mal odsło­nie. Niespełna kil­ka tygo­dni temu, pod­czas war­szaw­skiej edy­cji Cavaliady 2016, uczest­ni­czy­li­śmy w uro­czy­stym spo­tka­niu poświę­co­nym pol­skim olim­pij­czy­kom. Przedstawiciele MRiRW, ANR, MTP, PZJ i PZHK zło­ży­li gra­tu­la­cje i sło­wa uzna­nia naszym wybit­nym jeźdź­com, któ­rzy star­to­wa­li na koniach pol­skiej hodow­li – Janowi Kowalczykowi, Marianowi Kozickiemu, Wiesławowi Hartmanowi i Januszowi Bobikowi oraz nie­obec­nym w Poznaniu Bogusławowi Jareckiemu i Pawłowi Spisakowi.

Co w biu­rze pisz­czy?

Nie spo­sób w krót­kim tek­ście opi­sać całej dzia­łal­no­ści biu­ra Polskiego Związku Hodowców Koni, jak rów­nież przy­szło­ścio­wych decy­zji podej­mo­wa­nych przez Prezydium i Zarząd PZHK. Kontynuujemy prze­cież orga­ni­za­cję corocz­nych Mistrzostw Polski Młodych Koni w 5 dys­cy­pli­nach jeź­dziec­kich, któ­re są naj­waż­niej­szy­mi zawo­da­mi porów­naw­czy­mi dla wyse­lek­cjo­no­wa­nych mło­dych koni w danym rocz­ni­ku. Podobnie jak od lat dzie­je się w kra­jach zachod­niej Europy, coraz wię­cej ogie­rów uczest­ni­czy w tych zawo­dach i dzię­ki temu zdo­by­wa wpis do księ­gi stad­nej.

Podobnie do poprzed­nich sezo­nów spon­so­ru­je­my star­ty kil­ku zawod­ni­ków star­tu­ją­cych koń­mi pol­skiej hodow­li, cie­szy nas więc nie­zmier­nie, gdy odno­szą suk­ce­sy. Jeden z nich – Bartłomiej Kwiatek – wygrał duble­tem pierw­sze Mistrzostwa Świata Młodych Koni w powo­że­niu zaprzę­ga­mi (Mezohegyes, Węgry) w kate­go­rii koni 6-let­nich (og. Bazyli śl, kl. Frezja śl)! To wspa­nia­ły wynik, któ­ry poka­zu­je, że konie hodo­wa­ne w Polsce nale­żą do czo­łów­ki świa­to­wej. Z kolei Paweł Spisak upar­cie wal­czył o punk­ty ran­kin­go­we i pra­wo star­tu na igrzy­skach olim­pij­skich w Rio de Janeiro (5 – 21 sierp­nia) i choć szczę­ście nie do koń­ca dopi­sa­ło, to jest obec­nie pierw­szym zawod­ni­kiem na liście rezer­wo­wej, więc trzy­ma­my kciu­ki!

W pierw­szych dniach stycz­nia 2016 r. udo­stęp­ni­li­śmy miło­śni­kom naszej naj­cięż­szej rasy szla­chet­nej bez­płat­ną wer­sję elek­tro­nicz­nej, dłu­go ocze­ki­wa­nej Księgi Stadnej Koni Rasy Śląskiej (Tom VIII, część 1). Objętość impo­nu­ją­ca, bowiem zawie­ra infor­ma­cje o 436 ogie­rach oraz uzu­peł­nie­nie karier stad­nych z lat 1999 – 2014 ogie­rów zamiesz­czo­nych w poprzed­nich tomach Ksl.

Niezmiennie współ­pra­cu­je­my z Instytutem Zootechniki w Balicach nad zasa­da­mi Programów ochro­ny zaso­bów gene­tycz­nych, z Instytutem Genetyki i Hodowli Zwierząt w Jastrzębcu (PAN) nad sza­co­wa­niem war­to­ści hodow­la­nej kla­czy i ogie­rów ras szla­chet­nych, ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego nad uzu­peł­nia­niem bazy danych wyni­ków spor­to­wych, z zagra­nicz­ny­mi orga­ni­za­cja­mi i związkami/księgami raso­wy­mi czy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi nad opi­nio­wa­niem nowe­li­zo­wa­nych prze­pi­sów pra­wa.

Mniej spek­ta­ku­lar­ne, ale wyma­ga­ją­ce naj­wię­cej pra­cy są codzien­ne zada­nia biu­ra. W 2015 r. prze­szko­li­li­śmy kolej­ną gru­pę leka­rzy wete­ry­na­rii w zakre­sie iden­ty­fi­ka­cji i korzy­sta­nia z zaso­bów Centralnej Bazy Danych Koniowatych, kon­ty­nu­owa­li­śmy pra­ce nad wpro­wa­dze­niem roz­sze­rzo­nej sys­te­ma­ty­ki maści iden­ty­fi­ko­wa­nych w Polsce koni, ziden­ty­fi­ko­wa­li­śmy rodo­wo­dy i zare­je­stro­wa­li­śmy nie­mal 2500 koni zagra­nicz­nych, zor­ga­ni­zo­wa­li­śmy logi­stycz­nie sta­cjo­nar­ne pró­by dziel­no­ści dla 170 kla­czy i ogie­rów w pię­ciu zakła­dach tre­nin­go­wych, pro­wa­dzi­li­śmy pra­ce nad aktu­ali­za­cją Programów hodow­li koni poszcze­gól­nych ras, opra­co­wy­wa­li­śmy zmia­ny w regu­la­mi­nach czem­pio­na­tów raso­wych czy Mistrzostw Polski Młodych Koni. Tworzyliśmy kolej­ne nume­ry nasze­go kwar­tal­ni­ka oraz publi­ko­wa­li­śmy niu­sy na naszych stro­nach inter­ne­to­wych.

Nasz Centralny Rejestr Koniowatych jest coraz cie­kaw­szym i coraz bar­dziej cenio­nym narzę­dziem. Wykonujemy sze­reg spra­woz­dań rocz­nych, kwar­tal­nych i okre­so­wych z wyko­rzy­sta­niem danych gro­ma­dzo­nych w bazie, zarów­no na potrze­by PZHK i OZHK, jak i MRiRW, GUS, uczel­ni i insty­tu­tów zwią­za­nych z hodow­lą koni. Administrujemy i utrzy­mu­je­my w ruchu ser­we­ry baz danych, któ­re od 2004 r. zgro­ma­dzi­ły dane bli­sko 1,2 milio­na koni. Z tych infor­ma­cji coraz czę­ściej korzy­sta­ją orga­ny admi­ni­stra­cji pań­stwo­wej: poli­cja, sądy, urzę­dy skar­bo­we, NIK.

Plany na ten rok?

Duży pro­jekt to roz­bu­do­wa ser­wi­su inter­ne­to­we­go z bazą rodo­wo­do­wą i użyt­ko­wą koni. Docelowo ma to być ser­wis pro­sty i intu­icyj­ny, zarów­no dla mło­dej, jak i star­szej oso­by, dostęp­ny zarów­no z pozio­mu prze­glą­dar­ki kom­pu­te­ro­wej, jak i pra­wi­dło­wo dzia­ła­ją­cy na prze­glą­dar­kach mobil­nych. Z moż­li­wo­ścią wyszu­ki­wa­nia koni według róż­nych para­me­trów, fil­tro­wa­nia i sor­to­wa­nia wyni­ków wyszu­ki­wa­nia. Karta dane­go konia będzie zawie­rać pod­sta­wo­we dane (nazwa, płeć, nr wpi­su do księ­gi, nr pasz­por­tu, numer czi­pa, data uro­dze­nia, rasa, maść, ojciec, mat­ka, ojciec mat­ki). Dla osób z opła­co­ną skład­ką człon­kow­ską Związku lub opła­co­nym abo­na­men­tem za korzy­sta­nie z ser­wi­su kar­ta zosta­nie roz­sze­rzo­na o peł­ny, 3- lub 4-poko­le­nio­wy rodo­wód, potom­stwo dane­go konia, nazwę hodow­cy i wła­ści­cie­la, dane doty­czą­ce oce­ny koni, prze­pro­wa­dzo­nych prób, wyni­ki zawo­dów. Do tego moż­li­wość zamiesz­cza­nia zdję­cia lub fil­mu dane­go konia, wydru­ko­wa­nia danych konia, sta­tyst­ka konia: ogól­na licz­ba potom­stwa, w tym licz­ba synów i córek wpi­sa­nych do ksiąg, ile potom­stwa bra­ło udział w ZT kla­czy, ile w MPMK. A w przy­szło­ści moż­li­wość doda­nia do pro­fi­lu oso­by zalogowanej/członka – swo­ich danych kon­tak­to­wych i zgło­sze­nia konia do opi­su. Sporo zało­żeń, więc potrze­ba cier­pli­wo­ści…

Miłośników koni szla­chet­nych ucie­szy zapew­ne fakt, iż w stycz­niu 2015 r. zosta­ła zaku­pio­na licen­cja na wyda­nie wyjąt­ko­wej książ­ki trak­tu­ją­cej o oce­nie eks­te­rie­ru, cho­dów oraz sko­ków luzem, sta­no­wią­cej swo­isty ele­men­tarz dla hodow­ców koni w Holandii. Co cie­ka­we i war­to­ścio­we, do książ­ki dołą­czo­ny jest zestaw krót­kich fil­mów, na któ­rych poka­za­ne są zarów­no konie bar­dzo dobre, jak i te gor­sze, a szcze­gó­ły oce­ny wytłu­ma­czo­ne są w przy­stęp­ny spo­sób. Książka zosta­ła już prze­tłu­ma­czo­na na język pol­ski, obec­nie trwa­ją pra­ce nad jej korek­tą mery­to­rycz­ną i sty­li­stycz­ną.

Polskie konie rasy hucul­skiej chce­my zapre­zen­to­wać pod­czas kolej­nej edy­cji Międzynarodowego Czempionatu Konia Huculskiego, orga­ni­zo­wa­ne­go pod szyl­dem Hucul International Federation. Niestety jesz­cze nie wia­do­mo, czy ze wzglę­du na wyso­kie kosz­ty orga­ni­za­cji pier­wot­nie pla­no­wa­ne ter­min i loka­li­za­cja (węgier­ska stad­ni­na Babolna, prze­łom sierp­nia i wrze­śnia) nie ule­gną zmia­nie. Liczymy jed­nak, iż rów­nież tym razem hodow­cy nas nie zawio­dą i będzie­my mogli zapre­zen­to­wać poza gra­ni­ca­mi potę­gę pol­skiej hodow­li koni hucul­skich. Natomiast w czerw­cu po raz pierw­szy w Polsce będzie­my gościć Międzynarodowy Czempionat Koni Ardeńskich (SO Kętrzyn). W czem­pio­na­cie wezmą udział kla­cze dwu- i trzy­let­nie, ogie­ry dwu­let­nie oraz trzy­let­nie i star­sze z 5 kra­jów – Francji, Belgii, Luksemburga, Szwecji oraz Polski, więc wyzwa­nie nie lada. Patronatem obję­li­śmy rów­nież Międzynarodową Konferencję „Wykorzystanie koni­ka pol­skie­go w ochro­nie przy­ro­dy”, któ­ra odbę­dzie się latem w Białowieży.

Ale wyda­rze­niem, któ­re w 2016 r. zapew­ne zawa­ży na poli­ty­ce hodow­la­nej oraz dal­szych losach PZHK, będą z pew­no­ścią zbli­ża­ją­ce się wybo­ry nowe­go pre­ze­sa. Życzę więc tym z Państwa, któ­rzy będą dele­ga­ta­mi na majo­wy Walny Zjazd Polskiego Związku Hodowców Koni, prze­my­śla­nych i traf­nych decy­zji, a nowo wybra­nej wła­dzy – kaden­cji peł­nej dzia­łań, któ­re umoc­nią pozy­cję pol­skiej hodow­li i pomo­gą hodow­com poże­gnać dotych­cza­so­wy kry­zys.

Więcej w Hodowla

Na górę